Saski Partners widzi lepsze czasy dla przejęć

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 03-09-2010, 00:00

Jest kapitał na przejęcia, różnice w wycenach się zmniejszają. Doradcy mają pełne ręce roboty.

Doradca przygotowuje transakcję wartą kilkaset milionów euro

Jest kapitał na przejęcia, różnice w wycenach się zmniejszają. Doradcy mają pełne ręce roboty.

283 transakcje o wartości 8,2 mld EUR — tak według KPMG w pierwszym półroczu wyglądał rynek fuzji i przejęć w Polsce. Transakcji było 16 proc. więcej, a ich wartość wzrosła o 44 proc. Większość to sprzedaż spółek przez państwo, ale i tak bankierzy inwestycyjni mają pełne ręce roboty.

— Otwartych pomysłów na transakcje jest bardzo dużo, ale od pomysłu do przeprowadzenia transakcji często mija ponad rok, a czasem kilka lat. Mamy kilkanaście projektów na różnym etapie zaawansowania i kilka, które są na drodze do zamknięcia. Stabilność warunków ekonomicznych jest kluczowa dla transakcji, a z tym jest lepiej — mówi Krzysztof Opawski, partner Saski Partners.

Megatransakcja w drodze

W 2009 r. Saski Partners doradzali przy dwóch transakcjach. W tym zamknęli już trzy (Wola Info, DSS i S4E), a czwarta — przejęcie Ruchu przez amerykański fundusz Eton Park Capital — jest na finiszu.

— Pracujemy nad projektami w przemyśle metalowym, budownictwie, branży deweloperskiej, energetycznej i nowych technologii. W ciągu kilku miesięcy spodziewamy się zamknięcia kolejnych tran-sakcji. Pracujemy nad transakcją o wartości kilkuset milionów euro — mówi Dominik Olszewski, partner Saski Partners.

W tym roku nastroje bankierom inwestycyjnym dopisują. Zupełnie inaczej niż w ubiegłym.

— 2009 r. był słaby, nie tyle ze względu na recesję (ona również wymusza zmiany właścicielskie), ile ze względu na zmienność nastrojów, które kształtują oczekiwania kupujących i sprzedających. Najpierw wszyscy myśleli, że będzie koniec świata, a potem okazało się, że Polska to zielona wyspa i unikniemy katastrofy. Było blisko do sfinalizowania transakcji, ale przez rozchwianie nastrojów do nich nie doszło — mówi Dominik Olszewski.

Więcej okazji

Z czego wynika ruch w interesie?

— Rynek fuzji i przejęć jest skorelowany z sytuacją gospodarczą. W 2008 i 2009 r. mieliśmy fazę weryfikacji biznesów i teraz pojawiają się pomysły: ktoś chce kupić, a ktoś chce sprzedać — mówi Krzysztof Opawski.

— Widać aktywność funduszy private equity, które bardzo intensywnie szukają spółek do kupienia, ale są jednocześnie niezwykle selektywne i trudno im znaleźć firmy spełniające kryteria. Ale fundusze są aktywne nie tylko po stronie kupujących. Spodziewamy się wkrótce kilku bardziej znaczących wyjść z inwestycji — dodaje Dominik Olszewski.

Bankier dodaje, że poprawiła się też dostępność finansowania akwizycji, a stymulatorem transakcji jest konsolidacja. Przez długi czas barierą były różnice w wycenie.

— Różnica w wycenie to różnica w wizji rozwoju spółki: kupujący widzi ryzyka, sprzedający świetlaną przyszłość. I kryzys wciąż ma wpływ. Aby czysto rynkowe ryzyko przestało wpływać na wycenę, musi minąć jeszcze trochę czasu. O ile w ubiegłym roku strony nie siadały do stołu, bo rozbieżności były zbyt duże, o tyle teraz już siadają. Największa bariera od lat pozostaje niezmienna — poziom wiedzy przedsiębiorców o tym, jak skutecznie przeprowadzać transakcje fuzji i przejęć, jednocześnie unikając ryzyka — mówi Dominik Olszewski.

Łatwiej o kapitał

Marcin Billewicz, dyrektor strategii i rozwoju grupy Copernicus

Na rynku fuzji i przejęć bardzo dużo się dzieje. Pracujemy nad dużo większą liczbą transakcji niż przed rokiem, i to zarówno wśród małych, jak i dużych firm. Szczególnie dużo dzieje się w branży wykonawców dla energetyki. Energetykę czekają ogromne inwestycje i wykonawcy muszą się konsolidować, by im sprostać. Konsolidacja jest też konieczna w branży motoryzacyjnej. Przejęcia są teraz łatwiejsze, bo jest dostęp do kapitału z emisji obligacji czy akcji. Przeszkadzają rozbieżne wyceny, hossa na giełdach zwiększyła oczekiwania sprzedających.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu