Siła dolara nie zaszkodzi obligacjom emerging markets

opublikowano: 14-05-2018, 14:30
aktualizacja: 14-05-2018, 14:40

Towarzystwo JPMorgan Asset Management wciąż preferuje dług krajów rozwijających się, nawet mimo wzmożonych odpływów międzynarodowego kapitału.

Od początku roku rentowności, przy jakich notowany jest Bloomberg Barclays Emerging Markets Hard Currency Aggregate Index, wskaźnik grupujący denominowane w twardej walucie obligacje skarbowe z rynków wschodzących, poszły w górę o 97 punktów bazowych. To w dużej części skutek umocnienia dolara i wzrostu rentowności obligacji w USA, które zbliżyły się do 3 proc. Przy tegorocznym 54-punktowym wzroście rentowności 10-letnich obligacji USA, premia za ryzyko inwestowania w papiery ze wskaźnika obliczanego przez Bloomberga i bank Barclays skoczyła w pierwszych miesiącach tego roku mocniej niż w którymkolwiek takim okresie od co najmniej 2004 r. Choć odpływy z rynków długu krajów rozwijających się, sięgające pomiędzy 16 kwietnia a 4 maja 6,1 mld USD, są większe nawet niż w okresie skoku rentowności z w USA z 2013 r., związanego z obawami przed wygaszaniem skupu aktywów, to według JPMorgan AM nadal warto w niego inwestować.

- Ze spokojem podchodzimy do zmian w fundamentach zarówno obligacji skarbowych, jak i korporacyjnych. Korzystne fundamenty powinny się utrzymać i spełniać rolę kluczowego wsparcia dla tych obligacji – ocenia w wypowiedzi dla agencji Bloomberg Pierre-Yves Bareau, szef działu obligacji z rynków wschodzących w JPMorgan AM.

O tym, że umocnienie dolara i wzrost rentowności w USA nie muszą uderzyć w notowania obligacji z krajów rozwijających się, świadczyć może to, co działo się na ich rynkach w latach 2004-2006. Choć Fed podniósł wówczas stopy o ponad 4 punkty procentowe, a dolar zyskiwał przez cały 2005 r., to obligacje z rynków wschodzących zachowywały się dość dobrze. W 2005 r. papiery dolarowe umocniły się o 10 proc., a te denominowane w walutach lokalnych zyskały 6 proc. Zdaniem specjalisty ostatnia wyprzedaż długu z rynków wschodzących to dobra okazja do selektywnych zakupów. Szczególnie atrakcyjnie wyglądają papiery z krajów o wysokich stopach procentowych, gdzie inflacja ma jeszcze potencjał spadkowy, a gospodarki są w stanie równowagi zewnętrznej.

W ostatnich 12 miesiącach dostępne dla polskich inwestorów fundusze obligacji z globalnych rynków wschodzących przyniosły stopy zwrotu od minus 3,5 proc. (PZU Dłużny Rynków Wschodzących) do plus 3,5 proc. (NN Obligacji Rynków Wschodzących).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Siła dolara nie zaszkodzi obligacjom emerging markets