Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna wspiera nowe inwestycje

  • Materiał partnera
opublikowano: 26-01-2021, 15:42
aktualizacja: 26-01-2021, 15:48

Miniony rok okazał się rekordowy dla Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Wydano 48 decyzji o wsparciu, o łącznym nakładzie ponad 1,6 mld zł. Inwestycje wygenerują 710 nowych miejsc pracy, a ponad 6 tys. stanowisk zostało utrzymanych.

Wspieramy wszystkich, a najchętniej widzimy firmy innowacyjne, które chcą skorzystać z automatyzacji, także te, które zamierzają rozwijać eksport – wyjaśnia Przemysław Sztandera, prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

– Naszym podstawowym zadaniem jest wydawanie decyzji o wsparciu. W 2019 r. wydaliśmy 41 decyzji, w 2020 r. – 48, co jest bardzo dobrym wynikiem, zwłaszcza wobec faktu, że od marca trwa pandemia COVID-19 – wyjaśnia Przemysław Sztandera, prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (PSSE).

Spółka jest jednym z 14 podmiotów Polskiej Strefy Inwestycji, mającej systemowo wspierać przedsiębiorców chcących inwestować.

Działania informacyjne

Pandemia utrudniała przeprowadzenie niektórych projektów w taki sposób, jak zostały zaplanowane. Trzeba było skorzystać z narzędzi online. Jak tłumaczy Przemysław Sztandera, były to przede wszystkim ograniczenia w prowadzeniu szkoleń, szczególnie z programowania robotów przemysłowych, projektów promowania zawodów i szkolnictwa branżowego czy bezpośrednich spotkań z inwestorami.

– Naszym celem jest dotarcie z informacją o możliwości skorzystania ze zwolnienia podatkowego do jak najszerszej grupy inwestorów, szczególnie do małych i średnich firm – mówi prezes PSSE.

W minionym roku spółka kontynuowała projekt „Strefa w każdej gminie”, który swoim zasięgiem objął wszystkie 226 gmin regionu.

– Organizowaliśmy webinaria dla przedsiębiorców i dla gmin. Jednak jeszcze sporo pracy przed nami, dlatego w tym roku akcja informacyjna będzie intensywnie kontynuowana.

Korzyści dla inwestorów

Na pytanie, dlaczego firmie opłaca się inwestować w Pomorskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, prezes spółki wymienia cały szereg profitów.

– Przede wszystkim inwestor dostaje decyzję o wsparciu. To wymierny efekt. Powiedzmy, że inwestycja ma wartość 10 mln zł, więc przy wsparciu w wysokości 35 proc. firma może odzyskać z podatku dochodowego 3,5 mln zł. Ponadto mamy wiedzę i zasoby, jeśli chodzi o tereny inwestycyjne. Jeżeli przedsiębiorstwo nie ma swojej działki, to znajdziemy mu odpowiednią i pomożemy ją przygotować. Często udzielamy prawa do dysponowania działką jeszcze przed jej nabyciem, żeby przyspieszyć cały cykl inwestycyjny. Kolejna rzecz to nasze wsparcie w zakresie szkolnictwa branżowego i networking. Covid trochę nam przeszkodził w organizacji stacjonarnych spotkań strefowych, podczas których wraz z doradcami poruszaliśmy istotne dla inwestorów sprawy. Jednak głównym celem tych spotkań był właśnie networking. Przedsiębiorcy się poznawali, wymieniali wiedzą i doświadczeniami, rodziło się wiele bardzo ciekawych inicjatyw i przykładów współpracy. Mam nadzieję, że szybko wrócimy do tych spotkań – podsumowuje Przemysław Sztandera.

Zjawiska i tendencje

Jak informuje prezes, w ostatnich latach wzrasta zainteresowanie także innymi, pozapodatkowymi instrumentami wsparcia.

Bardzo dużym zainteresowaniem cieszy się Centrum Programowania Robotów Przemysłowych, które dysponuje robotem Fanuc M-20iA, robotem ABB IRB120 wraz z wielomodułowym laserem światłowodowym, drukarką 3D oraz oprogramowaniem Fanuc Roboguide.

– Prowadzone są tam zajęcia dla młodzieży szkolnej i przedsiębiorców, którzy zamierzają zautomatyzować i zrobotyzować produkcję, przy czym najpierw chcą poznać możliwości robotów.

Szkolnictwo branżowe

Bardzo ważną dziedziną działania PSSE jest współpraca ze szkołami oraz udział w procesie kształcenia kadr.

– Widzimy wzrost zapotrzebowania na absolwentów szkół technicznych – zawodowych i techników – właśnie z umiejętnością programowania i obsługi zautomatyzowanych stanowisk pracy. Ta tendencja będzie się utrzymywać, a my będziemy wspierać szkolnictwo branżowe w tym zakresie – tłumaczy Przemysław Sztandera.

Prezes spółki uważa, że będzie się musiała zmienić struktura kształcenia, z większym naciskiem na kierunki techniczne.

– Mamy przygotowany projekt „odczarowywania” zawodów, pokazywania, że praca spawacza to nie jest to samo środowisko pracy, co 20–30 lat temu, że praca elektryka też może być ciekawa i rozwojowa. Chcemy zrealizować krótkie filmy pokazujące dany zawód. Dlaczego jest rozwojowy, przyszłościowy, dlaczego warto go wybrać. Chcemy, żeby te filmiki były dostępne przez szkolne dzienniki elektroniczne i media społecznościowe. Zamierzamy też adresować je do rodziców, by wiedzieli, że te zawody są dobre, potrzebne, dadzą zatrudnienie i wcale nie jest powiedziane, że ktoś po studiach będzie zarabiał więcej niż technik. Najwyższy czas odczarować te profesje, bo za trzy–pięć lat będzie brakowało takich specjalistów – przekonuje prezes Sztandera.

– Staramy się kojarzyć szkoły z przedsiębiorcami. W swoich programach nauczania szkoły zawierają elementy kształcenia pod potrzeby konkretnych przedsiębiorstw, w konkretnych zawodach. Wspólnie z firmami wyposażamy pracownie techniczne, np. pracownię obróbki metali w szkole we Włocławku. Dodatkowo przedsiębiorcy tworzą też stanowiska szkoleniowe u siebie. Ten program bardzo dobrze się rozwija. Zachęcamy do udziału w nim kolejnych przedsiębiorców – opowiada prezes.

Obszary i ekosystemy

Bałtycki Port Nowych Technologii w Gdyni i Gdański Park Naukowo-Technologiczny to ekosystemy ukierunkowane na wybrane dziedziny. Gdynia skupia podmioty związane z gospodarką morską, tworzy ekosystem przedsiębiorstw, które ze sobą współpracują, uzupełniają się. Natomiast Gdański Park Naukowo-Techniczny jest nastawiony na akcelerację start-upów, szczególnie w branżach biotechnologicznych, sztucznej inteligencji, kosmicznej i nowoczesnych technologii.

– To nasza misja, żeby wokół Parku gromadziły się start-upy i tworzyły ekosystem innowacyjności. Oferujemy im pomoc de minimis, kojarzymy je z dużymi przedsiębiorstwami, dajemy miejsce i zaplecze techniczne – opowiada Przemysław Sztandera.

Ostatnio udostępniono tam powierzchnię zwaną „Space4makers”. To prototypownia, gdzie można skorzystać z takich urządzeń, jak drukarki 3D, obrabiarki numeryczne i inne. Dzięki temu młody przedsiębiorca czy student może wykonać prototyp swojego produktu i go testować.

Kto dostaje wsparcie

Z dziesięciu punktowanych kryteriów kwalifikujących do wsparcia przedsiębiorca ma wybrać pięć. Najczęściej wskazywane są te związane z innowacyjnością, zatrudnieniem, współpracą ze szkolnictwem branżowym, z przynależnością do klastrów kluczowych. Kryteria ilościowe to wysokość inwestycji, jaką musi ponieść inwestor.

– Wspieramy firmy z sektora przemysłu i nowoczesnych usług, a najchętniej widzimy przedsiębiorstwa innowacyjne, które chcą skorzystać z automatyzacji, także te, które zamierzają rozwijać eksport. Widoczna zaczyna być tendencja wśród firm do redukcji śladu węglowego. Najpierw były tym zainteresowane podmioty eksportowe, duże, teraz coraz więcej średnich i mniejszych, np. kooperantów wielkich producentów – wyjaśnia Przemysław Sztandera.

Wspólnie z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska PSSE przygotowuje na ten rok wiele szkoleń dotyczących efektywności energetycznej czy zmniejszenia śladu węglowego.

Wobec pandemii

– Naszym celem w dobie pandemii było wsparcie udzielane przedsiębiorcom. Powołaliśmy m.in. zespół ds. tarczy antykryzysowej, który oferuje eksperckie doradztwo w zakresie narzędzi tarczy antykryzysowej, jak i prawnym czy finansowym – mówi Sztandera.

Strefa zainicjowała także projekt „Razem w walce z koronawirusem #WolneZasoby”, który umożliwił przedsiębiorcom pomoc i wsparcie najbardziej potrzebujących.

Plany, cele, inwestycje

Spółka zamierza się koncentrować na dotarciu do możliwie największej grupy przedsiębiorstw i kontynuować szkolenie pracowników w gminach oraz program szkolenia instytucji finansowych.

– Po zakończeniu pandemii będziemy intensyfikować współpracę ze szkolnictwem branżowym. Zamierzamy też nieco zmienić strukturę najemców w Gdańskim Parku Naukowo-Technologicznym, żeby część wspieranych przez nas start-upów zajęła się już działalnością komercyjną czy stałą współpracą z dużymi przedsiębiorcami, z którymi ich kojarzymy – tłumaczy prezes. – Stworzyliśmy również listę nieruchomości, które chcielibyśmy nabyć. I na te tereny będziemy szukać nowych inwestorów – dodaje Sztandera.

Spółka przymierza się do dużego projektu we współpracy z gminami i urzędem marszałkowskim województwa kujawsko-pomorskiego o nazwie Centralny Park Inwestycyjny Dźwierzno. Jest to 460 ha zlokalizowanych na terenie gminy Chełmża, przyległych bezpośrednio do autostrady.

– Byłby to największy teren inwestycyjny w Polsce i bardzo duży impuls do dalszego dynamicznego rozwoju regionu. Jedyne, czego tam brakuje, to węzeł autostradowy, którego koncepcja budowy już powstała. Dodatkowo zostały poczynione już analizy przez GDDKiA. Wstępnie oszacowaliśmy koszt oraz rozpoczęliśmy starania o pozyskanie finansowania na tę inwestycję.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane