Górniczy projekt na razie wygrywa

Po poniedziałkowym spotkaniu na szczycie rząd postanowił pracować na górniczych propozycjach umowy społecznej. Zakładają sute odprawy i specjalny fundusz dla Śląska.

Poniedziałkowe spotkanie przedstawicieli rządu z górniczymi związkowcami przyniosło deklaracje uspokajające dla strony związkowej.

- Nie mamy żadnych wątpliwości, że będziemy pracować na podstawie projektu strony społecznej. To jest projekt wyjściowy – mówił w poniedziałek w Katowicach Artur Soboń, wiceminister aktywów państwowych, cytowany przez portal netTG.pl.

Czas goni.
Czas goni.
Wiceminister Artur Soboń przekonuje, że możliwe jest wciąż podpisanie umowy w połowie lutego. Potem potrzebny będzie jeszcze czas na jej notyfikację w Komisji Europejskiej. Wszystko m.in. po to, by Polska mogła wykorzystać europejskie fundusze na inwestycje.
Marek Wiśniewski

Czas na tryb roboczy

Negocjacje rządowo-związkowe zaowocować mają tzw. umową społeczną, która sprecyzuje, w jaki sposób Polska do 2050 r. odejdzie od spalania i wydobywania węgla. Rozmowy są mocno opóźnione, ponieważ pierwotnie zapowiadano, że umowa zostanie wypracowana do 15 grudnia. Nadal nie ma, ale strony rozmawiają.

Poniedziałkowa deklaracja to punkt dla strony społecznej, czyli związkowców górniczych. Pierwszy projekt umowy społecznej wyszedł bowiem od Ministerstwa Aktywów Państwowych i został przez związkowców odrzucony. Zapowiedzieli własną propozycję i tak też zrobili. Ich projekt liczy siedem stron i mówi m.in. o osłonach socjalnych dla górników, w tym o odprawach w wysokości 120 tys. zł i o powołaniu Śląskiego Funduszu Rozwoju.

- Przechodzimy teraz w tryb roboczy. Jest do omówienia wiele kwestii, nie tylko związanych z samą pomocą publiczną dla górnictwa, ale także z transformacją województwa śląskiego – mówił Artur Soboń.

Niektórzy mają swoje

W rozmowach uczestniczą też przedstawiciele grup energetyczno-górniczych, czyli przedstawiciele Polskiej Grupy Górniczej, Weglokoksu, Tauronu Wydobycie i Bogdanki. Tauron i Bogdanka argumentowały wcześniej, że ponieważ przekazały MAP własne refleksje dotyczące umowy, to propozycje śląskiej Solidarności (do których odniósł się wiceminister Soboń) niekoniecznie są im bliskie. Teraz jednak punkt wyjściowy jest dla wszystkich ten sam.

Fundusze czekają

Osiągnięcie porozumienia i wypracowanie umowy (z harmonogramem zamykania kopalń) jest konieczne, by Polska, jako kraj, mogła zadeklarować odejście od węgla do 2050 r. Ta deklaracja jest z kolei konieczna, by Polska zyskała dostęp do unijnych funduszy, które mają wesprzeć inwestycje i odbudowę gospodarki po pandemii.

Umowa – wedle zapowiedzi – ma zostać parafowana w lutym, a potem trafi do Komisji Europejskiej, w celu uzyskania notyfikacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane