06-06-2008, 09:36
Można powiedzieć, że czwartek był dniem
Jean-Claude Trichet, prezesa ECB, który wystraszył europejskich inwestorów,
zmienił trendy na rynku walutowym i wywołał gwałtowne zmiany na rynku
surowcowym. Podczas konferencji prasowej po posiedzeniu banku powiedział, że
kilku uczestników posiedzenia uważało, że należy podnieść stopy, a on sam nie
wyklucza, że nastąpi to w lipcu. ECB podtrzymał prognozy wzrostu strefy euro na
ten rok, obniżył na przyszły i podniósł prognozy inflacji. Trichet bardzo rynek
zaskoczył, bo okazał się być (razem z kolegami) zdecydowanie bardziej
„jastrzębi” niż tego oczekiwano.