Stawki 18 i 32 proc. już teraz w ustawie

Jarosław Królak, Bartosz Krzyżaniak
opublikowano: 23-05-2006, 00:00

Niższe stawki PIT, ale wyższe podatki dla naukowców, cios w samozatrudnienie, utrzymanie karty podatkowej — to propozycje minister finansów.

Ministerstwo Finansów (MF) kończy prace nad pakietem zmian podatkowych. Jeszcze w tym tygodniu projekty nowelizacji ustaw mają trafić do Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów. Z nieoficjalnych informacji uzyskanych w resorcie wynika, że Zyta Gilowska, minister finansów, zamierza zmienić część wcześniejszych decyzji w zakresie zmian podatkowych. Czy wyjdzie to podatnikom na dobre? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...

Niższy PIT od 2009 r...

Najbardziej krytykowanym podatkowym posunięciem PiS było odłożenie wprowadzenia dwóch stawek podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT). Przed wyborami partia obiecała stawki 18 i 32 proc. zamiast obecnych 19, 30 i 40 proc. Zyta Gilowska pod koniec marca poinformowała, że niższy PIT zostanie wprowadzony, ale dopiero w... 2009 r. I tej wersji się trzyma. Nowością jest to, że zamierza to od razu zapisać w obecnym projekcie nowelizacji ustawy o PIT.

— Do ustawy ma trafić już teraz przepis zakładający stawki 18 i 32 proc., jednak z datą wejścia w życie 1 stycznia 2009 r. — mówi nasz informator z MF.

W ten sposób minister chce się zabezpieczyć, że rząd (ten czy ewentualnie następny) nie wycofa się już z obiecanej i oczekiwanej obniżki.

...wyższe podatki od 2007 r.

Dowiedzieliśmy się również, co będzie z 50-procentowymi kosztami uzyskania przychodów. Dziś wyższe koszty (czyli niższy podatek) przysługują np. naukowcom, twórcom, artystom czy dziennikarzom. Minister Gilowska uważa, że te preferencje powinny zniknąć, gdyż są niesprawiedliwe i psują system podatkowy. Pod koniec marca zapowiedziała w ogóle likwidację 50-procentowych kosztów. Na skutek protestów środowisk artystycznych i naukowych minister zaczęła nawet rozważać wycofanie się z pomysłu. Z naszych informacji z MF wynika, że zdecydowała się na zupełnie zaskakujące rozwiązanie.

— 50-procentowe koszty uzyskania przychodów stracą dziennikarze oraz naukowcy. Wejdzie specjalna definicja artysty, aby niższe podatki nadal płacili tylko prawdziwi twórcy, np. muzycy, malarze, rzeźbiarze, pisarze — mówi nasz informator.

Gwałt na samozatrudnieniu

Niestety, minister nie zrezygnowała z pomysłu ograniczenia tzw. samozatrudnienia. Wejdzie bowiem nowa definicja działalności gospodarczej. Wskazane w niej zostaną czynności, które nie będą uznawane za wykonywane w ramach działalności gospodarczej. Eksperci podatkowi alarmują, że propozycja MF istotnie zawęzi możliwość przechodzenia na samozatrudnienie. Skutek będzie taki, że znacznie mniej ludzi będzie mieć prawo do 19-procentowego liniowego PIT. Do ograniczenia samozatrudnienia nakłaniał minister Gilowską Janusz Śniadek, szef NSZZ Solidarność. Jak widać — skutecznie.

Zmiany w samochodach

Wejdą nowe zasady opodatkowania prywatnego użytku firmowych samochodów osobowych. Pierwotnie MF chciało, aby podatek VAT dla firm obciążał wszystkie auta, niezależnie od rzeczywistej liczby kilometrów przejechanych w celach prywatnych. 24 kwietnia na łamach „PB” prawnicy alarmowali, że takie rozwiązanie jest niezgodne z prawem unijnym. Po naszym artykule resort finansów postanowił więc wprowadzić specjalne oświadczenia. Podatek VAT (22 proc. od 0,5 proc. wartości początkowej auta) płaciłyby tylko te firmy, które zadeklarowałyby, że ich auta są wykorzystywane także do celów prywatnych. To dobre rozwiązanie. Teraz dowiadujemy się, że minister zmieniła zdanie i będzie na odwrót. Aby uniknąć podatku, firmy będą musiały oświadczyć w urzędzie skarbowym, że ich samochody jeżdżą tylko i wyłącznie w celach służbowych. Kto nie złoży takiego oświadczenia, zapłaci nowy podatek. To istotna zmiana, ale pogarszająca sytuację firm.

Pożegnanie z ryczałtem

Potwierdziły się też nasze informacje, że minister finansów postanowiła utrzymać kartę podatkową. W piątek poinformował o tym Przemysław Gosiewski, szef klubu PiS. Powiedział, że karta pozostanie, ale tylko na dwa lata. Niestety, zniknie ryczałt od przychodów ewidencjonowanych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak, Bartosz Krzyżaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu