Cezary Jarząbek podejrzany o defraudację i pranie pieniędzy

Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Zdaniem prokuratury Cezary Jarząbek, prezes i wspólnik dewelopera, zdefraudował ponad 14 mln zł pozyskanych od obligatariuszy, a potem je wyprał.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • gdzie, zdaniem prokuratury, wyprowadził pieniądze Cezary J., prezes Golub Gethouse (GG)?
  • jakie spółki z grupy GG zostały tym poszkodowane?
  • kto oprócz szefa GG usłyszał w tej sprawie zarzuty?
  • jaką kaucję Cezary J. musi wpłacić, by cieszyć się wolnością?

Cezary Jarząbek podejrzany o defraudację i pranie pieniędzy

opublikowano: 04-08-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Zdaniem prokuratury Cezary Jarząbek, prezes i wspólnik dewelopera, zdefraudował ponad 14 mln zł pozyskanych od obligatariuszy, a potem je wyprał.

Tegoroczne wakacje dla Cezarego Jarząbka, szefa i wspólnika firmy dewelopersko-inwestycyjnej Golub Gethouse (GG) znanej z budowy warszawskich drapaczy chmur, nie są czasem beztroski. Najpierw GG trafił na listę ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), potem doniesienie do prokuratury przeciwko Cezaremu J. złożyła rodzina Radziwiłłów, jeden z największych inwestorów GG, a teraz szef dewelopera został zatrzymany na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

- Cezary J. usłyszał zarzuty nadużycia uprawnień poprzez przeznaczenie ponad 14 mln zł pochodzących z obligacji wyemitowanych przez dwie spółki niezgodnie z celem określonym w warunkach emisji. Jest też podejrzany o pranie brudnych pieniędzy – mówi Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Kasa na Cypr

Z naszych informacji wynika, że dwie spółki, którym miał wyrządzić szkodę Cezary Jarząbek (zgadza się na podawanie jego pełnych danych), to Golub Gethouse MLT (GG MLT) i GGH Student Housing (GGH SH).

GG MLT to jedna z trzech spółek kontrolowanych przez Cezarego Jarząbka, które współfinansowały budowę warszawskiego biurowca Mennica Legacy Tower (MLT) za pomocą obligacji sprzedawanych inwestorom indywidualnym. Z ustaleń prokuratury wynika, że pieniądze trafiły też na zupełnie inny cel, niezgodny z celami emisyjnymi. W okresie od października do grudnia 2018 r. Cezary Jarząbek polecił bowiem przetransferować łącznie ponad 12 mln zł pochodzących ze sprzedaży obligacji na konta... swoich cypryjskich spółek.

Obligacje emitowały też spółki zajmujące się innymi biznesami grupy GG: akademikami i mieszkaniami na wynajem: GGH Student Housing (GGH SH), GGH Rental Apartments i GGH Rental Apartments 2. Zdaniem prokuratury w wypadku GGH SH Cezary Jarząbek również dopuścił się niegospodarności. Chodzi o wydarzenia z jesieni 2018 r., kiedy to 2 mln zł z obligacji wyemitowanych w celu sfinansowania budowy akademika w Krakowie trafiło do cypryjskich spółek szefa GG.

To złe transfery były:
To złe transfery były:
W mejlu z kwietnia 2021 r. Cezary Jarząbek, prezes i wspólnik Golub Gethouse, pisał o pieniądzach, które „poszły bokiem” z projektu Mennica Legacy Tower, a transfery te nazywał „złymi transferami”. Działania prokuratury wskazują, że miał rację
Marek Wiśniewski

Wspólnicy w praniu

Na czym, według prokuratury, polegało pranie brudnych pieniędzy? To szereg operacji transferu pieniędzy wyprowadzonych z GG MLT i GGH SH, w tym dokonywanych między cypryjskimi spółkami nie tylko Cezarego Jarząbka, ale też powiązanych z nim biznesmenów: Jana Ż. I Rafała W. W wypadku dwóch ostatnich chodzi o „wypranie” 9,5 mln zł. Zarówno im, jak i prezesowi GG, grozi kara do 10 lat więzienia.

Wobec całej trójki prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze – dozory policyjne, zakazy opuszczania kraju połączone z zatrzymaniem paszportów oraz poręczenia majątkowe. Chcąc cieszyć się wolnością Cezary Jarząbek będzie musiał wpłacić 1 mln zł kaucji, a Jan Ż. i Rafał W. po 0,5 mln zł.

Pieniądze bokiem

Jako pierwsi sprawę możliwego zdefraudowania przez szefa GG milionów złotych z obligacji podnieśli na naszych łamach skonfliktowani z Cezarym Jarząbkiem John i Philip Radziwiłłowie. Przypomnijmy: ujawniony przez PB spór między szefem grupy GG a jednym z jej największych inwestorów, czyli rodziną Radziwiłłów, trwa już ponad rok i dotyczy MLT.

Biurowiec, wart około 2 mld zł, należy do firmy Mennica Tower GGH MT. Połowa jej akcji należy do spółki córki giełdowej Mennicy Polskiej, kontrolowanej przez Zbigniewa Jakubasa, jednego z najbogatszych Polaków. Drugie 50 proc. oraz prawo zarządzania MLT ma GGH PF Project 3 GGH Management (GGH PF3). I właśnie o to, kto będzie kontrolował tę spółkę, toczy się wojna.

We wrześniu 2021 r. Radziwiłłowie ujawnili w PB, że w trakcie audytu w spółkach projektu Mennica wykryli „prawdopodobne zawłaszczenie przez Cezarego Jarząbka na swoją rzecz pieniędzy, pochodzących z emisji obligacji, na szkodę spółek projektu Mennica oraz obligatariuszy”. Inwestorzy przywoływali też skierowanego do nich mejla z 28 kwietnia 2021 r., w którym szef GG przyznał się do nieprawidłowości, pisząc o „pieniądzach, które poszły bokiem z Golub Gethouse MLT”

Wiadomość tę Cezary Jarząbek wysłał tuż po przeszukaniach, które w siedzibie GG i jego domu przeprowadzili działający na zlecenie prokuratury funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Można było w nim przeczytać: „Pieniądze, które poszły bokiem z Golub Gethouse MLT nie poszły do mnie – wiecie o tym dobrze! Zostały zainwestowane na rozsądnych warunkach, by nadal sprzedawać obligacje detaliczne. Wszystko po to, by kontynuować budowę budynku Mennica w 2018 r., kiedy początkowo nikt z was nie chciał wyłożyć więcej pieniędzy”. We wrześniu 2021 r. szef grupy GG zapewniał z kolei w PB, że zarzuty Radziwiłłów są bezpodstawne, a on w żaden sposób nie działał na szkodę obligatariuszy.

Inne kłopoty Cezarego Jarząbka

Szkoda jednak powstała. Około tysiącowi obligatariuszy indywidualnych spółki Cezarego Jarząbka są winne ponad 220 mln zł, a większość tego długu jest przeterminowana.

Właśnie w związku z tymi obligacjami niedawno GG trafił na listę ostrzeżeń publicznych KNF, a nadzorca dodatkowo zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 178 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi (prowadzenie działalności maklerskiej bez wymaganego zezwolenia lub upoważnienia).

Niemal w tym samym czasie doniesienie do prokuratury przeciwko Cezaremu Jarząbkowi złożyli Radziwiłłowie. Dotyczyło podejrzenia popełnienia przestępstw karalnej niegospodarności i korupcji gospodarczej poprzez usiłowanie wyrządzenia szkody wielkich rozmiarów w zamian za obietnicę korzyści majątkowej, a także poświadczenia nieprawdy poprzez podpisanie antydatowanego pełnomocnictwa. Chodzi o wydarzenia z 2021 r., kiedy to Cezary Jarząbek negocjował sprzedaż połowy biurowca MLT w taki sposób, że miał zarobić, sprzedając go... tanio.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.