W oczekiwaniu na pieniądze z Unii

Sadownicy w trendzie wzrostowym, producenci maszyn — w spadkowym. Ceny zbóż się ustabilizują.

Tegoroczne żniwa dały w kość rolnikom nie tylko fizycznie, lecz również finansowo. Ceny zbóż spadły o kilkadziesiąt procent. Do poprzedniego poziomu w tym roku nie wrócą.

— Rolnicy raczej nie oczekują, że ceny zbóż powrócą w najbliższym czasie do rekordowego poziomu, czyli np. 1100 zł za tonę pszenicy konsumpcyjnej. Na początku grudnia z dostawą do zakładów kosztowała ona przeciętnie 770 zł za tonę i na razie niewiele wskazuje na to, że w 2014 r. będzie znacząco droższa — mówi Michał Koleśnikow, kierownik wydziału ds. analiz sektorowych w Banku BGŻ, zastrzegając, że zmienić to mogą np. susze u głównych światowych producentów. Według wszelkich przewidywań powinien rosnąć nasz eksport zbóż. W minionym sezonie staliśmy się po raz pierwszy eksporterem netto.

Rosną magazyny

Zbożowe spadki cen oznaczają urodzaj na rynku silosów. Producenci mówili niedawno o dwucyfrowym wzroście zamówień. Jeśli ceny się utrzymają, mogą liczyć na dalsze zainteresowanie przechowywaniemsurowców. Na silosach jednak kończą się potencjalne rolnicze inwestycje. Już w 2013 r. sprzedaż ciągników i przyczep rolniczych spadała o ponad 20 proc. Powód to koniec unijnej perspektywy budżetowej, a więc dopłat do maszyn. Producenci spodziewają się ożywienia dopiero w drugiej połowie 2014 r. — wtedy powinny już popłynąć pieniądze z kolejnego budżetu UE. Niektórzy dilerzy mówią natomiast, że ruch na rynku zacznie się dopiero w 2015 r.

Zdaniem Mariusza Chrabota, wiceprezesa agencji Martin & Jacob, badającej rynek rolniczy, do tego czasu firmy powinny pomyśleć o sprzedaży maszyn używanych.

Sukcesów należy się spodziewać u polskich sadowników. Oczekiwany wzrost produkcji jabłek, których już dzisiaj eksportujemy najwięcej na świecie, to 5-6 proc.

Z myślą o popycie

Jednak i tu łyżka dziegciu. Nasi producenci przyznają, że chcieliby rosnąć mocniej, ale napotykają na barierę popytu. W przyszłym roku rusza więc kampania promująca europejskie jabłka (pieniądze na nią dała UE) na chińskim rynku. O lepszą pozycję w kraju walczyć będą natomiast w kampanii producenci owoców jagodowych — truskawek, porzeczek, borówek i malin.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu