Wtórnie nie znaczy nieefektownie

  • Ewa Bednarz
opublikowano: 19-03-2021, 14:15

Dla Teatru Syrena bycie eko to nie tylko szycie kostiumów z recyklingu, które grają w nowych spektaklach. Eko chce być cały zespół i zachęca do tego również widownię, m.in. sprzedażą kolekcji zaprojektowanej przez Tomasza Jacykowa.

Teatralny Sezam:
Teatralny Sezam:
Kostiumy i rekwizyty gromadzone przez lata w Teatrze Syrena wciąż czekałyby na ponowne wykorzystanie, gdyby nie Tomasz Jacyków, projektant mody, kostiumograf i wielbiciel modowego recyklingu. Stylista (na zdjęciu z lewej) stworzył z nich m.in. kolekcję ubrań dla widzów.
fot. Michał Heller

Trudno sobie wyobrazić ogrom kostiumów i rekwizytów, które grały w spektaklach teatralnych przez 75 lat, a tyle w ubiegłym roku skończył warszawski Teatr Syrena. Skarby gromadzone przez lata długo czekały na ponowne wykorzystanie i czekałyby dłużej, gdyby nie dobrał się do nich Tomasz Jacyków, projektant mody, kostiumograf i wielbiciel modowego recyklingu.

– Kostiumy teatralne projektuję od co najmniej ośmiu lat i dość szybko zdałem sobie sprawę, że nie chcę swoimi wymysłami zaśmiecać ziemi. Doszedłem do wniosku, że skoro mogę zaprojektować wszystko, mogę robić to wtórnie. Zacząłem tak pracować kilka lat temu w Teatrze Rozrywki w Chorzowie, a później przeniosłem to na poletko warszawskie, pracując w Teatrze Capitol, w którym też robiłem kostiumy z recyklingu – mówi Tomasz Jacyków.

Z teatru na ulicę

Kolekcja Tomek Jacyków dla Teatru Syrena
Kolekcja Tomek Jacyków dla Teatru Syrena
Michał Heller

Kolejna propozycja od Teatru Syrena dotyczyła planowanej premiery spektaklu „Rock of Ages”, do którego trzeba było ubrać aktorów w rockowym stylu końca lat 80.

– Od razu zaznaczyłem, że szyję z recyklingu i stworzyłem kostiumy ze zwykłych ubrań – wspomina stylista.

To było preludium do kolekcji dla widzów. Powstały już dwie: wiosenno-letnia i jesienno-zimowa sygnowane metką Tomek Jacyków dla Teatru Syrena. Inspirowane są nie tylko stylem glam z „Rock of Ages”, lecz także gotyckimi stylizacjami z „Rodziny Addamsów”, modą vintage w wydaniu amerykańskim z „Czarownic z Eastwick” i PRL-owskim stylem ze spektaklu „Kapitan Żbik”.

– Kolekcje ubrań z Tomkiem Jacykowem przygotowywaliśmy podczas zamknięcia teatrów spowodowanego pandemią. Postanowiliśmy wykorzystać czas przestoju, kiedy nie mogliśmy grać i pracować nad premierami, by podzielić się z widzami naszymi skarbami z magazynów – mówi Monika Walecka, p.o. dyrektora Teatru Syrena.

– Zaproponowano mi taką przeróbkę kostiumów teatralnych, które mają swoją historię, by były atrakcyjne dla ludzi, czyli zrobienie z kostiumów teatralnych zwyczajnej mody ulicznej. Ponieważ uwielbiam wszelkiego rodzaju eksperymenty, od razu się zgodziłem – mówi Tomasz Jacyków.

– Ubrania z pierwszej kolekcji już się praktycznie sprzedały, jeśli druga powtórzy jej sukces, nie wykluczamy kontynuowania takiej współpracy – dodaje Monika Walecka.

Tomasz Jacyków nie wzbrania się przed kolejnymi przeróbkami, ale planować nic nie chce.

– Żyjemy w takich czasach, że nie wiadomo, co będzie za miesiąc, a co dopiero myśleć o przyszłych sezonach – wzdycha.

Pocałunek zamiast krzyku

Kolekcja Tomek Jacyków dla Teatru Syrena
Kolekcja Tomek Jacyków dla Teatru Syrena
Michał Heller

Recykling ubrań jest jednak wymagający. Tomasz Jacyków żartuje, że zwykły projekt pochłania tylko czas na jego narysowanie i rozmowę z krawcową. Pracując w recyklingu, też musi najpierw zrobić projekt, ale to nie koniec wyzwań przed stworzeniem kreacji.

– Trzeba zadać sobie trud, bo nikt tego nie może zrobić poza autorem, zamówić w sortowni określone rzeczy, np. falbany, tiule, skóry – a wszystko jest pakowane po 20, 30 kg. Kupuje się w ciemno, więc dopiero po wypakowaniu można zobaczyć, co się ma i co można zrobić – wylicza Tomasz Jacyków.

Dodaje, że nie może sobie wymyślić, że uszyje np. jedwabną błękitną suknię, ponieważ może się zdarzyć, że nie będzie jedwabnego błękitnego materiału, z którego można coś wykroić. Będzie natomiast 30 tys. innych tkanin, z których da się suknię uszyć.

– To jest kwestia zaangażowania, a my się przyzwyczailiśmy do tego, że bardzo niewielkim kosztem osiągamy spektakularne efekty – podkreśla stylista.

Robienie rzeczy z recyklingu jest więc czasochłonne i wymaga dodatkowego nakładu pracy.

