Brytyjskie gospodarstwa będę nadal zaciskać pasa

opublikowano: 05-03-2018, 13:57
aktualizacja: 05-03-2018, 14:00

Brytyjskie gospodarstwa domowe będą w tym roku jeszcze bardziej zaciskać pasa, ponieważ będą się musiały mierzyć z pogłębiającym się wpływem szybszej inflacji i słabego wzrostu płac, ocenia EY Item Club.

Według prognozy think tanku, wydatki konsumpcyjne wzrosną w tym roku o 1,3 proc., co oznaczać będzie spowolnienie dynamiki z i tak już sześciomiesięcznego minimum na poziomie 1,4 proc. osiągniętego w 2017 r. Instytucja wskazuję, że co prawda wzrosty cen spowolnią w ciągu najbliższych kilku lat, jednak podwyżki płac również pozostaną - co najwyżej - umiarkowane.

Brytyjska gospodarka stara się przezwyciężyć skutki decyzji o opuszczeniu Unii Europejskiej, co wywołało inflację napędzaną przez waluty i stworzyło niepewność, która wpłynęła na poziom wzrostu inwestycji i płac.

Tempo wzrostu wydatków spada od 2016 r. kiedy to wynosiło 2,9 proc., zaś presja na konsumentów mocno uderza w sprzedawców detalicznych. O ich problemach może świadczyć choćby ubiegłotygodniowe ogłoszenia upadłości (brytyjska forma ochrony przed bankructwem) przez brytyjski oddział amerykańskiego Toys "R" Us i sieć elektroniczną Maplin.

Podczas gdy wpływ wyższej inflacji powinien powoli zanikać, konsumenci zostaną dotknięci nowymi problemami, które wpłyną na ich siłę nabywczą - ocenia Mark Gregory, główny ekonomista instytucji.

EY Item Club spodziewa się, że Bank Anglii podniesie stopy procentowe dwa razy w tym roku, aby utrzymać wzrost cen w ryzach. Wyższe koszty pożyczek dodatkowo spowodują zmniejszenie wydatków gospodarstw domowych, które odpowiadają za około 65 proc. produktu krajowego brutto.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Brytyjskie gospodarstwa będę nadal zaciskać pasa