Polski Ład: Skąpo energetyczny

Polski Ład ma 132 strony, a kwestie związane z energią i klimatem merytorycznie zajmują ledwie dwie kartki. Cieszyć może się sektor ciepłowniczy.

Czy energii i klimatu powinno być w Polskim Ładzie więcej? Analogiczny ład, ogłoszony w zeszłym roku przez Komisję Europejską, nazwano Zielonym Ładem, by podkreślić znaczenie transformacji energetycznej kontynentu.

Wśród najważniejszych zmian dokument wymienia zapowiedź przedstawienia całościowej wizji polityki klimatycznej. Warto przypomnieć, że Polska jest ostatnim krajem Unii Europejskiej, który wciąż otwarcie nie zadeklarował dążenia do neutralności emisyjnej w 2050 r. Druga wskazana w dokumencie najważniejsza zmiana to „koniec z betonem w centrach miast”, a trzecia dotyczy powiększania parków narodowych.

Zjednoczona Prawica powtarza ponadto deklaracje dotyczące budowy elektrowni jądrowej, wiatraków na Bałtyku i rozwoju technologii wodorowych. Jedną z niewielu liczb w części energetycznej dokumentu są 74 mld zł — tyle Polska miałaby zaoszczędzić na uniezależnieniu się od importu ropy i gazu. Problem w tym, że według wszelkich prognoz import tych surowców będzie w najbliższych latach rósł.

W trakcie prezentacji Polskiego Ładu Jarosław Kaczyński, prezes PiS, mówił o spółdzielniach energetycznych i inicjatywie gazyfikowania obszarów, które nie są podłączone do ogólnopolskiej sieci gazowej. Oba te pomysły są już znane i z sukcesem mniejszym (spółdzielnie) i większym (gazyfikacja) od kilku lat realizowane.

Warto podkreślić, że ekspertów ucieszyła zapowiedź przeznaczenia pieniędzy ze sprzedaży przez Polskę uprawnień do emisji dwutlenku węgla na modernizację sektora ciepłowniczego. Za błąd merytoryczny natomiast można uznać zapowiedź wdrożenia dopłat do autobusów i samochodów elektrycznych z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. Fundusz został w zeszłym roku zlikwidowany.

Więcej domów to więcej dachów
Dawid Zieliński
prezes Columbus Energy

W energetycznej części Polskiego Ładu interesująca jest zapowiedź wprowadzenia do programu Mój prąd możliwości uzyskania dotacji na magazyn energii. Poprzednia edycja tego programu była nakierowana tylko na fotowoltaikę. Rekomendowaliśmy zmianę i włączenie magazynów, więc ta zapowiedź bardzo mnie cieszy.

Interesująca jest też zapowiedź budowy domów o powierzchni 70 m kw. bez pozwolenia. Zaowocuje to prawdopodobnie wzrostem liczby nowo budowanych domów, co oznacza wzrost rynku dla fotowoltaiki, która montowana jest na dachach.

Przed Polską gigantyczne wyzwania energetyczne
Joanna Maćkowiak-Pandera
prezes think tanku Forum Energii

Polski Ład zapowiedziano jako wielki program o inwestycjach, ale w rzeczywistości to program wyborczy. O inwestycjach w nim mało, dużo natomiast o wydatkach. Dokument dobrze odnosi się do nastrojów, do silnej potrzeby odmrożenia gospodarki. Energia i klimat zajmują w tym programie niewiele miejsca, mimo że Polska ma przed sobą gigantyczne wyzwania.

Pozytywnie oceniam zapowiedź, która padła z ust premiera Morawieckiego, dotyczącą przeznaczenia wpływów budżetowych ze sprzedaży uprawnień do emisji dwutlenku węgla na ciepłownictwo. To ważna deklaracja, bo to sektor oparty w większości na węglu. Potrzebuje dekarbonizacji, a drożejące ciepło realnie obciąża gospodarstwa domowe. Dobrze też, że rząd w końcu zrezygnuje z dofinansowania kotłów węglowych.

Poza tym w obszarze energetyki widzę próby odgrzewania starych pomysłów. Spółdzielnie energetyczne to nowy pomysł na klastry, które rząd starał się bez sukcesu rozwijać kilka lat temu. Powszechna gazyfikacja też nie jest pomysłem nowym i nie wpisuje się w obecną rzeczywistość. Gaz jest paliwem emisyjnym i już pojawiają się ograniczenia w jego finansowaniu. Wciąż nie widać też racjonalnych pomysłów na wielką energetykę.

Pisząc z kolei o wymianie kopciuchów i usprawnieniu programu czyste powietrze, autorzy Polskiego Ładu zapomnieli o stronie wdrożeniowej. Obecny system się nie sprawdza, zbyt małą rolę odgrywa efektywność energetyczna w budynkach — wydając bardzo duże pieniądze, nie mierzy się efektu środowiskowego.

Brakuje klimatycznego fundamentu
Zofia Wetmańska
starsza analityczka think tanku WiseEuropa

Wraz z prezentacją Polskiego Ładu Polska dołącza do grona państw, które przygotowały plany rozwoju gospodarczego po pandemii. W odróżnieniu jednak od dokumentów przygotowanych przez światowych liderów, w tym USA oraz UE, Polski Ład nie został postawiony na fundamencie polityki klimatycznej.

Brak strategicznego podejścia do dekarbonizacji dodatkowo podkreślają zapisy z rozdziału „Czysta energia — czyste powietrze”. Ze względu na brak szczegółów i wybiórczy charakter wylistowanych tu programów nieuzasadnione jest traktowanie Polskiego Ładu jako kompleksowej strategii, która pozwoliłaby przygotować Polskę na wyzwania kolejnej dekady, prowadzące nas w kierunku neutralności klimatycznej do 2050 r. Tym samym nasuwa się pytanie o celowość:— jest to trzeci w tym roku — po PEP2040 i KPO — dokument, który nakreśla fragmentaryczną wizję niskoemisyjnej transformacji, oraz trzeci, który nie przedstawia rozwiązań, które są adekwatne do skali i tempa zmian zdefiniowanych przez europejski Zielony Ład. Brak systemowego myślenia o polityce klimatycznej zwiększa ryzyko, że Polska nie wykorzysta w pełni szans, jakie mogą wynikać z zielonej transformacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane