Dystrybutorzy części rosną mimo spowolnienia

opublikowano: 04-12-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Notowania Inter Carsu i Auto Partnera znacząco urosły w listopadzie. To efekt poprawy sentymentu, dobrej sytuacji spółek i defensywnego charakteru ich biznesu.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • dlaczego dystrybutorzy części są mniej wrażliwi na koniunkturę,
  • skąd się biorą duże wzrosty wyników,
  • jak wygląda perspektywa dla Inter Cars i Auto Partner.

Akcje Inter Carsu zdrożały w listopadzie o ponad 20 proc. (był to jeden z najlepszych wyników w mWIG40), a Auto Partnera o 13 proc. Zasługa w tym nie tylko poprawy nastrojów na całym rynku (WIG zyskał 12 proc.), ale również bardzo dobrych wyników spółek.

– Poprawa sentymentu przełożyła się także na dystrybutorów części ze względu na ich atrakcyjne wyceny. Słabnąca sytuacja konsumenta odbija się na całym rynku części, mimo to Inter Cars i Auto Partner zwiększają udziały w rynku – mówi Grzegorz Kujawski, analityk z Domu Maklerskiego Trigon.

– Zwyżka notowań to efekt dobrych wyników za III kwartał, jak również dobrych wyników sprzedaży miesięcznej. W październiku wzrosła o ponad 20 proc. i możliwa jest podobna dynamika do końca roku, co sugeruje, że IV kwartał może być mocny. Poza tym Inter Cars pokazał, że dość dobrze kontroluje koszty sprzedaży i ogólnego zarządu, które w proporcji do przychodów spadły. W I kwartale wynosiły 14 proc., 13 proc. w kolejnym, a w ostatnim już tylko 12,7 proc. Przy wysokim wzroście przychodów sugeruje to pojawienie się dźwigni operacyjnej – mówi Sylwia Jaśkiewicz, analityczka DM BOŚ.

Pod koniec października wydała ona rekomendację kupuj dla akcji spółki, wyceniając jedną na 525 zł. Dwa tygodnie wcześniej pojawiła się taka sama rekomendacja z ceną docelową 554 zł autorstwa Pawła Wieprzowskiego, analityka DM mBanku.

– Kiedy wydawałem rekomendację Inter Cars był relatywnie tani zarówno względem konkurentów za granicą, jak również Auto Partnera. Co więcej, spółka utrzymuje bardzo solidną, ponad 20-procentową dynamikę w przychodów, opublikowała lepsze od oczekiwań wyniki za III kwartał - marża EBITDA na poziomie 9,1 proc. jest blisko rekordowych poziomów, najwyższy w historii jest zysk EBITDA). Ponadto, Inter Cars kontroluje poziom swojego zadłużenia - wskaźnik dług netto/EBITDA nie zmienił się w III kwartale. Akcje spółki stanowią swego rodzaju zabezpieczenie na czas inflacji i niesprzyjającego otoczenia makroekonomicznego, które nie zachęca do zakupów nowych samochodów, napędzając popyt na części samochodowe do używanych aut – mówi Paweł Wieprzowski.

Szybciej od rynku:
Szybciej od rynku:
W większości krajów rośniemy szybciej niż konkurencja, co jest możliwe dzięki przewagom wynikającym z szerokości oferty i dostępności części - mówi Maciej Oleksowicz, prezes Inter Carsu.
materiały prasowe

Zwrotnia w dobrą stronę

Spółki dystrybuujące części mogą być dość odporne na spodziewane spowolnienie gospodarcze.

– Z jednej strony rynek rośnie, bo wzrost wolumenów jest kilkuprocentowy, a z drugiej są w związku z inflacją rosną ceny. Popyt ze strony odbiorców może nie jest zupełnie niezależny od PKB, ale jest w dużej mierze popytem sztywnym. Nie wiem, co by się musiało wydarzyć, żebyśmy przestali jeździć samochodami. Części do samochodów ciężarowych w większym stopniu zależą od sytuacji w całej gospodarce, ale logistyka się mocno rozwija – mówi Sylwia Jaśkiewicz.

Nawet jeśli rynek części ucierpi, to nie musi to dotknąć giełdowych spółek.

– Wysoka inflacja pogłębiająca spadek realnych wynagrodzeń oraz wzrost udziału wydatków na żywność i utrzymanie mieszkań w budżetach domowych na pewno będą ciążyły wolumenom na całym rynku w przyszłym roku. Oczywiście części zakupów nie można odłożyć, ale w przypadku amortyzatorów czy opon można się takich decyzji spodziewać. W tym otoczeniu Inter Cars i Auto Partner powinny zwiększać udziały rynkowe – uważa Grzegorz Kujawski.

