Wywiadownie boją się ustawy o BIG

Sylwia Wedziuk
opublikowano: 06-06-2014, 00:00

Otoczenie biznesu Zmiany w Ustawie o udostępnianiu informacji gospodarczej wstrząsną rynkiem wywiadowni gospodarczych. Znikną lub będą musiały zmienić się w BIG

Upaść albo przekształcić się w Biuro Informacji Gospodarczej (BIG) — taki wybór może pozostać wielu wywiadowniom gospodarczym po wejściu w życie projektu zmian w Ustawie o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych, którego projekt założeń Ministerstwo Gospodarki (MG) przekazało niedawno do konsultacji społecznych.

Nie tylko BIG na rynku

Przedstawiciele wywiadowni gospodarczych zwracają uwagę na to, że zbyt mało czasu przewidziano na zgłaszanie zastrzeżeń do projektu. Skarżą się też, że ustawa w ogóle ich nie dostrzega, choć również tworzą rynek informacji gospodarczej, i to znacznie dłużej niż BIG.

— Wszystko odbywa się w zbyt szybkim tempie. Odnosimy wrażenie, że sugestie wywiadowni w ogóle nie zostały wzięte pod uwagę. Naszym zdaniem, proponowane zmiany wymagają znacznie głębszej analizy wpływu na rynek, niż zostały zaprezentowane. Ich skutki mogą okazać się odwrotne do zamierzonych — przestrzega Iwona Surdykowska-Huk, prezes InfoCredit, wywiadowni działającej na rynku od 1990 r.

Jej zdaniem, do tej pory BIG i wywiadownie gospodarcze działały w symbiozie, jednocześnie konkurując i współpracując ze sobą. Po zmianach w ustawie w zaproponowanym przez MG kształcie to współistnienie będzie znacznie trudniejsze. BIG zyskają uprawnienia, które ustawią je w uprzywilejowanej pozycji w porównaniu z innymi uczestnikami rynku. Jednym z nich jest dostęp do informacji o niektórych zobowiązaniach publicznoprawnych. Ponadto projekt proponuje pośredniczenie BIG na rzecz klientów w dostępie do rejestrów publicznych. Tym samym zbiory biur zostaną poszerzone o informacje z KRS, CEIDG, REGON, PESEL oraz sprawozdania finansowe przedsiębiorstw, czyli te dane, które od lat samodzielnie, a nie z automatu, gromadzą wywiadownie. Do tego proponuje się, żeby BIG tworzyły modele scoringowe, co również do tej pory było domeną wywiadowni. W efekcie BIG staną się quasi-wywiadowniami, ustawowo uprzywilejowanymi w stosunku do pozostałych uczestników rynku.

 

 

Będzie monopol

Tak duże uprawnienia dla jednej grupy prywatnych podmiotów funkcjonujących wydają się wywiadowniom niesprawiedliwe.

— Niektóre wywiadownie już zastanawiają się nad koniecznością przekształcenia się w BIG, co umożliwi im równie szerokie uprawnienia. Inne podmioty, których nie będzie stać na zapłacenie 4 mln zł minimalnego kapitału zakładowego wymaganego dla BIG, a zajmują się gromadzeniem podstawowych danych rejestrowych i finansowych o firmach, upadną — tłumaczyMaciej Harczuk, prezes Euler Hermes Collections.

Jego zdaniem, w efekcie na rynku może w przyszłości funkcjonować znacznie więcej BIG niż cztery. Będzie to unikalne rozwiązanie w Europie, gdzie przeważają modele jednego biura, w którym dostępne są informacje z różnych źródeł. W związku z tym informacje staną się znacznie bardziej rozproszone, a klienci BIG będą musieli je sprawdzać w większej liczbie źródeł, co oznacza wyższy koszt.

— W końcu BIG to prywatne podmioty, które muszą na siebie zarabiać — zauważa Maciej Harczuk.

Iwona Surdykowska-Huk zwraca uwagę, że brakuje w projekcie założeń polityki cenowej BIG nie tylko w stosunku do klienta indywidualnego, ale także firm działających w imieniu i na rzecz takich klientów, jak wywiadownie gospodarcze, kancelarie prawne, windykacyjne itp.

Jej zdaniem, wskazane byłoby również pokazanie większej liczby szczegółów dotychczas tworzenia modeli predykcyjnych przez BIG.

— Do BIG trafiają wyłącznie informacje o niespłaconych zobowiązaniach, ale jedynie w sytuacji, kiedy kontrahent zdecydował się je tam umieścić, czyli w zasadzie występują tam tylko podmioty zadłużone. Nie są to więc wszystkie działające na rynku firmy ani nawet nie wszystkie, które mają długi, skoro to wierzyciel decyduje o wpisie. Obawiam się modelu predykcyjnego opartego tylko na informacjach negatywnych, w dodatku pochodzących z niewielkiej populacji firm — mówi Iwona Surdykowska-Huk.

Bez obaw

Według BIG, obawy wywiadowni gospodarczych są nieuzasadnione. Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów, uważa, że po zmianach w ustawie BIG nadal będą oferowały zupełnie inny produkt, skierowany do innej grupy klientów niż wywiadownie.

— Wywiadownie gospodarcze oferują pogłębione analizy ekonomiczne o da-nej firmie, w których informacja o płatnościach jest tylko jednym z elementów. Takich analiz oczekują duże przedsiębiorstwa, kosztują one też znacznie więcej niż raporty z BIG. Natomiast dane z BIG odnoszą się wyłącznie do tego, czy ktoś płaci w terminie czy nie. Jeśli uzyskamy prawo do przechowywania informacji archiwalnych i opracowywania na ich podstawie rekomendacji (scoringów), to nasze raporty nadal będą zupełnie inne od tych pochodzących z wywiadowni gospodarczych. Nasza informacja jest tańsza, zatem bardziej dostępna dla sektora MSP. Oczywiście duże podmioty (banki, firmy leasingowe, operatorzy telefoniczni itp.) też korzystają z baz BIG do oceny wiarygodności swoich klientów, ale w odniesieniu do zupełnie innych transakcji niż wtedy, kiedy korzystają z raportów wywiadowni gospodarczych — tłumaczy Adam Łącki.

Mariusz Hildebrand, prezes BIG Info Monitor, zaznacza, że firmy korzystające z zasobów BIG od dawna domagają się poszerzenia zakresu danych, które pozwoliłyby im możliwie dokładnie ocenić ryzyko prowadzonej przez nie działalności. Zwraca też uwagę, że przekształcenie się w BIG nie będzie takie proste.

— Trzeba pamiętać, że z chwilą przeobrażenia się w BIG wywiadownie nie tylko staną się podmiotem licznych obowiązków, ale będą musiały zrezygnować z wielu działań niedopuszczalnych z punktu widzenia Ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych, w tym przetwarzania danych, do których obecnie BIG nie mają dostępu — mówi Mariusz Hildebrand.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy