Wszystkie biznesy Zbigniewa Jakubasa

Wzrost zamówień z Polski i realizacja kontraktów za granicą — to plany Newagu na najbliższe lata. O konsolidacji z Pesą nie ma mowy

Zbigniew Jakubas lubi pracować z kobietami. Efektem dobrych relacji z nimi jednego z najbogatszych Polaków jest kalendarz kontrolowanego przez niego Newagu pokazującego pracownice spółki; widać jak na dłoni, że kobiety stanowią widoczną część kadry menedżerskiej, zajmując wiele technicznych stanowisk. Kobiece ręce pomogły przeprowadzić spółkę przez lata chude i przygotować na kolejowe eldorado, którego spodziewa się główny akcjonariusz Newagu.

Zobacz więcej

INWESTYCJA Z WIDOKIEM: Zbigniew Jakubas inwestował przez lata w bardzo różne projekty. Wszystkie mają wspólny mianownik — liczy się zdolność generowania gotówki i wypłaty dywidendy. Tomasz Pikuła

— Wartość przewidywanych przetargów tramwajowych i kolejowych w ciągu najbliższych 4 lat to 12 mld zł — mówi Zbigniew Jakubas.

Będą inwestycje

Ten i ubiegły rok były dla Newagu słabsze, zyskała konkurencyjna Pesa. Jednak skutkiem ubocznym jej sukcesu są liczne kary.

— Przewiduję, że w tym roku przychody Newagu i Pesy będą na porównywalnym poziomie 600 mln zł. W kolejne lata startujemy z tej samej pozycji i z podobnymi mocami produkcyjnymi — przekonuje Zbigniew Jakubas.

Inwestor kupił upadające Nowosądeckie Zakłady Taboru Kolejowego w 2003 r. Systematycznie w nie inwestuje — w sumie 350 mln zł w ciągu ostatnich 13 lat. To tempo powinno utrzymać się w kolejnych latach.

— Chcemy inwestować średniorocznie 30 mln zł — mówi Zbigniew Jakubas.

Systematyczna modernizacja nie oznacza w wypadku tego sektora silnej automatyzacji produkcji. Budowa stalowych puszek obudowy czy podwozia to wciąż praca ręczna spawaczy, blacharzy czy mechaników. Efektem są wysokie koszty stałe. — Możemy zwiększyć produkcję o 50 proc., zatrudniając jedynie dodatkowe 250-300 osób do obecnych 1,6 tys. osób. Będziemy jednocześnie przyjmować ponad 100 inżynierów do naszego nowego biura konstrukcyjnego w Krakowie — zapowiada biznesmen.

Kierunek: zagranica

Polska nie daje Newagowi możliwości rozwoju tak dużych jak zagranica — pozyskanie nowych zamówień na rynku włoskim czy niemieckim może dać firmie skokowy wzrost przychodów.

— Pociągi dostarczane do regionu Bari powinny uzyskać dopuszczenie do eksploatacji w lipcu 2017 r., co otworzy nam rynek włoski. Będziemy wtedy posiadali pełną homologację narodowego przewoźnika włoskiego. Do tej pory dostarczyliśmy pociągi wąskotorowe na Sycylię, na lokalny rynek. Spodziewam się również homologacji naszych pociągów dla niemieckiego kontrahenta rok później, a to otworzy nam wszystkie rynki unijne — mówi Zbigniew Jakubas.

W ubiegłym roku akcjonariusz rozpatrywał sprzedaż swojego pakietu Newagu. Potencjalni inwestorzy nie złożyli jednak satysfakcjonujących ofert ze względu na słaby portfel zamówień. Teraz znów wracają pogłoski o planach sprzedaży akcji Newagu. — Nie zakładam sprzedaży swoich akcji. Przed spółką stoją duże perspektywy rozwoju — zapewnia Zbigniew Jakubas. Przez ostatnie miesiące sporo się mówiło na temat fuzji Newagu z Pesą, zaciekle walczących ze sobą o zamówienia na rodzimym rynku. Fuzja obu spółek pozwoliłaby na roczne oszczędności na poziomie 100 mln zł rocznie. To mniej więcej równowartość EBITDA Newagu, co poprawiłoby pozycję konkurencyjną połączonego podmiotu wobec krajowych kontrahentów.

— Pomysł konsolidacji z Pesą pojawił się w kręgach rządowych. Ale to dla nas zbyt duże ryzyko, którego nie jesteśmy nawet w stanie wycenić. Dlatego połączenie obu firm nie jest w tym momencie realną opcją — mówi inwestor.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Wszystkie biznesy Zbigniewa Jakubasa