03-04-2009, 17:06
Dzisiejsze notowania rozpoczęły się od
spadków rzędu 1 procenta. Wydawało się, że rynkowi należy się korekta po
wczorajszych dynamicznych wzrostach. Rzeczywistość okazała się odmienna.
Spóźnieni inwestorzy chcą na siłę wsiąść do pędzącego pociągu, który winduje
indeksy w kierunku północnym. Byki są obecnie tak silne, że zwyżka trwała
praktycznie do publikacji raportu z amerykańskiego rynku pracy. WIG20 rosnący o
4 proc. robił wrażenie.