Robot w fotelu prezesa

Koniec świata! Pracownicy wolą mieć za szefa algorytm komputerowy niż karierowicza w krawacie.

Stało się. Roboty już nie tylko wykonują, ale też wydają polecenia. Co dziwniejsze – my, pracownicy, ochoczo się ich słuchamy. Ba! – uważamy je za lepszych menedżerów od tych z krwi i kości. Wyjątkiem są ci ludzcy przełożeni, których cechuje wysoka inteligencja emocjonalna. A przecież jeszcze niedawno powieści science fiction przestrzegały nas przed automatami manipulującymi swoimi twórcami. Gdzie się podział nasz technokrytycyzm?

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 7,90 zł / miesiąc
przez pierwsze 3 miesiące
Chcesz nas lepiej poznać? Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!
WYBIERZ
Rabat 30%
Premium Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