Rzeszów notuje rekordy budowlane

Przybywa inwestycji mieszkaniowych w miastach wschodniej części Polski.

Do najbardziej perspektywicznych rynków mieszkaniowych w kraju portal RynekPierwotny.pl zaliczaja przede wszystkim Olsztyn, Lublin, Rzeszów i Białystok.

— W Białymstoku i Rzeszowie śmiało można mówić o boomie, gdyż liczba oddawanych do użytku mieszkań wzrosła co najmniej kilkakrotnie. Co więcej, wzrost ten nie ma cech spekulacyjnych, po prostu jest spory popyt na rynku — mówi Marcin Krasoń, analityk rynku nieruchomości w firmie Home Broker. Szczególnie ciekawy jest Rzeszów. To miasto do połowy minionej dekady deweloperzy praktycznie pomijali.

— Nawet w czasach boomu hipotecznego w latach 2005-08 liczba mieszkań deweloperskich oddawanych do użytku w Rzeszowie nie przekraczała 200 rocznie — mówi Andrzej Prajsnar z portalu RynekPierwotny.pl. Teraz sytuacja jest diametralnie inna — według GUS, od stycznia do grudnia 2016 r. firmy deweloperskie ukończyły w Rzeszowie ponad 1,8 tys. mieszkań. Znacznie niższy wynik dla 2016 r. odnotowano np. w Łodzi (niecałe 1,4 tys. lokali). Andrzej Prajsnar podkreśla, że stolica Podkarpacia plasuje się już w ścisłej krajowej czołówce, biorąc pod uwagę relację między liczbą lokali ukończonych przez deweloperów i wielkością populacji. Jak szacuje Reas, liczba mieszkań oddanych do użytkowania sięga w tym mieście 16 na tysiąc mieszkańców.

— Dynamiczny rozwój tego rynku w ostatnich latach ma niewątpliwie związek z szybkim wzrostem liczby ludności — uważa Katarzyna Kuniewicz, szefowa działu badań i analiz rynku w Reas. W Lublinie i Białymstoku wskaźnik ten wynosi 6-7 mieszkań na tysiąc mieszkańców.

— To wciąż bardzo dużo, ale porównywalnie z innymi średnimi miastami wojewódzkimi. Ponadto pozycja Białegostoku w stosunku do innych rynków mieszkaniowych z Polski wschodniej od 2015 r. wyraźnie słabnie. Jeszcze 4-5 lat temu tam oddawano najwięcej mieszkań w tej grupie miast, głównie za sprawą prężnie działających deweloperów — zauważa Katarzyna Kuniewicz.

Zdaniem demografów, we wschodniej Polsce liczba ludności będzie jednak spadała. — Dla Białystoku czy Lublina wyzwaniem może być utrzymanie obecnej liczby mieszkańców, czyli zatrzymanie młodych ludzi, opuszczających wsie i mniejsze miasta w tych regionach. Powodzenie tego przedsięwzięcia zależeć będzie przede wszystkim od atrakcyjnej oferty edukacyjnej, dobrze płatnej pracy, ale również podnoszenia standardu życia, którego częścią jest możliwość mieszkania w budynkach dobrej jakości — tłumaczy Katarzyna Kuniewicz.

Zdaniem Marcina Krasonia, miasta położone bardziej na południu (np. Rzeszów) są dodatkowo stymulowane przez imigrantów z Ukrainy, których w Polsce jest coraz więcej. — Na razie ostrożnie poruszają się na rynku mieszkaniowym, w 2016 r. kupili nieco ponad tysiąc mieszkań, ale w ciągu kilku lat będą stanowili coraz większą część nabywców — opowiada Marcin Krasoń. Sukces, jak dodaje Katarzyna Kuniewicz, będzie zapewne częściowo zależał również od tempa i skali realizacji strategicznych programów rządowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Rzeszów notuje rekordy budowlane