UOKiK kontra Nord Stream 2

Magda Graniszewska
09-05-2018, 22:00

Polski urząd antymonopolowy zarzuca Gazpromowi i jego pięciu partnerom, że łamią prawo, finansując Nord Stream 2.

Pierwszą potyczkę z projektem gazociągu Nord Stream 2, rozegraną w 2016 r., polski Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wygrał. Wczoraj podszedł do drugiej, bezprecedensowej. Ogłosił, że stawia zarzuty rosyjskiemu Gazpromowi i jego międzynarodowym partnerom, czyli Engie, OMV, Royal Dutch Shell, Uniper i Wintershall, za to, że pracują nad budową nowego gazociągu Nord Stream 2. A nie powinni, skoro — jak przypomina UOKiK — polski urząd antymonopolowy już raz się temu sprzeciwił. Podstaw do dzisiejszych zarzutów należy szukać w 2016 r. Wtedy Gazprom i jego partnerzy zwrócili się do UOKiK z wnioskiem o zezwolenie na zawiązanie spółki do budowy Nord Stream 2. Polski urząd uznał wtedy, że taka inwestycja ograniczy konkurencję na rynku gazu i umocni pozycję Gazpromu. W efekcie partnerzy wycofali wniosek. Według interpretacji Marka Niechciała, prezesa UOKiK, Gazprom i partnerzy woleli wycofać w 2016 r. wniosek, niż dostać formalny zakaz. Nie zrezygnowali jednak z pomysłu i wspólnie finansują przygotowania do budowy Nord Stream 2.

Zobacz więcej

Fot. Marek Wiśniewski

— W naszej opinii jest to łamanie prawa. Czy takie duże firmy mogą sobie na to pozwolić? Ponadto, składając w 2016 r. wniosek do polskiego urzędu, konsorcjanci przyznali, że podlegają jurysdykcji prawa polskiego i europejskiego — podkreślał wczoraj Marek Niechciał.

Urząd postawił firmom zarzuty pod koniec kwietnia. Mają 21 dni na ustosunkowanie się do nich. Postępowanie może zakończyć się nałożeniem kary na spółki, w wysokości do 10 proc. ich światowego rocznego obrotu. Ponadto polski urząd może nakazać wstrzymanie finansowania przedsięwzięcia. Nord Stream 2 ma być drugą nitką leżącego już na dnie Bałtyku gazociągu Nord Stream. Tą drogą Gazprom przesyła gaz bezpośrednio z Rosji do Niemiec. Polska, podobnie jak Czechy, Słowacja, kraje bałtyckie i Ukraina, sprzeciwia się budowie Nord Stream 2 i przekonuje, że ta inwestycja jeszcze silniej uzależni nasz region od gazu ze Wschodu. Nord Stream 2 jest też komercyjnym zagrożeniem dla polskiej flagowej inwestycji w sektorze gazowym, czyli dla Baltic Pipe. To gazociąg, który ma połączyć Polskę z Danią i dalej z Norwegią, by umożliwić nam import surowca z Północy. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magda Graniszewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / UOKiK kontra Nord Stream 2