16-08-2010, 10:13
Piątek mógł być w USA dość ważnym dniem, bo
publikowane były istotne dane makro. Okazało się, że nie były one ani
wystarczająco dobre, żeby pomóc bykom, ani na tyle złe, żeby zwiększyć siłę
niedźwiedzi. Raport o sprzedaży detalicznej był nieco gorszy od oczekiwań, ale
nie były to duże różnice. Sprzedaż (po spadku w czerwcu) wzrosła w lipcu o 0,4
proc. m/m (oczekiwano 0,5 proc.), a sprzedaż bez samochodów wzrosła o 0,3 proc.
(oczekiwano 0,2 proc.).