Czytasz dzięki

Wiara w złotego szybko nie gaśnie

opublikowano: 01-10-2020, 22:00

Mimo dynamicznej przeceny rodzimej waluty w ostatnich dniach analitycy wciąż zakładają, że złoty pod koniec roku będzie mocniejszy.

Wrzesień był bardzo ciężkim miesiącem dla złotego. Rozpoczynaliśmy go z kursem euro poniżej 4,40 zł. 29 września wspólnotowa waluta kosztowała już prawie 4,60 zł, czyli niewiele mniej niż pod koniec marca, gdy była najdroższa od 11 lat. Bilans miesiąca wydatnie poprawiła nieco szalona wtorkowa sesja, podczas której kurs EUR/PLN spadł o około 8 groszy, przynajmniej na jakiś czas oddalając widmo przebicia marcowego szczytu. W ten sposób rynek okiwał analityków, którzy na przełomie sierpnia i września dokonali istotnych rewizji swoich prognoz… na korzyść złotego. Przed wrześniowym pogromem polskiej waluty rynkowy konsens zakładał, że na koniec roku zobaczymy euro po 4,40 zł, a dolara po 3,70 zł. Szanse na realizację takiego scenariusza wciąż są istotnie wyższe od zera, ale po wrześniu wyraźnie zmalały.

Nie chodzi nawet o sam wzrost kursu euro, ale o fundamentalną zmianę nastawienia do polskiego pieniądza (i ogólnie do walut rynków wschodzących) oraz o diametralną zmianę sytuacji technicznej. We wrześniu trend się odwrócił i teraz to gra na osłabienie złotego będzie preferowana przez zwolenników analizy wykresów. Niemniej jednak prognozy rynkowych analityków praktycznie nie uległy zmianom. W czwarty kwartał wchodzimy z prognozowanymi kursami walut zbliżonymi do tego, co widzieliśmy kilka tygodni temu.

Mediana prognoz analityków zebranych przez serwis Bloomberg zakłada, że na koniec grudnia euro będzie kosztowało 4,40 zł. Za dolara amerykańskiego mamy płacić 3,70 zł, a za franka szwajcarskiego 4,07 zł. W 2021 r. złoty ma się nieznacznie umocnić, a ceny walut powrócić do poziomów sprzed koronakryzysu. Ale to ma się stać dopiero za rok. Wśród największych optymistów pozostają ci analitycy, którzy opublikowali swoje przewidywania na początku września. Możliwe więc, że w najbliższym czasie zostaną one zrewidowane w górę.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Wciąż jednak prognozy ekspertów Ebury, Coommerzbanku i Cinkciarz.pl mówią o euro po około 4,30 zł na koniec roku. Po stronie złotowych niedźwiedzi pozostali analitycy Rabobanku, Swedbanku i Banku Julius Baer spodziewający się na koniec grudnia euro po 4,52-4,55 zł. Patrząc na bieżący kurs euro, prognozy te nie wyglądają już tak pesymistycznie jak jeszcze kilka tygodni temu. Wrześniowa, prodolarowae korekta nie zachwiała też konsensem dla amerykańskiej waluty. Większość walutowych ekspertów w dalszym ciągu jest przekonana, że kurs EUR/USD będzie powoli przemieszczał się w górę wykresu, dochodząc do 1,19 USD na koniec roku (obecnie to 1,17 USD). Konsekwencją tych rachub są oczekiwania na sukcesywny spadek kursu dolara do złotego w kolejnych kwartałach.

„Zielony” ma kosztować 3,70 zł na koniec roku (ale przy założeniu, że euro jest po 4,41 zł!) i 3,54 zł na koniec 2021 r. Bez większych zmian pozostały prognozy dla franka szwajcarskiego. Helwecka waluta ma kosztować ponad 4 zł przynajmniej do II kwartału 2021 r. To i tak dość optymistyczny scenariusz, zważywszy na fakt, że pod koniec września frank był wyceniany na około 4,20 zł. Za to z prognoz analityków wciąż wynika, że kurs funta brytyjskiego ma się utrzymać poniżej 5 zł do końca przyszłego roku. Warto mieć świadomość, że analizujemy tutaj mediany prognoz analityków. Przewidywania nawet najlepszych ekspertów mogą rozminąć się z rzeczywistością, co zresztą w przeszłości zdarzało się dość często. Tym bardziej przy obecnych zawirowaniach w gospodarce i na rynkach finansowych jakiekolwiek prognozy obarczone są potężną dozą niepewności. Należy też pamiętać, że kursy walut bywają bardzo dynamiczne i w czasie trwania kwartału mogą się znacząco odchylać od poziomów prognozowanych na jego koniec.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Kolany

Polecane