Agencje pod kontrolę

  • Dorota Czerwińska
opublikowano: 30-03-2015, 00:00

Rynek pracy: Jak pracodawca może sprawdzić firmę oferującą usługi pracowników tymczasowych

Polska była w 2014 r. jednym z najszybciej się rozwijających rynków pracy tymczasowej w Europie. Liczba osób zatrudnianych bez stałych umów (tzw. czasowników) wzrosła u nas o 25 proc. i wyniosła około 707 tysięcy. Najwięcej (63 proc.) zatrudnia ich branża produkcyjna. Dla porównania: na zachodzie Europy jest to 32 proc. Za to tam więcej osób pracuje w taki sposób w branży budowlanej (9 proc., gdy u nas tylko 1 proc.). Także więcej „czasowników” zatrudnia się na Zachodzie tymczasowo w usługach (37 proc., w Polsce — 22 proc.). Najbardziej jednak różni nas to, że u nas nie ma pracowników tymczasowych w sektorze publicznym, a tam stanowią aż 7 proc. urzędników.

Dostęp do centralnego rejestru bezrobotnych pomógłby nam angażować się w znajdowanie dla nich zatrudnienia — mówi Anna Wicha, prezes Polskiego Forum HR.
Zobacz więcej

CHCĄ WIĘCEJ:

Dostęp do centralnego rejestru bezrobotnych pomógłby nam angażować się w znajdowanie dla nich zatrudnienia — mówi Anna Wicha, prezes Polskiego Forum HR. ARC

Złe praktyki

W 2013 r. pracodawcy w Polsce mogli korzystać z usług aż 4540 agencji pracy tymczasowej, a w 2014 r. przybyło ich 14 proc. i w sumie było już 5516. Przy czym w ubiegłym roku powstało 1268 takich podmiotów, a jednocześnie 625 zakończyło działalność. A tak duży ruch w interesie nie sprzyja utrzymaniu odpowiednich standardów. Jak można zapobiegać patologiom i złym praktykom, jakie w takich warunkach rynkowych się rodzą?

— Zwiększyć kontrole i utworzyć zbiór dobrych praktyk ułatwiających budowanie określonych standardów i przejrzystych reguł współpracy, a także edukować środowiskabranżowe — postuluje Jarosław Adamkiewicz, prezes Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia (SAZ).

SAZ i Polskie Forum HR proponują wprowadzenie obowiązku posiadania przez agencje pracy tymczasowej gwarancji bankowych, zaostrzenie kontroli, w tym obowiązek kontroli łączonej w pierwszym roku działalności prowadzonej przez marszałka województwa, ZUS i US, „certyfikat próbny”, a także zabezpieczeń finansowych.

— Z zakresu dobrych praktyk proponowane przez SAZ rozwiązanie to obowiązek zrzeszania się w organizacjach branżowych. W Polsce działają trzy. Dawałoby to gwarancję jakości i potwierdzało, że agencja działa na podstawie kodeksu etyki. Natomiast wprowadzenie obowiązku przedkładania do sprawozdania rocznego zaświadczenia o niezaleganiu ze składkami w ZUS i opłatami w urzędzie skarbowym podniosłoby znacznie wiarygodność finansową agencji — uważa Jarosław Adamkiewicz.

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej deklaruje, że w najbliższych tygodniach przedstawi projekt zmian przepisów dotyczących rynku pracy tymczasowej. Natomiast organizacje zrzeszające agencje pracy tymczasowej chcą również zwiększać wiedzę pracowników tymczasowych i pracodawców użytkowników o ich prawach i obowiązkach, a także o współpracy za agencjami.

Jak wybierać

A jak już dzisiaj pracodawca może zweryfikować jakość pracy agencji? Przede wszystkim każda z nich musi mieć certyfikat wpisu do rejestru podmiotów prowadzących agencje zatrudnienia. Wykaz zarejestrowanych agencji jest dostępny na stronie internetowej: www.kraz.praca.gov.pl.

— Warto również zwrócić uwagę na doświadczenie, listę klientów i zrealizowanych projektów, posiadanie aktualnego ubezpieczenia, w tym z tytułu szkód osób trzecich oraz wypadków przy pracy, a także na to, czy agencja należy do organizacji branżowych, np. SAZ, które tworzą przejrzyste i jednolite zasady działania i rozstrzygają ewentualne spory między agencjami członkowskimi lub agencjami i ich klientami. Dobrą praktyką jest wpisywanie przez pracodawców użytkowników w umowach z agencjami informacji, że paski z wynagrodzeniem pracowników tymczasowych są do ich wglądu. Pozwala się to ustrzec przed agencjami, które wypłacają inne kwoty niż uzgodniły z pracodawcą użytkownikiem — podpowiada Jarosław Adamkiewicz.

Na zachodzie Europy agencje współpracują z publicznymi służbami zatrudnienia. W Polsce, zdaniem Anny Wichy, prezes Polskiego Forum HR, taka współpraca jest niewystarczająca.

— Przedsięwzięcia w formule partnerstwa publiczno-prywatnego realizowane przez urzędy pracy i agencje dotyczą w Polsce osób długotrwale bezrobotnych. Agencje chcą zaś uczestniczyć w likwidacji bezrobocia wszystkich osób. Dostęp do centralnego rejestru bezrobotnych pomógłby nam angażować się w znajdowanie dla nich zatrudnienia. Agencje są w stałym kontakcie z pracodawcami w każdym rejonie. Jesteśmy skuteczni w tym, w czym urzędy pracy są słabe, czyli w pozyskiwaniu ofert pracy z rynku i w trafnej ocenie kompetencji kandydatów. Widzimy ogromny niewykorzystany potencjał we współpracy publicznych służb zatrudnienia z prywatnymi agencjami — mówi Anna Wicha.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu