Tak to widzę: Minister zapomniał o wsparciu dla portu lotniczego w Łodzi

Mariusz Szpikowski
opublikowano: 09-09-2010, 00:00

Mariusz Szpikowski

prezes Air Italy Polska

Port łódzki dołożył wszelkich starań, aby jak najlepiej obsłużyć przekierowany tam ruch pasażerski z warszawskiego Okęcia, które jest zamykane w kolejne weekendy września. Podjęto tam wiele działań, które wykraczają poza normalny zakres działalności portu, np. załatwienie z władzami kolei dodatkowych połączeń, zapewnienie wsparcia policji i straży miejskiej. Nikt z władz łódzkiego lotniska nie powiedział, że te zadania nie leżą w kompetencji portu i w związku z tym nie będą realizowane.

W tym kontekście szczególnie dziwi i bulwersuje fakt, że zamknięcie centralnego lotniska w kraju zupełnie nie interesuje polskich władz. Nie zapewniły one żadnej koordynacji przekierowanego ruchu, wsparcia w postaci dodatkowych połączeń (kolejowych bądź nawet lotniczych w postaci dowozu do lotniska Chopina małymi samolotami, które przecież mogłyby tam lądować). Wszyscy trzymamy kciuki, by dwa kolejne weekendy były równie pogodne i ciepłe jak poprzedni, bo deszcz i niskie temperatury mogą doprowadzić do dramatycznej sytuacji na łódzkim lotnisku. Wątpię jednak, żeby nawet wystąpienie komplikacji było w stanie zmienić nastawienie urzędników, skrytych w swych ciepłych gabinetach, z dala od problemów pasażerów i podmiotów działających na rynku lotniczym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Szpikowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu