Czas na duże spółki z branży gier

opublikowano: 29-09-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

W czasie spowolnienia gospodarczego wybrane duże i płynne spółki mogą być dobrym wyborem dla inwestorów. Po małych przedstawicielach sektora raczej nie ma się co spodziewać dobrych informacji – uważa Paweł Sugalski, zarządzający Agio Smart Money FIZ.

WIG zmierza do zamknięcia miesiąca spadkiem o około 8 proc., co powiększyłoby tegoroczną stratę do 32 proc. Słabość złotego, świadcząca o ewakuacji inwestorów zagranicznych, nie daje powodów do optymizmu. Zdaniem Pawła Sugalskiego indeksy GPW zejdą jeszcze niżej, a szczególnie na rynkach zagranicznych recesja gospodarcza nie jest jeszcze w pełni zdyskontowana.

- Oczekuję podwyższonej zmienności, dlatego warto rozważyć zabezpieczanie pozycji, selektywnie podchodzić do spółek i nie liczyć na powodzenie strategii powszechnego kupowania dołków – radzi zarządzający Agio Smart Money FIZ.

Mobilne szanse

Od dołka we wrześniu odbiły notowania indeksu WIG-Gry, dla którego mijający miesiąc może być pierwszym od sześciu, który zakończy się dodatnią stopą zwrotu. Zdaniem Pawła Sugalskiego to nie chwilowy wyskok.

– Znaczące umocnienie dolara [5 proc. do złotego tylko w miesiąc - red.] i euro przełoży się na wyższe przychody spółek growych w tych przypadkach, kiedy nie stosowały one hedgingu walutowego [czyli nie mają zdefiniowanych kursów wymiany walut na niższym poziomie - red.]. Ryzyko polityczne w spółkach z branży jest ograniczone, a wzrost kosztów da się przerzucać na klienta końcowego lub zleceniodawcę. Ten sektor na czas spowolnienia wydaje się zdecydowanie lepszy niż inne – nie ma wątpliwości Paweł Sugalski.

Ekspert za mocno niedowartościowane uważa akcje producentów gier mobilnych.

- Inwestorzy wciąż unikają dwóch największych, czyli Huuuge’a i Ten Square Games. A zwykle tam gdzie strach i wątpliwości rynku są najlepsze okazje na zyski – dodaje zarządzający.

Jak ocenia, Huuuge ma wszelki atrybuty, żeby stać się gwiazdą sektora.

- Jest bardzo tani, ma duże pokłady gotówki, nie ma zadłużenia i w tym roku spodziewana jest poprawa EBITDA. Dodatkowo prowadził skup akcji i ma otwarty proces przeglądu opcji strategicznych. Wszystko to elementy, które budują ciekawy obraz pod kątem przejęcia spółki przez inwestora. Minusem jest jedynie to, że akcje własne skupowane za miliony spółka oddaje pracownikom – mówi zarządzający Agio Smart Money FIZ.

Jego zdaniem w obecnej sytuacji rynkowej trudno będzie Huuuge’owi kogoś przejąć po wskaźnikach niższych niż charakteryzują jego akcje. Dlatego zaskoczeniem nie byłoby, gdyby spółka ogłosiła wypłatę dywidendy w wysokości np 25 proc. swojej wyceny.

Inną spółką, ciekawą z punktu widzenia Pawła Sugalskiego, jest Artifex Mundi, w którym przed kilkoma miesiącami ujawnił się inwestor branżowy G5 Entertainment. Specjalista uważa, że inwestor może się też ujawnić w BoomBicie, szczególnie, że największy akcjonariusz spółki - ATM Grupa - szuka chętnego na pakiet akcji.

- Warto też pamiętać, że jeden z największych graczy na rynku gier mobilnych - Zynga - jest aktywny jeśli chodzi o zakupy – mówi zarządzający.

W kontekście potencjalnych przejęć specjalista zwraca uwagę na zmiany w akcjonariacie CI Games, gdzie zaangażowanie zwiększył Active Ownership Fund.

Gra pod inwestora:
Gra pod inwestora:
Lubię wykorzystywać takie sytuacje, że rynek odwraca się od spółek z przyczyn związanych z np. corporate governance. Na koniec dnia dla inwestora branżowego liczy się wycena spółki, a kilka z firm growych ma lub miała otwarty proces przeglądu opcji strategicznych, więc widzę szanse na to, że któraś ze spółek zostanie niedługo przejęta przez inwestora branżowego lub fundusz private equity - mówi Paweł Sugalski, zarządzający Agio Smart Money FIZ.
Marek Wiśniewski

Czekając na short squeeze

Jedną z przesłanek do wyboru spółek jest spodziewane przez Pawła Sugalskiego zjawisko wyciskania inwestorów z krótkich pozycji, które często skutkuje gwałtowną zwyżką kursu (ang. short squeeze).

Na kolejną grę z uniwersum “Wiedźmina” przyjdzie nam czekać dobrych kilka lat, w ciągu których nie będzie dużych premier.

- Aż siedem funduszy ujawniło w rejestrze KNF krótką pozycję na akcjach CD Projektu. Trend spadkowy na spółce trwał bardzo długo, ale serial Netflixa “Cyberpunk: Edgerunners” może to odwrócić. Już obserwujemy powrót graczy do “Cyberpunka”, podobnie jak wcześniej gracze wracali do “Wiedźmina 3”. Liczba graczy wyraźnie wzrosła i wygląda na to, że CD Projekt dostał drugie życie. Dla takiej bazy klientów warto robić dodatek, a kto wie, może spółka wróci nawet do planu wydania dwóch DLC? Jeszcze miesiąc temu zastanawiałem się nad opłacalnością tworzenia dodatku do “Cyberpunka”, jednak teraz wydaje się to już oczywiste – mówi Paweł Sugalski.

Zarządzający wskazuje, że głównym ryzykiem dla spółki jest spodziewana dziura przychodowa w kolejnych latach.

- Na kolejną grę z uniwersum “Wiedźmina” przyjdzie nam czekać dobrych kilka lat, w ciągu których nie będzie dużych premier – mówi Paweł Sugalski.

Choć w przypadku CD Projektu potencjalne wejście inwestora branżowego jest utrudnione z uwagi na statutowe ograniczenie liczby głosów wykonywanych na walnym do 20 proc., to ostatnia transakcja Tencenta, który nie zważając na ograniczenia wszedł w Ubisoft, rzuca nowe spojrzenie na te kwestię.

- Widać, że Tencent porozumiał się z właścicielami - wyłożył pieniądze, choć ma mało do powiedzenia. Ten przykład pokazuje, że jest możliwość pozyskania inwestora, który może pomóc przeskalować biznes i np. umocnić się w Chinach czy modelu F2P, a jednocześnie nie jest konieczne oddanie kontrolnego pakietu. To sygnał, że CD Projekt nie musi rezygnować z szansy pozyskania inwestora branżowego mimo statutu chroniącego przed wrogim przejęciem – uważa specjalista.

Innego kandydata do short squeeze’u Paweł Sugalski widzi w Ten Square Games.

- Przy tych poziomach cenowych nie spodziewałbym się, że właściciele będą sprzedawać kolejne pakiety akcji. Bardziej bym oczekiwał, że je dokupią. Pod względem wyceny spółka wygląda ciekawie. Obecnie kilka zespołów pracuje nad nowymi tytułami, a biorąc pod uwagę kompetencje zakładam, że któryś projekt może się udać – ocenie zarządzający.

36
  • tyle spółek growych notowanych na GPW dało inwestorom zarobić w trzecim kwartale. Ujemną stopę zwrotu przyniosło 37 firm. Najwięcej można było zyskać na akcjach Cherrypick Games (+85 proc.), a najwięcej stracić na Moonlit (60 proc.).
  • Czyściec dla małych

    Zdaniem Pawła Sugalskiego coraz częściej będą pojawiały się informacje o problemach mniejszych spółek growych, którym nie do końca udały się projekty i kończą im się pieniądze.

    - Siłą rzeczy najwięcej problemów będą zgłaszały spółki z grupy PlayWaya – bo tam jest ich najwięcej. Co najmniej kilkanaście z nich prawdopodobnie będzie musiało być wchłonięte przez inne spółki albo zlikwidowane. Często są to start-upy i nie ma w tym nic złego, że część upadnie. Jak rozumiem strategia PlayWay jest taka, że nie będzie ratowania tych spółek ze środków spółki-matki. Takie podejście ma uzasadnienie, bo wówczas efektywność grupy jest większa. Nie wykluczam, że mogą pojawić się jakieś przejęcia, czy kontrakty pomocnicze typu work for hire – mówi Paweł Sugalski.

    Jeszcze większe problemy mogą mieć małe spółki, które weszły na giełdę na fali branżowej hossy i nie mają oparcia w spółce-matce, gotowej do udzielenia wsparcia.

    - Już pół roku temu wiele spółek growych na rynku niepublicznym poszukiwało finansowania i było widać, że narastają problemy płynnościowe. U bram czyśćca stanie więcej maluchów – uważa zarządzający Agio Smart Money FIZ.

    Jego zdaniem nawet ewentualne upadłości czy nieudane premiery nie powinny wpłynąć na postrzeganie przez inwestorów średnich i dużych firm.

    - To zupełnie inna liga. Nieudane premiery mniejszych projektów absolutnie nie zmieniają pozytywnego postrzegania polskiego gamedevu na świecie. Ostatnie dni pokazują natomiast, że CD Projekt, lider lokalnego sektora, najgorsze może mieć już za sobą - uważa Paweł Sugalski.

    © ℗
    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Polecane