Pieniądze na służbę zdrowia są w prywatnych ubezpieczeniach

opublikowano: 16-11-2017, 17:45
aktualizacja: 16-11-2017, 17:46

Recepta na zasypanie deficytu finansowego w systemie opieki zdrowotnej? Sięgnąć po pieniądze wydawane na prywatne polisy - przekonuje szef Polskiej Izby Ubezpieczeń.

- Patrzę na rozwój ubezpieczeń zdrowotnych z przykrością. Od wielu lat nic w tym temacie nie zrobiono, zwłaszcza w sferze regulacji - mówi Pulsowi Biznesu na Kongresie 590 w Rzeszowie Jan Grzegorz Prądzyński, prezes PIU.

- Dzięki dodatkowym ubezpieczeniom zdrowotnym byłoby więcej pieniędzy w publicznym systemie ochrony zdrowia. To mogłoby chociażby skrócić kolejki do specjalistów - uważa Prądzyński.

- Niektóre szpitale wykorzystują tylko 40 do 60 proc. swoich mocy. Gdyby uwolnić szpitale od "zakazu współpracy z ubezpieczycielami", to pacjenci, którzy byliby finansowani z pieniędzy publicznych, mieliby krótszy czas dostępu do świadczeń - przekonuje szef PIU. - Szpitale publiczne nie są stworzone po to, żeby generować zyski. Ale na pewno nie są stworzone po to, by generować straty - dodaje.

Z Janem Grzegorzem Prądzyńskim rozmawiamy również o:
- ubezpieczeniach majątkowych - czy obserwujemy tam kolejną wojnę cenową
- raporcie wpływu branży ubezpieczeniowej na polską gospodarkę

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Sołtys

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ubezpieczenia / Pieniądze na służbę zdrowia są w prywatnych ubezpieczeniach