Nowy rozdział w życiu Idei

opublikowano: 23-09-2018, 22:00

Bank wprowadza reorganizację modelu sprzedaży ubezpieczeń i produktów inwestycyjnych. Za rok o tej porze ma być zdrów jak ryba.

Idea Bank, której większościowym udziałowcem jest wrocławski biznesmen Leszek Czarnecki, odnotowała 406 mln zł straty netto w wynikach za pierwsze półrocze 2018 r. Nowy zarząd tłumaczy, że to efekt oczyszczania bilansu po poprzednikach.

— Bank w kolejnych okresach będzie notował zyski, tak jak dotychczas — zapewnia Tobiasz Bury, prezes Idea Banku.

Tłumaczy, że gigantyczna strata to efekt zwiększenia odpisów i korekt, spowodowanych nadmierną sprzedażą takich produktów jak ubezpieczenia kredytowe, czy produkty inwestycyjne (w tym ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe). Bez jednorazowych zdarzeń, Idea odnotowałaby 13,2 mln zł zysku netto w pierwszym półroczu 2018 r.

Idea wraca jednak do swoich korzeni. Tobiasz Bury chce skoncentrować się na dystrybucji produktów stricte bankowych dla drobnych i małych przedsiębiorców, którym zaoferuje również pakiet usług okołobiznesowych: leasingowych, faktoringowych, księgowych, CRM. Grupa reorganizuje model sprzedaży produktów inwestycyjnych i ubezpieczeniowych - zastosuje bardziej konserwatywne podejście, bowiem dotychczasowe było źródłem jej aktualnych problemów. Nie będzie tego robił również Tax Care, spółka należąca do Idei, która żyła z pośrednictwa sprzedaży produktów finansowych, a nie świadczenia usług księgowych, co w założeniu jest jej podstawową działalnością. Od początku roku Idea pracuje też według nowego modelu oceny ryzyka kredytowego. Czy to pomoże jej przetrwać kryzys?

— Banki coraz bardziej konkurują o drobnych i małych przedsiębiorców. Ograniczenie sprzedaży produktów inwestycyjnych może być wyzwaniem na drodze do osiągnięcia przyzwoitej rentowności. Zgodnie z założeniami zarządu, bank planuje osiągać kwartalnie 50 mln zł przychodów z prowizji. Jeśli to się uda, i nie nastąpi znaczące pogorszenie otoczenia gospodarczego, to Idea ma szansę przynosić zysk — ocenia Andrzej Powierża, analityk Citi Handlowego.

Zdaniem Tobiasza Burego, skala missellingu na obligacjach GetBacku była niewielka — do polubownego podpisania ugody zaproszono zaledwie 60 klientów, którzy zareklamowali produkt. Obecnie bank nie odkupił żadnych produktów od swoich klientów.

Idea musi się dokapitalizować. W tym celu zarząd planuje sprzedać część udziałów w spółce córce Idea Geting Leasing i dokonać sekurytyzacji części portfela kredytowego. W grę wchodzi również emisja akcji w kwocie 50 mln zł gwarantowana przez Leszka Czarneckiego, wstępnie zaplanowana na I półrocze przyszłego roku.

Inwestorzy nadal oczekują na decyzję w sprawie ewentualnej fuzji Idei z Getinem. Tobiasz Bury zapewnia, że sprawa wyjaśni się wciągu najbliższych kilku tygodni, najpóźniej w listopadzie.

— Fuzja może być zwieńczeniem — długiej w Getinie i nagłej w Idei — restrukturyzacji. Można zbudować jeden bank z dobrą ofertą dla przedsiębiorców, złożoną ze zdrowych elementów obu instytucji, ale tylko pod warunkiem, że zostaną wyciągnięte wnioski z przeszłości — dodaje Andrzej Powierża.

Podobnie uważa prezes Idei.

— Oceniamy, że potencjalna fuzja mogłaby być korzystna, w szczególności zwiększyłaby możliwość pozyskania nowych klientów firmowych — dodaje Tobiasz Bury.

Pozytywnie odebrali te informacje inwestorzy — kurs Idea Banku urósł podczas piątkowej sesji o ponad 6 proc. (2,06 proc. na koniec sesji). Znacznie większy wzrost, bo aż ponad 17,39 proc., miał giełdowy Getin Holding.

Plan naprawy i ochrony kapitału czeka na zatwierdzenie przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Nowy rozdział w życiu Idei