Awans Polski może przynieść więcej szkody niż pożytku

aktualizacja: 02-10-2017, 10:55

Analitycy i zarządzający dostrzegają ryzyko odpływu zagranicznego kapitału z polskiej giełdy po decyzji FTSE Russel, firmy będącej dostawcą indeksów, o zakwalifikowaniu Polski do grupy rynków rozwiniętych, pisze agencja Bloomberg.

Decyzja, ogłoszona w piątek, została podjęta po tym, jak Polska spełniła wszystkie kryteria awansu z grupy emerging do developed markets. Kryteria te dotyczą m.in. infrastruktury rynkowej, jego wielkości i otwartości. Polska jest pierwszym rynkiem regionu Europy Centralnej i Wschodniej, który został przekwalifikowany przez FTSE.

Polska flaga
Zobacz więcej

Polska flaga

fot. REUTERS_Kai Pfaffenbach_FORUM

Formalnie decyzja wejdzie w życie we wrześniu 2018 r. i wówczas będzie wiadomo, jaką wagę w portfelach poszczególnych indeksach będą miały Polska i polskie spółki. Specjaliści obawiają się, że zmiana spowoduje odpływ kapitału z polskiego rynku, ponieważ funduszy, które inwestują na rynkach wschodzących może nie zastąpić równie mocna grupa tych, które lokują na rynkach rozwiniętych.

- Przekwalifikowanie może skutkować odpływami z rynku, ponieważ kapitał wycofywany przez pasywne fundusze emerging markets może być większy w krótkim i średnim terminie niż ten, którego zastrzyk otrzymamy od funduszy developed markets - uważa Dariusz Górski, analityk BZ WBK, który zwraca uwagę, że Polska w nowym gronie może mieć udział na poziomie około 0,17 proc. wobec 1,6 proc., jaki ma obecnie wśród rynków wschodzących.

Dominik Niszcz, analityk Raiffeisena, przyznaje, że decyzja jest niespodzianką, ale zaznacza, że dla pasywnych funduszy ważniejsza jest rodzina indeksów, obliczanych przez MSCI. Specjalista podziela jednak opinię, że efekt netto przegrupowania wśród inwestorów może być dla Polski ujemny.

Karol Godyń, zarządzający Altus TFI, również spodziewa się odpływów netto z funduszy pasywnych, ale dostrzega szanse na to, że naszym rynkiem zainteresuje się większa grupa funduszy aktywnie zarządzanych. 

Optymistami są analitycy Erste. Ich zdaniem pozytywnym skutkiem jest to, że Polska po awansie może mieć "dobrą prasę".

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Awans Polski może przynieść więcej szkody niż pożytku