Byłe giełdowe tuzy oskarżone

Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Kiedyś Grzegorz L. i Rafał A. z DM IDM, Piotr K. z Idea TFI, Marek F. z Electusa oraz Paweł N. i Michał D. z Calatravy dzielili i rządzili na GPW. Wkrótce zasiądą wspólnie na ławie oskarżonych.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jaką szkodę, zdaniem prokuratury, poniosły fundusze Idea TFI na inwestycjach w obligacje m.in Calatravy Capital i Electusa?
  • o co oskarżeni w tej sprawie są znani inwestorzy giełdowi Michał D. i Paweł N.?
  • o co oskarżony jest znany z afery podsłuchowej Marek F.?
  • a o co szefowie Domu Maklerskiego IDM Grzegorz L. i Rafał A. oraz prezes Idea TFI Piotr K.

Byłe giełdowe tuzy oskarżone

opublikowano: 29-06-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Kiedyś Grzegorz L. i Rafał A. z DM IDM, Piotr K. z Idea TFI, Marek F. z Electusa oraz Paweł N. i Michał D. z Calatravy dzielili i rządzili na GPW. Wkrótce zasiądą wspólnie na ławie oskarżonych.

W grupie notowanego na GPW Domu Maklerskiego IDM (DM IDM), zbudowanej przez Grzegorza L. i Rafała A., był nie tylko dom maklerski, ale też bank, pośrednik finansowy, firma zajmująca się finansowaniem służby zdrowia (Electus) i towarzystwo funduszy inwestycyjnych (Idea TFI). Założyciel Electusa, Marek F., był bywalcem list 100 najbogatszych Polaków, fundusze Idea TFI, kierowanego przez Piotra K., zarządzały aktywami sięgającymi 4 mld zł, a Paweł N. i Michał D. rozdawali karty w takich giełdowych firmach, jak Calatrava Capital, Mostostal Export, PC Guard czy Chemoservis-Dwory. Tak było jeszcze nieco ponad dekadę temu. A jak będzie? Niedługo wszystkich sześciu biznesmenów i jeszcze sześć innych osób spotka się w sądzie jako oskarżeni w sprawie działania na szkodę dwóch otwartych funduszy Idea TFI. Cała dwunastka nie przyznaje się do winy. Sprawę rozstrzygnie sąd.

- Skierowaliśmy do sądu akt oskarżenia przeciwko 12 osobom. Przedstawiliśmy im w różnych konfiguracjach zarzuty popełnienia przestępstw niegospodarności i działania na szkodę funduszy inwestycyjnych Idea Premium i Idea Parasol przy nabywaniu obligacji spółek o niskiej wiarygodności kredytowej, korupcji menedżerskiej oraz prania brudnych pieniędzy. Oskarżeni to Piotr K., Marek F., Jacek R., Michał D., Paweł N., Grzegorz L., Rafał A., Karol K. Wojciech Ł., Ewa G., Kazimierz B. oraz Emilian K. – mówi Marcin Saduś, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

Dawnych wspomnień czar:
Dawnych wspomnień czar:
Marek F. na przełomie pierwszej i drugiej dekady XXI wieku był stałym bywalcem list najbogatszych Polaków, a jego majątek wyceniano na kilkaset milionów złotych. Gwoździem do biznesowej trumny okazała się afera podsłuchowa. Za zlecenie podsłuchiwania polityków i biznesmenów został prawomocnie skazany na 2,5 roku więzienia. Na wolność wyszedł w ubiegłym roku.
Grzegorz Kawecki
Suma szkód
195 mln zł

Na tyle biegły powołany przez prokuraturę oszacował łączną szkodę wyrządzoną funduszom Idea Premium i Parasol na skutek niegospodarnych działań zarządzających i menedżerów DM IDM oraz Idea TFI.

Przelewy do kuzyna

Z informacji PB wynika, że „spółki o niskiej wiarygodności kredytowej” to Calatrava Capital (CC), Electus, AK Inwestor i A-Z Finanse. Zdaniem prokuratury to właśnie na inwestycjach w obligacje tych firm dwa fundusze Idea TFI, a pośrednio też ich uczestnicy, ponieśli szkodę na łącznie ponad 52 mln zł. A gdzie tu korupcja gospodarcza i pranie pieniędzy? Śledczy twierdzą, że inwestycjom w obligacje CC i Electusa, na których fundusze Idea TFI straciły najwięcej - odpowiednio 34,9 mln zł i 13,6 mln zł - towarzyszyły łapówki.

Debiut w roli oskarżonego:
Debiut w roli oskarżonego:
Piotr K., były prezes Idea TFI, nie przyznaje się do żadnego z czynów zarzucanych mu przez śledczych. Dwa lata temu, kiedy prokuratura stawiała mu zarzuty, podkreślał w PB, że nigdy wcześniej nie miał żadnych problemów z prawem.
Marek Wiśniewski

Zgodnie z aktem oskarżenia w zamian za feralne inwestycje przyjmować je miał (łącznie ponad 1,8 mln zł) Piotr K., prezes Idea TFI w latach 2008-12, który równocześnie był dyrektorem w DM IDM, zarządzającym funduszami Idea TFI. Zarzuty udzielania korzyści majątkowych usłyszeli natomiast Paweł N., były prezes i największy akcjonariusz CC, i Michał D., doradca zarządu tej spółki, a także Jacek R., prezes Electusa w latach 2010-11, i Marek F., założyciel tej spółki i główny bohater tzw. afery podsłuchowej.

Za łapówki śledczy uznali przelewy, które trafiały na konta firm związanych z Emilianem K., kuzynem Piotra K., który z zawodu jest mechanikiem samochodowym i prowadzi z żoną gospodarstwo rolne w Obszy w powiecie biłgorajskim.

Pośrednictwo lub legenda

W przypadku CC chodzi o 1,25 mln zł, które w czerwcu 2011 r. Michał D. przelał najpierw na konto jednej ze swych licznych cypryjskich firm, skąd tego samego dnia trafiły do firmy Radamol, założonej dwa tygodnie wcześniej przez Emiliana K., również cypryjskiej. Jeden i drugi przelew miał tytuł „zgodnie z umową”.

Nie pierwszyzna:
Nie pierwszyzna:
Michał D. to kontrowersyjny inwestor, który ponad dekadę temu rozdawał karty w takich giełdowych firmach jak Calatrava Capital, Mostostal Export, PC Guard i Chemoservis-Dwory. Od kilku lat regularnie musi tłumaczyć się ze swych biznesów przed organami ścigania. Ma status podejrzanego lub oskarżonego w co najmniej pięciu różnych sprawach.
Marek Wiśniewski

Wszystkie te przelewy, a także późniejsze transakcje w okresie do 2016 r. - polegające m.in. na objęciu przez Radamol udziałów w polskiej spółce FM Investments i kupowaniu akcji firm notowanych na GPW - śledczy uznali za pranie pieniędzy, o które oskarżeni zostali Michał D., Emilian K. i Piotr K. Prokuratura twierdzi, że ostatecznym beneficjentem nie był formalny właściciel Radamolu Emilian K., którego śledczy, m.in. na podstawie jego własnych wyjaśnień, nazywają „słupem”, ale faktycznie zarządzający cypryjską spółką jego kuzyn Piotr K., szef Idea TFI.

W przypadku Electusa śledczy za łapówkę dla Piotra K. uznali z kolei przelew na prawie 600 tys. zł z października 2010 r., którego beneficjentem była inna spółka Emiliana K. - Kuchem. Podstawą jego realizacji była prowizja za pośrednictwo przy pozyskaniu przez Electusa finansowania, m.in. w postaci obligacji o wartości 19 mln zł objętych przez fundusze Idea TFI. Zdaniem prokuratury, powołującej się m.in. na zeznania pracowników Electusa, była to tylko tzw. legenda, a żadne faktyczne czynności uzasadniające prowizję nie zostały przez Kuchem wykonane.

Ostatni na liście:
Ostatni na liście:
Z naszych informacji wynika, że Rafał A., były wiceprezes DM IDM, usłyszał zarzuty niegospodarności i działania na szkodę funduszu Idea TFI jako ostatnia z dwunastu osób, dopiero w maju 2022 r. Podobnie jak pozostali oskarżeni nie przyznaje się do winy.
Marek Wiśniewski

Wątpliwości ws. posad i dat

Według śledczych wszystko odbyło się za wiedzą i zgodą Marka F. Biznesmen znany dziś z afery podsłuchowej kilka miesięcy wcześniej musiał zamienić fotel prezesa Electusa na stanowisko doradcy zarządu w związku z ujawnionym przez PB prawomocnym wyrokiem, skazującym go za pomoc w oszustwie i wyłudzenie kredytu. Zdaniem prokuratury wciąż jednak faktycznie zarządzał Electusem (ma o tym świadczyć m.in. to, że zarabiał 52 tys. zł miesięcznie, czyli o 11 tys. zł więcej niż jego następca w fotelu szefa Electusa, Jacek R.).

Z ustaleń prokuratury wynika też, że komitet inwestycyjny Idea TFI, któremu przewodniczył Piotr K., podjął decyzję o nabyciu papierów Electusa… nie znając w ogóle warunków ich emisji. Zarząd Electusa zadecydował o emisji obligacji dopiero 17 października 2010 r. - kilkanaście dni po posiedzeniu komitetu towarzystwa (1 października 2010 r.). Również umowa zlecenia na pośrednictwo przy pozyskaniu finansowania została podpisana później. Widnieje na niej data 11 października, ale - zdaniem prokuratury - dokument został antydatowany. Ma o tym świadczyć to, że Electus przesłał umowę do Kuchemu w celu podpisania dopiero 26 października 2010 r., czyli... już po tym, jak fundusze Idea TFI nabyły obligacje Electusa.

To nie ja:
To nie ja:
W 2012 r. Grzegorz L., prezes DM IDM, przekonywał, że za spektakularne wpadki Idea TFI odpowiada m.in. prezes towarzystwa Piotr K. Zeznając w prokuraturze, odpowiedzialnością obarczył z kolei zarządzających funduszami.
Marek Wiśniewski

(Nie)płynne i (nie)wiarygodne

Według aktu oskarżenia inwestycje Idea TFI w obligacje CC i Electusa, a także na mniejszą skalę w papiery spółek A-Z Finanse i AK Inwestor, naruszały wiele zapisów ustawy o funduszach inwestycyjnych oraz statutów Parasola i Premium. Zamiast instrumentów płynnych i o wysokiej wiarygodności kredytowej DM IDM i Idea TFI kupowały obligacje niepłynne, emitowane przez spółki o niskiej wiarygodności kredytowej i niemające płynności finansowej.

To właśnie tych kwestii dotyczą (choć w przypadku różnych oskarżonych chodzi o różne spółki i kwoty) zarzuty niegospodarności, przedstawione szefom DM IDM: Grzegorzowi L. i Rafałowi A., a także zarządzającym funduszami Idea TFI: Karolowi Kolouszkowi (jako jedyny zgodził się na podawanie jego pełnych danych osobowych i przekazał, że wniósł o umorzenie swojej sprawy), Wojciechowi Ł. i Ewie G. oraz Kazimierzowi B., który był prezesem powiązanej z DM IDM spółki TI Epoka.

W przypadku inwestycji w obligacje Electusa - zdaniem prokuratury - dodatkowo doszło do konfliktu interesów i naruszenia zakazu inwestowania w papiery podmiotów zależnych od akcjonariuszy towarzystwa. DM IDM był bowiem nie tylko akcjonariuszem Idea TFI i zarządzał jego funduszami, ale też kontrolował Electusa.

Co więcej, broker zarabiał na prowizjach od firm emitujących obligacje, zależało mu więc na dojściu emisji do skutku i otrzymaniu z tego tytułu wynagrodzenia. To m.in. dlatego dochodziło do sytuacji, że fundusze Idea TFI obejmowały 100 proc. poszczególnych serii feralnych papierów. A bywało i tak, że pieniądze wypływające z funduszy Idea TFI na „śmieciowe” obligacje, jak nazywa je prokuratura, w części trafiały do DM IDM z tytułu objęcia obligacji brokera.

Błyszczał, ale krótko:
Błyszczał, ale krótko:
Paweł N. na rynku kapitałowym znany jest głównie jako były prezes i największy akcjonariusz Calatravy Capital, która w latach 2010-13 chętnie chwaliła się planami kolejnych inwestycji. Te, które zrealizowała, finansowała obligacjami i masowo drukowanymi akcjami. Zdecydowana większość projektów skończyła się jednak klapą. W 2013 r. okazało się, że spółka, która wcześniej wykazywała spore zyski, w 2012 r. straciła na czysto aż 262 mln zł.
Marek Wiśniewski

Oskarżeni zgodnie niewinni

Jak na zarzuty prokuratury reagują oskarżeni? Cała dwunastka nie przyznaje się do zarzucanych im czynów. Marek F. przysłał nam krótkie oświadczenie, jednocześnie prosząc o jego niecytowanie. Grzegorz L. i Rafał A. nie zareagowali na nasze prośby o kontakt, Paweł N. odmówił komentarza, a Michał D. przedstawione mu zarzuty nazywa absurdalnymi

- Nie mam nic wspólnego z emisją tych obligacji, nie znam Piotra K. i innych zarządzających z Idea TFI. Pożyczyłem środki, w odpowiedzi na prośbę Pawła N., z których się ze mną rozliczył. Jak rozumiem, to sprawa pomiędzy panami N.,a K., o której nic nie wiem i nic więcej nie mam do powiedzenia. Postępowanie nie powinno dotyczyć mojej osoby – komentuje sprawę Michał D.

Najobszerniejsze oświadczenie przesłał nam Piotr K. Były prezes Idea TFI tłumaczy w nim m.in., że nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów, bo prokuratura przypisuje mu odpowiedzialność za lata 2013-17, kiedy już nie był szefem towarzystwa. Jego zdaniem wtedy dochodziło do strat funduszy przy sprzedaży obligacji po zaniżonych cenach, które później jednak były wykupowane w 100 proc. i z należnymi odsetkami, ale pieniądze z wykupu dostawały inne podmioty.

Były szef Idea TFI krytykuje też prokuraturę za to, że oddaliła jego wszystkie obszerne wnioski dowodowe, utrudniała dostęp do akt i działała pod z góry założoną tezę, bez chęci wyjaśnienia sprawy. Jeśli chodzi o zarzut korupcji gospodarczej, twierdzi, że prokuratura już raz, w latach 2013-15, badała tę sprawę i ją umorzyła. Sąd cywilny natomiast prawomocnie uznał, że Electus pozyskał finansowanie, a prowizja była należna.

Piotr K. dodaje też, że grupa IDM była jednym z liderów w upublicznianiu spółek akcyjnych oraz pozyskiwaniu dla nich finansowania w formie obligacji. I dlatego kuriozalne byłoby, żeby Electus szukał obsługi w tym zakresie na zewnątrz grupy. Oświadczenie kończy się stwierdzeniem, że były szef Idea TFI i jego obrończyni rozważają złożenie wniosku o uzupełnienie śledztwa (czyli zwrot sprawy przez sąd prokuraturze).

To nie wszystko

Sprawa, którą dziś opisujemy, to tylko jedno z trzech postępowań dotyczących nieprawidłowości w działalności DM IDM i kontrolowanego przez niego IDEA TFI (później Inventum TFI), które za istotne naruszenie prawa w 2014 r. straciły licencje na działalność maklerską i zarządzanie funduszami inwestycyjnymi.

Druga ze spraw jest już w sądzie. Grzegorz L., były szef DM IDM, oraz Karol Kolouszek. i Wojciech Ł., byli dyrektor i zastępca dyrektora działu zarządzania aktywami DM IDM, oskarżeni są o wyrządzenie szkody wysokości po 2 mln zł dwóm funduszom Idea TFI: otwartemu Idea Parasol i zamkniętemu Idea 20. Chodzi o transakcję z września 2013 r., polegającą na wymianie obligacji skarbu państwa na bezwartościowe obligacje spółki DSS.

Właśnie feralnych inwestycji funduszy Idea TFI w DSS, a także firmy Alterco, Silva, PFH, Gant, Mex, Instalexport i Master Finanse dotyczy trzecia ze spraw, którą wciąż prowadzi prokuratura. W jej ramach zarzuty usłyszeli trzej byli zarządzający funduszami Idea TFI: Jacek J. (w jego wypadku, podobnie jak u Piotra K., chodzi m.in. o przyjęcie łapówki wysokości prawie 600 tys. zł w zamian za inwestycję w obligacje Electusa), Wojciech G. i Krzysztof B.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.