Ekspert dodaje, że naprawa samochodów w kanale aftermarketowym jest zdecydowanie tańsza niż w kanale dealerskim, dlatego należy założyć, że ten pierwszy - obsługiwany przez giełdowe spółki - będzie zyskiwał kosztem drugiego.

– Firmy flotowe i ich klienci mierzą się z wysokimi cenami nowych samochodów, rosnącymi kosztami finansowania oraz utrzymania, dlatego z pewnością szukają oszczędności, na czym powinien również korzystać aftermarket – mówi Grzegorz Kujawski.

Inflacja wyższa niż odsetki

Zadłużenie nie musi być problemem dla spółek w obecnych warunkach.

– Spółka ma sporo długu, ale zakładam, że wyniki operacyjne będą się poprawić. Inter Cars zakładając wzrost rynku zwiększył poziom zatowarowania, co zwiększyło dług. Stąd na poziomie netto będą na pewno doskwierać koszty odsetkowe, ale tak długo jak inflacja jest wyższa niż stopy procentowe, tak długo spółka powinna zarabiać – mówi Sylwia Jaśkiewicz.

Nie ma także problemów z przenoszeniem wzrostu cen na odbiorców.

– Inter Cars, jako drugi największy gracz w Europie, ma dużą siłę przetargową, aby uzyskać od dostawców części rabaty i poprawić rentowność – mówi Paweł Wieprzowski.

Do tego konkurencja jest ograniczona.

– Inter Cars znacznie obniżył lewar począwszy od II połołowy 2020 r. Sprzyjała temu również poprawa rentowności. W rezultacie mimo strategicznej decyzji zarządu o wydłużeniu rotacji zapasów, która przełożyła się na nominalny wzrost długu, lewar spadł z ok. 3x do 1,5x. Koszty finansowania rosną, co widać na poziomie dynamiki zysku na akcję, ale w obecnym otoczeniu rynkowym nie widać walki konkurencyjnej, która miała miejsce przed wybuchem pandemii. Konkurencja jest bardziej racjonalna i stara się przekładać presję po stronie kosztów na klientów, co widać po stabilnych tzw. pierwszych marżach. Ryzyka płynności nie ma, a rotacja towarów, naszym zdaniem, będzie się poprawiać w kolejnych kwartałach. To się już dzieje w Auto Partnerze, Inter Cars natomiast mocniej się zatowarowywał. Obecnie nie widać podwyżek cen u dostawców, a dystrybutorzy nieco ostrożniej powinni budować zapasy, co poprawi rotację – mówi Grzegorz Kujawski.

Konsolidacja postępuje

Wyższe marże to nie tylko efekt dobrego momentu zatowarowania.

– Spółka ma obecnie wysokie marże, które uzyskała dzięki zakupom części przed podwyżkami cen. Taka sytuacja wiecznie trwać nie będzie, aczkolwiek długookresowo marże powinny być wyższe niż przedpandemiczne, gdyż Inter Cars znacząco zwiększył skalę działalności. Co więcej, spółka rosła dużo szybciej w Europie niż jej konkurent LKQ, co przekłada się na korzyści skali. Ewentualnym znakiem zapytania dla inwestorów może być jednak zapowiedź zarządu co do większych inwestycji w powierzchnie magazynowe w najbliższych latach. Może to zaciążyć na wysokości wolnych przepływów gotówkowych, jeśli dynamika sprzedaży zaczęłaby znacząco spadać– mówi Paweł Wieprzowski.

– To, czego na pierwszy rzut oka nie widać w danych, to fakt, że następuje konsolidacja w sektorze. Zaryzykowałabym stwierdzenie, że Inter Cars rośnie powyżej rynku. Nie tylko w Polsce, ale również w innych krajach – mówi Sylwia Jaśkiewicz.

Spółce pomaga także geografia.

– Długoterminowo nie wykluczyłbym, że Inter Cars może rosnąć szybciej niż europejski rynek. Przypomnijmy, że główny konkurent - LKQ działa głównie na rynkach zachodniej Europy, gdzie flota samochodowa jest dużo młodsza i gdzie jest większa skłonność do zakupu nowych samochodów, stąd popyt na części jest mniejszy. Natomiast Inter Cars operuje na rynkach Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie flota jest starsza, a skłonność do zakupu nowych aut mniejsza. To jest istotne zwłaszcza obecnie, gdy inflacja powoduje erozję dochodów konsumentów – mówi Paweł Wieprzowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane