Software Mansion chce na giełdę

opublikowano: 09-11-2022, 16:44
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Nie oglądając się na koniunkturę, informatyczna firma chce wejść na giełdę, by dopieścić pracowników, dla których stworzyła program motywacyjny oparty na akcjach.

Software Mansion to działający od 10 lat software house z Krakowa, założony przez trójkę programistów. Przez ostatnie lata zatrudnienie w nim rosło średnio o 40 proc. rocznie — na pokładzie ma 180 osób, a w lutym ma ich być ponad 200. Takie tempo rozwoju uważa za optymalne i chce je utrzymać.

Marcin Skotniczny
Marcin Skotniczny
TOMASZ_GOTFRYD

Wyniki spółki rosną nawet szybciej niż zatrudnienie. W latach 2017-20 utrzymywała dynamikę wzrostu przychodów na poziomie około 60 proc. rocznie. W 2021 r. zwiększyła przychody r/r o 81 proc. — do 38 mln zł, a zysk netto o 74 proc. — do 13,5 mln zł. Przychodów za ostatni rok, licząc do końca września, to 57,2 mln zł, a zysk brutto 24,1 mln zł. Większość klientów spółki pochodzi z USA, więc gros przychodów jest w dolarach, co pomaga wynikom. Portfolio klientów jest zdywersyfikowane — największy odpowiada za około 11 proc. przychodów.

Kluczowy nacisk w swoim biznesie krakowski software house kładzie na pracowników.

— Chcemy stworzyć idealne warunki racy dla programistów. Porzeczka jest wysoko postawiona, jednak już jesteśmy postrzegani na lokalnym rynku jako miejsce prestiżowe i jeden z najlepszych płatników — mówi Marcin Skotniczny, prezes i akcjonariusz spółki.

Dzięki takiemu postrzeganiu Software Mansion nie musi korzystać z usług agencji rekrutacyjnych, a ponad 80 proc. rekrutacji to polecenia. Ma też z sprawnie funkcjonujący program stażowy na AGH i Uniwersytecie Jagiellońskim, a obecnie rozszerza go o Uniwersytet Warszawski.

To właśnie z myślą o pracownikach spółka przygotowuje się do debiutu na NewConnect. W czerwcu w ramach pierwszego etapu programu motywacyjnego pracownicy otrzymali blisko 2 proc. akcji. Obejmowali je po cenie nominalnej, tj. 0,1 zł.

— Debiut zakładamy na pierwszą połowę 2023 r. Nie potrzebujemy pieniędzy, więc oferta ma służyć tylko zdobyciu odpowiedniej płynności. Na te potrzeby niewielki pakiet akcji sprzedadzą założyciele — mówi prezes.

Przed ofertą publiczną spółka planuje zamkniętą ofertę skierowaną do pracowników.

— Robimy to po to, gdyż obawiamy się, że nasi pracownicy wykupią większość oferty publicznej, więc nie uzyskalibyśmy zakładanego celu, czyli płynności akcji — informuje Marcin Skotniczny.

Informatyczna firma wdraża obecnie programy motywacyjne na lata 2022-26, które obejmą maksymalnie 6 proc. akcji przydzielanych w transzach co pół roku.

Wartość planowanego programu potencjalnie jest dość pokaźna — wycena spółki wykonana przez biegłego na koniec czerwca sięgnęła ponad 180 mln zł. Grudniowa oferta dla pracowników będzie przeprowadzona przy zbliżonej wycenie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane