30-12-2022, 17:53
Po wczorajszych euforycznych wzrostach dziś widzimy wyraźne ochłodzenie, a inwestorzy przygotowują się do zamknięcia 2022 roku w słabych nastrojach. Możęmy dziś śmiało powiedzieć, że nastroje giełdowych parkietów w kończącym się roku zdominował strach i niepewność, które w 2022 stały się katalizatorami odwrócenia hossy wobec radykalnej zmiany polityki banków centralnych, szarżujące w otoczeniu geopolitucznych przemian inflacji i deglobalizacyjnych trendów. Od początku roku Wall Street boryka się z problemami, S&P500 stracił blisko 20%, a NASDAQ cofnął się o rekordowe od 14 lat 35%. Stanowi to trzeci najgorszy wynik w ujęciu rocznym w dotychczasowej historii XXI wieku, zaraz po feralnym roku 2008 i bańce dot-comów z roku 2000, co dodatkowo podsyca obawy inwestorów wokół możliwej kontynucji słabej passy indeksu w kolejnych latach, tak jak miało to miejsce w roku 2001 i 2022. Zdaje się, że tegoroczne bolączki zdominują również nastroje w 2023 roku. Byki wciąż będą 'grały na pivot' Fed obserwując inflację i dane z rynku pracy, a analitycy znaczną uwagę poświęcą odczytom wyników finansowych, doszukując się oznak recesji w przychodach giełdowych gigantów.