Obudź w sobie smoka. Sześć ponadczasowych lekcji od Bruce'a Lee

opublikowano: 23-07-2021, 14:00
aktualizacja: 10-02-2022, 12:31

Naśladując naturę wody, jej delikatność i siłę, możesz stać się lepszym pracownikiem, specjalistą, liderem. Ekspresowy przewodnik po rewelacyjnej filozofii Bruce'a Lee, legendarnego mistrza sztuk walki.

Z tekstu dowiesz się:

  • o co Bruce’owi Lee chodziło z tą wodą,
  • czy już wiadomo, kto zabił legendarnego mistrza sztuk walki,
  • dlaczego mistrzowie zen zachowują się nieracjonalnie.

Pewien uczony odwiedził mistrza zen, aby poznać jego nauki. Gdy gospodarz mówił, gość ciągle mu przerywał: „O tak, u nas jest podobnie“. W pewnym momencie nauczyciel zamilkł i poczęstował przybysza herbatą; gdy ją nalewał, czarka wypełniła się po brzegi i napój zaczął się z niej wylewać. „Wystarczy!” – zareagował uczony. „W rzeczy samej, też tak myślę” – odpowiedział mistrz. „Jeśli nie opróżnisz czarki, jak będziesz mógł spróbować mojej herbaty?”.

To ulubiona opowiastka Bruce’a Lee. Przelewająca się czarka symbolizuje umysł wypełniony konwencjonalną wiedzą. Pozbądź się z góry przyjętych opinii i domysłów, by zrobić miejsce na 6 nowych prawd wyciągniętych z książki „Bądź jak woda, przyjacielu” Shannon Lee, córki słynnego aktora.

Nauczyciel:
Nauczyciel:
Wszyscy podziwiali go za mistrzowskie opanowanie kung-fu i innych sztuk walki oraz niezapomniane filmowe hity. A przecież Bruce Lee był także myślicielem i piewcą szczęśliwego, spełnionego życia. Łączył w sobie filozofię Wschodu i Zachodu.
Image Capital Pictures / Film Stills / Forum

1. Ustal własne kryteria sukcesu

Wygrywam czy przegrywam? Odpowiadając na to pytanie, możesz się kierować zewnętrznymi miernikami sukcesu – jak dom z basenem, miliony na koncie, romans z filmową gwiazdą. Ale tylko ty wiesz naprawdę, czy twoje życie jest dla ciebie dobre – twierdził Bruce Lee. Niektórzy z nas nie śpią na pieniądzach, mimo to czują się spełnieni i zadowoleni. Inni – na odwrót – choć zbili fortuny, są głęboko nieszczęśliwi, a ich umysły i serca od lat nękają demony.

Bruce bardziej niż na osiągnięciach, koncentrował się na naukach, które warto sobie przyswoić, i zmianach, które należy wdrożyć. Interesował go rozwój osobisty. Dążenie do kolejnych celów, bez końca. Nie odcinał kuponów od przebrzmiałych dokonań. Jak pisał: „Strumień nie wykonuje tańca zwycięstwa ani nie przestaje płynąć, ponieważ dotarł do oceanu. Płynie dalej”.

2. Otaczaj się lepszymi od siebie

Gdyby czekała cię ważna walka, kogo wybrałbyś na swojego partnera sparingowego? Z pewnością byłby to zawodnik o porównywalnych, jeśli nie większych umiejętnościach. Wymiana ciosów ze słabszym przeciwnikiem nic by ci nie dała. Tylko dzięki silnemu, sprytnemu rywalowi mógłbyś się dowiedzieć, nad czym jeszcze musisz popracować. Poza ringiem lub matą obowiązuje ta sama zasada.

Ucz się na swoich błędach

Dla mnie porażka w czymkolwiek jest czymś tymczasowym… porażka mówi mi po prostu, że zrobiłem coś źle, to jest ścieżka, która prowadzi mnie do sukcesu i prawdy.

Bruce Lee
legenda kina sztuk walki

Podobno każdy człowiek jest wypadkową pięciu osób, z którymi spędza najwięcej czasu. Powinieneś przyjaźnić się z ludźmi, którzy cię przewyższają, ale nieznacznie, żeby dostawanie do ich poziomu było możliwe. Przebywanie z lepszymi od siebie – zaznaczał Bruce Lee – może być otrzeźwiające i nieprzyjemne. Nie szkodzi. To cena, którą trzeba zapłacić za swój duchowy wzrost. Relacja z innymi – tłumaczył – jest „niczym przejrzysta woda, w której tafli możemy ujrzeć siebie najostrzej, jeśli odważymy się naprawdę spojrzeć”.

3. Przygotuj się na dyskomfort

Wielu chce się piąć w górę, ale mało kto jest gotowy ponosić związane z tym trudy i wyrzeczenia. Nasz bohater odkrył, że „wrogiem rozwoju jest lęk przed bólem, niechęć do doznania nawet niewielkiego cierpienia”.

Psycholodzy mówią o odroczonej gratyfikacji, czyli umiejętności zrezygnowania z małej nagrody teraz, by zasłużyć na większą w późniejszym terminie. Jeśli co miesiąc odkładasz część wynagrodzenia, w długiej perspektywie nawet drobne kwoty złożą się na pokaźną sumę. Jeżeli teraz pracujesz ciężko, może kiedyś dostaniesz awans. Oczywiście to udręka siedzieć wieczorami nad tabelami Excela, gdy inni bawią się w pubie. Ale coś za coś – by iść do przodu, musisz odczuwać dyskomfort.

Mądrość Bruce’a w pigułce:
Mądrość Bruce’a w pigułce:
W „Bądź jak woda, przyjacielu“ Shannon Lee ukazuje geniusz swojego ojca, który kryje się za wszystkimi jego wyczynami na ekranie – pisze Jeff Chang, amerykański historyk, dziennikarz i krytyk muzyczny.

4. Prowadź dziennik postępów

W swojej książce Shannon szczegółowo opisuje, co jej sławny ojciec robił 27 marca 1968 r. Wykonał 500 ciosów prawą i 250 lewą ręką, następnie zajął się ćwiczeniami brzucha – po 7 serii podnoszenia nóg, brzuszków i skłonów bocznych. Potem wrócił do treningu ciosów – 500 prawą i 250 lewą ręką. Później przejechał 2 mile rowerem (w 7 minut) i oddał jeszcze jedną serię 500 ciosów prawą ręką. O godz. 19.30 trenował z przyjaciółmi. Dzień wcześniej program wyglądał identycznie – doszedł tylko bieg na milę z żoną.

Skąd Shannon o tym wie? Bruce Lee zapisywał wszystko w kalendarzu. Skwapliwie rejestrował swoje postępy. Sprawdzał, co pozwala mu się doskonalić. Analizował wyniki, aż znalazł najlepsze rozwiązanie. To samo możesz robić i ty – prowadź dziennik, by wiedzieć, z których działań zrezygnować, a które ciągnąć dalej.

Sprawdź program IV edycji cyklu webinarów “Akademia Lidera” >>

5. Odpuść sobie

Na ścianie swojego biura Bruce powiesił plakat, który przedstawia dwa sępy z kreskówki siedzące na gałęzi martwego drzewa z widokiem na jałowy pustynny krajobraz. Na ziemi leży czaszka krowy, a w promieniu wielu kilometrów nie ma innej żywej istoty. Jeden z sępów zwraca się do drugiego: „Do diabła z cierpliwością! Zaraz coś upoluję!”.

Rozwój:
Rozwój:
Bruce Lee pokazał, że sztuka walki to coś więcej niż tylko ćwiczenie technik – to ciągła praca nad swoim ciałem, umysłem i duszą.
Golden Harvest Company Ltd. / Entertainment Pictures / Forum

Shannon Lee zapewnia, że ten plakat oddaje podejście jej ojca, który wierzył w sens cierpliwości, z drugiej jednak strony nigdy nie stał w miejscu i nie tracił czasu. Gdy jego plan spalił na panewce, szybko zabierał się za inne projekty. „Był przekonany, że nie ma sensu czekać na coś, co być może nigdy nie nadejdzie, jeśli można działać” – podkreśla autorka. Nie ma znaczenia, ile pieniędzy zainwestowałeś w swój sklep internetowy – jeżeli od lat przynosi tylko straty, może powinieneś otworzyć szkołę tańca lub poszukać zwykłej pracy na etacie.

6. Podążaj za naturą wody

Myślenie Bruce’a rządziło się logiką paradoksu. Opanowanie techniki jest podstawą spontaniczności. Problem zawiera rozwiązanie. Nowoczesność wymaga zanurzenia się w tradycji. „Nigdy nie odrywaj oczu od przeciwnika, nawet gdy się kłaniasz“ – nauczał Lee. Łagodność łączył z nieustępliwością, a skromność z pewnością siebie, jak wtedy, gdy z Warner Brothers walczył o zmianę tytułu swojego najważniejszego filmu, który przyniósł mu sławę – pierwotnie miał się nazywać „Wyspa Hana” lub „Krew i stal“, ostatecznie stanęło na „Wejściu smoka”. „Jestem przekonany, że to dobry tytuł, ponieważ sugeruje pojawienie się kogoś, kto coś sobą reprezentuje” – argumentował aktor, mając na myśli siebie.

Godzenie przeciwieństw – to właśnie robi woda. Posłusznie dostosowuje się do kształtu butelki, czarki, imbryka. Ale może też uderzyć. Łagodna i nie do zatrzymania. Słaba, a niszczy skały. Nieprzewidywalna. Gotowa ruszyć w dowolnym kierunku. Podążaj za jej naturą. „Bądź jak woda, przyjacielu“.

Ikona kina akcji

Bruce Lee urodził się 27 listopada 1940 r. w chińskiej dzielnicy San Francisco (Kalifornia). Dzieciństwo spędził w Hongkongu. Jako kilkunastolatek wstąpił do młodzieżowego gangu, a wkrótce został jego przywódcą. Rodzice wysłali go do Seattle w USA, by tam skończył studia. Otworzył prywatną szkołę kung-fu. Założył rodzinę (żona: Linda Cadwell, dwoje dzieci: Brandon i Shannon).

W 1971 r. po 12 latach w Ameryce Lee wrócił do Hongkongu, gdzie w ciągu dwóch kolejnych lat nakręcił cztery pełnometrażowe filmy. Tamtejsza wytwórnia filmowa Golden Harvest zaproponowała mu wreszcie wieloletni kontrakt. Wkrótce stał się najlepiej opłacanym aktorem Hongkongu. Zagrał w 20 produkcjach, nie licząc dziecięcego aktorstwa (pierwszy raz wystąpił jako sześciolatek w obrazie „Narodziny ludzkości”).

Najsłynniejszy film Bruce’a – kultowe „Wejście smoka“ – powstał we współpracy z Warner Bros, a jego premiera odbyła się 26 lipca 1973 r., sześć dni po śmierci gwiazdora spowodowanej obrzękiem mózgu, do którego doszło w wyniku reakcji alergicznej na lek przeciwbólowy. Wielu wierzyło, że zabili go mnisi Shaolin „ciosem wibrującej pięści" w zemście za ujawnienie tajników starochińskiej sztuki walki. Teorii spiskowych było więcej, jak choćby ta, że został zamordowany przez mafijne triady z Hongkongu, ponieważ nie płacił im za ochronę. „Pogodziłam się z myślą, że możemy nigdy się nie dowiedzieć, co dokładnie go zabiło“ – skomentowała te rewelacje Shannon Lee, córka aktora, w swojej książce „Bądź jak woda, przyjacielu”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane