Czytasz dzięki

Prawybory i termin debaty Kaczyński-Tusk zdominowały kampanię

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 18-09-2005, 19:31

Prawybory parlamentarne i prezydenckie we Wrześni oraz termin debaty kandydatów na prezydenta - Lecha Kaczyńskiego (PiS) i Donalda Tuska (PO) - zdominowały przedwyborczą kampanię w ostatni przed wyborami do parlamentu weekend.

Prawybory parlamentarne i prezydenckie we Wrześni oraz termin debaty kandydatów na prezydenta - Lecha Kaczyńskiego (PiS) i Donalda Tuska (PO) - zdominowały przedwyborczą kampanię w ostatni przed wyborami do parlamentu weekend.

    Według cząstkowych wyników głosowania w niedzielnych prawyborach we Wrześni (Wielkopolskie) ustalonych na godzinę 15., przy frekwencji wynoszącej ponad 8 proc., w prawyborach prezydenckich prowadzi Donald Tusk, a w parlamentarnych - Platforma Obywatelska. Tusk powiedział w Lesznie (Wielkopolska), że mimo dobrych wyników cząstkowych uzyskanych przez PO w prawyborach we Wrześni, nie można jeszcze "dzielić skóry na niedźwiedziu", bo "do ostatnich godzin nie będzie wiadomo, kto wygrał".

    Głównym tematem weekendowej kampanii prezydenckiej był termin wyborczej debaty kandydatów na prezydenta - Lecha Kaczyńskiego (PiS) i Donalda Tuska (PO).

    W sobotę "Rzeczpospolita" opublikowała sondaż, z którego wynika, że Tusk wygrałby wybory w pierwszej turze uzyskując 51 proc. głosów. Na drugim miejscu znalazł się Lech Kaczyński z PiS - popiera go 29 proc.

    W sobotę Kaczyński zaapelował do Tuska o wspólną debatę wyborczą. Jego zdaniem, taka debata powinna się odbyć jeszcze przed wyborami parlamentarnymi. Swój apel ponowił w niedzielę i zapewnił, że Tusk nie ma co się go obawiać, bo jest doświadczonym polemistą. Tusk odparł, że z uwagi na jego zobowiązania wobec wyborców, pierwsza z debat z Lechem Kaczyńskim możliwa jest dopiero w poniedziałek 26 września. PiS uważa, że to za późno.

    Propozycja L.Kaczyńskiego, by jeszcze przed wyborami parlamentarnymi odbyła się debata prezydencka z udziałem jego i Tuska , wzbudziła kontrowersje polityków w niedzielnym programie Radia Zet "Siódmy dzień tygodnia".

    Według przedstawiciela PiS Ludwika Dorna, po wycofaniu się Włodzimierza Cimoszewicza zasadniczy spór rozgrywa się między PiS a PO. Dodał, że PO ma wizję Polski liberalnej, PiS - solidarnej. Lider PO Jan Rokita uznał taki opis rzeczywistości za propagandowy i fałszujący rzeczywistość. Dodał, że przypuszcza, iż sztab wyborczy Kaczyńskiego uznał debatę za korzystną dla ich kandydata, a sztab Tuska - że lepiej, by odbyła się ona po wyborach parlamentarnych.

    Według szefa SdPl i kandydata na prezydenta Marka Borowskiego, PO i PiS chcą zdominować scenę polityczną. Borowski zadeklarował, że także chce wziąć udział w debacie, wraz z Kaczyńskim i Tuskiem. Zdaniem przewodniczącego SLD Wojciecha Olejniczaka, kampania wyborcza, spór między PO i PiS, ma charakter mało poważny, tymczasem Polacy oczekują dyskusji o tym, co będzie w ich kraju za rok, dwa, pięć czy dziesięć.

    Włodzimierz Frasyniuk z Partii Demokratycznej demokraci.pl uznał, że kampania wyborcza jest dziwna, bo kandydaci skryci są za klipami i billboardami, a brakuje rzetelnej debaty, także parlamentarnej. Podobnego zdania był Tomasz Nałęcz. W opinii Romana Giertycha (LPR), PiS-owi zależy na debacie prezydenckiej, bo chce przełożyć poparcie sondażowe na wybory parlamentarne.

    W czasie niedzielnej audycji lider PO Jan Rokita zapowiedział, że w poniedziałek w trybie wyborczym złoży pozew przeciw szefowi SLD Wojciechowi Olejniczakowi. Olejniczak w niedzielę w Radiu Zet powiedział, że PO proponuje obniżenie o połowę rent i emerytur b. pracownikom wojska, policji i straży pożarnej.

    Na tydzień przed wyborami parlamentarnymi, liderzy większości partii agitowali na rzecz swoich ugrupowań podczas sobotnio-niedzielnych prawyborów we Wrześni.

    Prawybory, zorganizowane przez miejscowy samorząd, rozpoczęły się w niedzielę o godz. 8. W prawyborach swój udział zgłosiły 22 komitety wyborcze. Nie uczestniczyły w nich LPR i PiS, według których poglądy tamtejszych mieszkańców nie są reprezentatywne wobec wyników w całym kraju.Do bojkotu tegorocznych wyborów parlamentarnych i prezydenckich nawoływali też w niedzielę we Wrześni członkowie Federacji Anarchistycznej z Poznania.

    W sobotę przedstawiciele parti i kandydaci na prezydenta przedstawiali we Wrzesni najważniejsze punkty programów wyborczych. W niedzielę Tusk zaapelował do liderów PiS o pozytywną kampanię wyborczą. Poinformował też, że zobowiązał swój komitet wyborczy, aby podczas ciszy wyborczej przed wyborami parlamentarnymi nie prowadził kampanii wyborczej w wyborach prezydenckich.

    Z kilkudziesięcioma sympatykami LPR spotkał się w sobotę w Koszalinie kandydat Ligi na prezydenta prof. Maciej Giertych.

Jarosław Kaczyński (PiS) zabiegał w sobotę o poparcie wyborców na Podkarpaciu.W niedzielę, podczas konwencji PiS w Katowicach, prezes PiS skrytykował niektóre propozycje Platformy Obywatelskiej, m.in. forsowany przez polityków tej partii plan wprowadzenia 15-procentowego podatku liniowego. "To zbliży Polskę do krajów Trzeciego Świata" -  mówił.

    Poparcie warszawiaków zabiegali na sobotnim pikniku wyborczym w stołecznym Parku Kotańskiego kandydaci do Sejmu z warszawskiej listy Platformy Obywatelskiej. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, na imprezie nie pojawili się liderzy listy. Fiaskiem zakończyła się w niedzielę w Warszawie próba uruchomienia sterowca wyborczego Prawa i Sprawiedliwości. Biało-czerwony sterowiec - z napisami: "Lista nr 6. Prawo i Sprawiedliwość" oraz "Lech Kaczyński. Prawo i Sprawiedliwość" - z powodu problemów technicznych miał wystartować w południe z Pól Mokotowskich. Akcja miała być częścią kampanii PiS przed wyborami parlamentarnymi i prezydenckimi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane