Rząd szykuje glejt dla firm z zagranicy

opublikowano: 29-08-2021, 20:00

Polski Ład ma przyciągnąć inwestorów do Polski specjalnymi umowami podatkowymi z ministrem finansów. To kolejny przywilej dla wybranych.

Przeczytaj ten artykuł, a dowiesz się:

  • jakimi rozwiązaniami podatkowymi Polska ma przyciągnąć zagranicznych inwestorów,
  • co to jest interpretacja 590,
  • kto skorzysta z nowego przywileju.

Wzorem Włoch, Węgier, Słowacji i innych krajów, które konkurują z Polską o przyciągnięcie inwestorów, również u nas otrzymają oni specjalne wsparcie fiskusa. Z projektu Polskiego Ładu wynika, że będą mogli ubiegać się o jedną opinię dotyczącą wszystkich skutków podatkowych realizowanej tu inwestycji.

Zapowiedziana opinia to tzw. interpretacja 590.

– Liczba ta odnosi się do kodu kreskowego oznaczającego Polskę. Interpretacja będzie listem żelaznym, który da inwestorowi nie tylko najwyższą ochronę, ale również wysoki prestiż i rangę porozumienia. To usługa premium dla firm, które zdecydują się postawić na Polskę – tłumaczy Jan Sarnowski, wiceminister finansów.

Mniej formalności

Dzięki planowanemu rozwiązaniu, w jednej opinii fiskusa przedsiębiorca może zatem uzyskać wykładnię dotyczącą zarówno VAT, jak i CIT czy PIT, a nawet podatku od nieruchomości, akcyzy i cła, jeśli planowana inwestycja pociągnie za sobą obowiązek rozliczania tych wszystkich danin. Nie będzie musiał, jak obecnie, chcąc zabezpieczyć swoją pozycję podatkową, składać wielu wniosków o wydanie wielu interpretacji indywidualnych.

Wojciech Gede i Ewa Koper, eksperci w dziale prawno-podatkowym PwC, podkreślają, że obecnie nadmiar formalności, a także często niejednolite rozstrzygnięcia organów podatkowych negatywnie wpływają na postrzeganie Polski przez potencjalnych inwestorów. Interpretacja 590 oznacza natomiast podpisanie przez podatnika jednego porozumienia inwestycyjnego. Zawrze je bezpośrednio z ministrem finansów (MF), uzyskując na czas realizacji inwestycji pewność co do wykładni przepisów prawa podatkowego stosowanych w tym okresie.

– Treść porozumienia ma być wypracowana wspólnie przez obie strony. Jego postanowienia będą wiążące nie tylko dla podatnika, ale również dla każdego organu podatkowego załatwiającego sprawę inwestora – mówi Wojciech Gede.

W analizie Polskiego Ładu przygotowanej przez Kancelarię Ożóg Tomczykowski jej prawnicy podkreślają, że ta specjalna umowa ma objąć skutki podatkowe danej inwestycji z uwzględnieniem w szczególności jej oceny pod kątem przepisów o cenach transferowych, klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania czy klasyfikacji wyrobów akcyzowych oraz określenia właściwej stawki VAT dla towaru lub usługi. Wszystkie te kwestie zostaną rozstrzygnięte w porozumieniu. Jego zawarcie wyłączy możliwość określenia przez organ podatkowy w przyszłości zobowiązania podatkowego (lub wysokości straty) w zakresie, w jakim wykazany przez podatnika dochód (bądź strata) będzie ustalony zgodnie z umową z MF.

Eksperci PwC wyliczają, że porozumienie inwestycyjne będzie łącznym ekwiwalentem takich opinii wydawanych podatnikom przez fiskusa, jak: interpretacja indywidualna prawa podatkowego, Wiążąca Informacja Stawkowa, Wiążąca Informacja Akcyzowa, opinia zabezpieczająca oraz ocena, czy cena transferowa transakcji kontrolowanej jest ustalona na warunkach, na które zdecydowałyby się podmioty niepowiązane.

Zwracają oni jednak uwagę, że z rozwiązania tego skorzystają nieliczni. Jest to kolejne uproszczenie Polskiego Ładu, które zarezerwowano dla wąskiej grupy podatników.

Nie dla każdego

– Regulację tę przewidziano ewidentnie dla największych przedsiębiorstw, które realizują wielomilionowe inwestycje. Ponadto na niszowość tego rozwiązania niewątpliwie wpłyną także wysokie opłaty za uzyskanie interpretacji 590, np. 50 tys. zł od złożenia wniosku, oraz ograniczona do 10 liczba wydawanych rocznie porozumień inwestycyjnych – wyjaśnia Ewa Koper.

Według obecnej wersji projektu, o wydanie interpretacji 590 będzie mógł wystąpić inwestor lub grupa przedsiębiorców, którzy planują lub rozpoczęli nową inwestycję na terytorium Polski o wartości co najmniej 50 mln zł. Przy czym początkowo, do końca 2024 r., nowe uprawnienie ma dotyczyć większych przedsięwzięć, bo wartych co najmniej 100 mln zł.

– Celem takiego rozwiązania jest ograniczenie liczby składanych wniosków o zawarcie porozumienia w początkowym okresie jego stosowania. Ministerstwo chce bowiem przygotować do tego swoje kadry i ustalić wewnętrzne procedury zawierania porozumień – mówi Wojciech Gede.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: IWA

Polecane