Zastój na budowach i stalowy kryzys zatrzymały pociągi

opublikowano: 21-11-2019, 22:00

PKP Cargo odnotowały 20-procentowy spadek przewozu kruszyw, metali i rud. Liczą na transport intermodalny i ukraińskie zboże.

Spowolniona modernizacja sieci przewidziana w Krajowym Programie Kolejowym, jej niższa przepustowość oraz brak porozumienia z wykonawcami drogowymi w sprawie waloryzacji przyczyniły się do zmniejszenia przewozów kruszyw i materiałów budowlanych — twierdzą PKP Cargo, szacując wskaźnik spadku po trzech kwartałach na 20,7 proc. Niedawno jednak publiczni inwestorzy podpisali z firmami budowlanymi kilka umów inwestycyjnych o dużej wartości, co powinno przyczynić się do ożywienia przewozów.

Czesław Warsewicz, prezes PKP Cargo, przypomina, że grupa prowadzi rozmowy
akwizycyjne m.in. z polską spółką Hatrans i rumuńską Vest Trans. Dzięki
dywersyfikacji geograficznej zwiększy portfel przewożonych towarów i stanie się
ważnym przewoźnikiem obsługującym różne europejskie porty.
Zobacz więcej

EURODYWERSYFIKACJA:

Czesław Warsewicz, prezes PKP Cargo, przypomina, że grupa prowadzi rozmowy akwizycyjne m.in. z polską spółką Hatrans i rumuńską Vest Trans. Dzięki dywersyfikacji geograficznej zwiększy portfel przewożonych towarów i stanie się ważnym przewoźnikiem obsługującym różne europejskie porty. Fot. GK

— Zakładamy, że transport kruszywa, cementu i innych materiałów budowlanych będzie wzrastać. Górki przewozowej spodziewamy się w połowie 2020 r. — mówi Czesław Warsewicz, prezes PKP Cargo.

Rykoszet od hutnictwa

Niemal tak duży jak w przypadku materiałów budowlanych był spadek przewozu metali i rud — po dziewięciu miesiącach 2019 r. wyniósł 19,2 proc. PKP Cargo tłumaczą go niższą produkcją stali i malejącym popytem, które przyczyniły się do upadku Huty Częstochowa i planowanego wygaszenia pieca w Krakowie przez ArcelorMittal Poland (AMP). Majątek Huty Częstochowa został niedawno wydzierżawiony, jest więc nadzieja, że przewozy na jej potrzeby nieco wzrosną. Zaskakuje natomiast wysoki spadek przewozów na potrzeby AMP.

Koncern postanowił bowiem ostatecznie wygasić piec od 23 listopada. Grzegorz Fingas, członek zarządu PKP Cargo, podkreśla jednak, że hutnicza grupa już niemal od pół roku zmniejszała zakres produkcji i zapotrzebowania na materiały, dlatego w wynikach PKP Cargo już widać spadek przewozów. Kolejowa spółka spodziewa się też ograniczenia przewozów rudy w PKP LHS, zarządzających szerokim torem z Ukrainy. Kolej nie jest jedyną grupą, która mocno odczuwa hutniczy kryzys. Niedawno przedstawiciele Tauronu twierdzili, że m.in. z powodu bankructwa Huty Częstochowa i planowanego wygaszania pieca przez AMP spadła sprzedaż energii dla dużych odbiorców.

Intermodal górą

PKP Cargo szukają możliwości dywersyfikacji przewozów, by w razie spadku w jednym segmencie wesprzeć się wzrostem w innym. Już sporo zyskują na zwiększeniu przewozów intermodalnych, które po trzech kwartałach tego roku wzrosły o 8,1 proc. Wczoraj do gdańskiego terminala DCT przyjechał pierwszy bezpośredni pociąg z Chin. Czesław Warsewicz twierdzi, że bezpośrednie połączenia z państw azjatyckich do polskich portów mają duży potencjał rozwoju, a dzięki nim można m.in. tą drogą dostarczać samochody nawet do USA. Prezes PKP Cargo informuje też o rozmowach dotyczących możliwości transportu zboża z Ukrainy przez polskie porty. Ukraińcy mają problemy z jego przewozem, korzystają głównie z portów na południu Europy. Po modernizacji w Polsce sieci kolejowej do portów przewóz towarów znacznie się poprawi, dzięki czemu zboże z Ukrainy można będzie sprawnie transportować. Ukraińcy mają go do przewozu aż 30 mln ton. To ogromna ilość. Przez dziewięć miesięcy tego roku PKP Cargo przewiozły 82,2 mln ton różnych produktów — o 9,3 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2018 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu