Sadowski: polska gospodarka nie wykorzystuje swoich możliwości

(Marek Druś)
16-11-2006, 15:22

Niski stopień wykorzystania potencjału gospodarczego Polski można dość prosto zmienić, twierdzi wiceprezes Centrum im. Adama Smitha.

Raport Komisji Europejskiej, stwierdzający, że polska gospodarka nie wykorzystuje swoich możliwości, ujawnił fakt od kilku lat wiadomy - powiedział PAP wiceprezes Centrum im. Adama Smitha, Andrzej Sadowski.

Jego zdaniem czynniki, które Komisja Europejska wymieniła jako główne problemy Polski - niedostatek infrastruktury, zbyt sztywne zasady obowiązujące na rynku pracy, brak konkurencji w sektorze finansowym i wadliwa legislacja - mają różną wagę.

"Brak infrastruktury wynika ze złego systemu regulacyjnego w naszym kraju, który doprowadza do tego, że budowa czegokolwiek - nie tylko infrastruktury, ale i domu czy fabryki - jest przedsięwzięciem czasochłonnym i karkołomnym. Za resztę odpowiedzialne są wady systemu i złe rządzenie" - powiedział PAP Sadowski.

Jednak, według Sadowskiego, niski stopień wykorzystania potencjału gospodarczego Polski można dość prosto zmienić.

"Polska na początku lat 90. rozwijała się w tempie 7 proc. rocznie - a nawet 10 proc., jeśli doliczymy szarą strefę. Wtedy nie mieliśmy infrastruktury, kapitału i tylu roczników dobrze wykształconej młodzieży. Ale osiągnęliśmy sukces z racji wolności gospodarczej, której w tej chwili nie ma" - zauważył.

Zdaniem Sadowskiego, wykorzystanie potencjału gospodarczego Polski zależy "od klasy politycznej, która może postawić na rozwój kraju, zmieniając i upraszczając warunki prowadzenia działalności gospodarczej, co może zapewnić Polsce rozwój podobny, jaki stał się udziałem Irlandii".

Jednak, według Sadowskiego, jeśli polska klasa polityczna niczego w regulacjach gospodarczych nie zmieni, Polsce może grozić powolny rozwój i stagnacja.

W środowym raporcie KE, autorzy diagnozują, jakie są główne problemy polskiej gospodarki: niedostatek infrastruktury, zbyt sztywne zasady obowiązujące na rynku pracy, brak konkurencji w sektorze finansowym i wadliwa legislacja.

Z raportu wynika, że w handlu zagranicznym Polska nie wykorzystała swej przewagi. Czechy i Węgry wyprzedzają Polskę jeśli chodzi o inwestycje w zaawansowane technologicznie branże, które mają największy potencjał rozwoju.

W raporcie odnotowano szereg osiągnięć Polski, ale podkreślono, że rezultaty nie przekładają się na trwały wzrost. Co prawda PKB na głowę mieszkańca wzrósł przez 12 lat z 38 do 48 proc. (w 2005 roku) średniej unijnej, ale inne kraje nie pozostawały w tyle. W rezultacie spośród 25 krajów członkowskich Polska ma najniższy PKB na głowę mieszkańca.

(PAP)

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Sadowski: polska gospodarka nie wykorzystuje swoich możliwości