– Kiedy rysuję sukienkę na papierze, rzucam ten projekt krawcowej, wrzeszczę na nią, że krzywo przyszyła, i dodaję, że to moja suknia, to nie jest prawda, bo ona nie jest moja. Moja jest wtedy, kiedy znajdę sobie trzy różne sukienki, popruję je, pospinam na manekinie, pocałuję w rękę panią Anię i powiem: „pani Aniu, tak to zszywamy”, a na pytanie, co to będzie – odpowiem, że: „nie umiem wytłumaczyć, ale pani zobaczy” – śmieje się Tomasz Jacyków.

Coś z niczego

Kolekcja Tomek Jacyków dla Teatru Syrena
Kolekcja Tomek Jacyków dla Teatru Syrena
Michał Heller

Anna Wardzyńska, teatralna krawcowa, która realizuje wszystkie pomysły projektanta, nie narzeka.

– Z Tomkiem pracuje się bardzo dobrze. Rozumiemy się, dogadujemy. To ciekawa praca i wyzwanie – staram się za nim nadążyć, bo to on przychodzi z pomysłami, swoją wizją i mówi: zrobimy tak, tak i tak, i będzie okej – twierdzi Anna Wardzyńska.

Przyznaje też, że czasem nie widzi tego, co wyjdzie, nie umie sobie wyobrazić, ale szyje i faktycznie – jak mówi – powstaje ubranie, które ma ręce i nogi.

– Tak tworzymy coś z niczego, to odróżnia szycie z recyklingu od szycia z materiału z beli – ubrania powstają z różnych kawałków, z różnych tkanin, materiałów, które łączymy. Czasem, by dostać się do materiału, muszę pruć stare kostiumy i pilnować, by tkaniny wystarczyło – tłumaczy Anna Wardyńska.

Na pytanie, czy to ciężka praca, odpowiada ze śmiechem, że już tyle lat pracuje w tym zawodzie, że ze wszystkim daje sobie radę.

– W podobny sposób pracujemy nad kostiumami do „Bitwy o tron”, czyli kolejnej premiery. Tomasz zwozi ubrania z recyklingu, wyszperane w second handach, wymyśla, jak je przerobić – i tak powstają kostiumy. Nie odtwarzamy konkretnej epoki, raczej tworzymy kostiumy współczesne, rewiowe – mówi teatralna krawcowa.

Królowie z recyklingu

Kolekcja Tomek Jacyków dla Teatru Syrena
Kolekcja Tomek Jacyków dla Teatru Syrena
Michał Heller

Premiera spektaklu „Bitwa o tron” pomyślanego jako wolna elekcja – eurowizyjny talent show, miała się odbyć 19 marca, ale została przełożona na 23 kwietnia. Prace więc jeszcze trwają, a wyzwanie jest duże, bo na scenie pojawi się ośmiu królów i cztery królowe oraz dwóch prowadzących. Królowie też się przebierają, więc mają po kilka zestawów ubrań.

– Cudowna jest praca nad kostiumami, a przede wszystkim cudowne jest to, że wszystkim się podobają. Aktorzy po próbie nie chcą się przebierać, a ja nie zaśmiecam ziemi, nie muszę szkodzić, a przecież każdy z nas jest szkodnikiem – twierdzi Tomasz Jacyków.

Podkreśla też, że nie chodzi nawet o wielkie cele, bo ktoś, kto krzyczy najgłośniej, najmniej robi.

– Chodzi o to, żeby każdy we własnym zakresie robił małe rzeczy, zaczynając od zakręcania wody w trakcie mycia zębów. Jeśli ktoś lubi kupować, to niech kupuje, ale zamiast pięciu par byle jakich butów, które zaraz się rozpadną, niech kupi w sezonie jedną, lecz porządną, którą włączy do wspaniałej kolekcji butów, które zawsze będą dobre. Warto też przerabiać, kombinować, kupować wtórnie – podkreśla stylista.

Kolekcja Tomek Jacyków dla Teatru Syrena
Kolekcja Tomek Jacyków dla Teatru Syrena
Michał Heller

Ubrania do nowego spektaklu tym razem nie pochodzą z zasobów teatralnych, choć jest w nich kilka odpowiednich kostiumów.

– Nawet myślałem, że będę ich używał, ale ważą po kilka kilogramów. To są bardzo stare i bardzo ciężkie tkaniny ukute na stelażach. Nie mam sumienia ubrać aktora na dwie godziny spektaklu w suknię, która waży osiem kilogramów – mówi.

Projektując kostium, myśli o tym, że osoba, która będzie grać na scenie, musi się w nim dobrze czuć, żeby zagrać dobrze. Nie może mieć dyskomfortu.

– Poza tym każdy z aktorów dużo się rusza, poci, a panie garderobiane muszą to jakoś prać. Jeżeli przy kostiumie są np. pióra, to staram się je tak montować, żeby można było łatwo zdemontować. Muszą też wystarczyć przynajmniej na sto spektakli – podkreśla Tomasz Jacyków.

Scenografia ze zmywaka

Kolekcja Tomek Jacyków dla Teatru Syrena
Kolekcja Tomek Jacyków dla Teatru Syrena
Michał Heller

Z wydawałoby się niepotrzebnych już elementów zgromadzonych w teatralnych magazynach powstała również scenografia do bajki „Glonuś i drużyna Eko-Syreny”. Scenografka Bożena Ślaga wykorzystała m.in. horyzont ze spektaklu „Piękna Lucynda”, który grany był 20 lat temu. Przydały się nawet skrawki, jakie powstają przy produkcji gąbek do mycia naczyń, które teatr dostał od firmy Rekopol Organizacja Odzysku Opakowań. Materiały z recyklingu są wykorzystywane też w trakcie warsztatów i lekcji teatralnych.

Nawet teatralne Bistro Syrena włączyło się w ekodziałania i sprowadza produkty od lokalnych dostawców, a sezonowe menu układa zgodnie z porami roku i dostępnymi w każdej z nich produktami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane