Spółki muszą wziąć się do roboty

opublikowano: 14-06-2022, 18:17

Już wkrótce ponad 3 tys. spółek w Polsce będzie musiało szczegółowo raportować dane ESG. Czasu na naukę jest coraz mniej.

Zrównoważony rozwój i społeczna odpowiedzialność biznesu przez lata były hasłami, które firmy – w zależności od preferencji właścicieli i inwestorów – mogły traktować poważnie albo nie. Wkrótce to się zmieni. Nowe regulacje sprawią bowiem, że duże firmy obok standardowych sprawozdań wynikowych będą musiały raportować cały zestaw informacji na temat zrównoważonego rozwoju. I to konkretnych.

- Dziś w Polsce informacje niefinansowe szczegółowo raportuje ok. 150 spółek - głównie największych, zazwyczaj notowanych na giełdzie. Tymczasem po wejściu w życie dyrektywy CSRD obowiązek raportowania obejmie wszystkie duże firmy, czyli w uproszczeniu te, które mają powyżej 250 pracowników, a takich jest w Polsce ok. 3,6 tys. Zdecydowania większość z nich nie ma pojęcia, że takie obowiązki nadchodzą i dowie się pewnie w ostatniej chwili - mówi Piotr Biernacki, wiceprezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych, a jednocześnie prezes Fundacji Standardów Raportowania.

Ostatnia chwila jest coraz bliżej. Pod koniec kwietnia Europejska Rada ds. Sprawozdawczości Finansowej (EFRAG) opublikowała zestaw 13 projektów standardów raportowania danych na temat zrównoważonego rozwoju. Przy ich tworzeniu doradzała m.in. grupa ekspertów technicznych (Sustainability Reporting TEG), której jedynym polskim członkiem jest Piotr Biernacki. Teraz trwają publiczne konsultacje dokumentów, które zakończą się 8 sierpnia.

- Wiemy już w dużej mierze, jak spółki będą musiały raportować zrównoważony rozwój, ale nie wiemy jeszcze dokładnie od kiedy. Komisja Europejska postulowała, żeby obowiązki weszły w życie już od sprawozdań za 2023 r., Parlament Europejski i Rada proponowały natomiast sprawozdania za 2024 r. Zakładam, że dojdzie do tego przesunięcia, ale czasu i tak jest mało - duże spółki będą za dwa lata musiały być w pełni gotowe, a nauczenie się rzetelnego raportowania danych ESG wymaga czasu i kompetencji - przestrzega Piotr Biernacki.

Konkrety, nie deklaracje

Standardy ESG dotyczą środowiskowego i społecznego oddziaływania spółek, a także ich ładu korporacyjnego. W tej pierwszej kwestii biznes jest najbardziej zaawansowany – przynajmniej pod kątem zrozumienia problemu i zbierania danych na temat wpływu firm na otoczenie.

- Mierniki liczenia śladu węglowego czy emisji gazów cieplarnianych są znane od dawna, jest standard GHG Protocol, którego wszystkie duże firmy już się chyba nauczyły, więc tu nie spodziewam się problemów. W większości pozostałych obszarów środowiskowych też mamy określone standardy raportowania, wskaźniki są podobne dla niemal wszystkich sektorów, więc wszystko będzie liczone w jednolity sposób i powinno być zrozumiałe dla firm i inwestorów – wylicza szef Fundacji Standardów Raportowania.

W obszarze środowiskowym niejasne są jeszcze standardy raportowania danych z zakresu bioróżnorodności i oddziaływania na ekosystemy.

- Tu mamy dopiero propozycję jednolitych standardów, nie ma uzgodnionych, jednolitych mierników raportowania takich danych. Spółki nie potrafią jeszcze tego robić, a inwestorzy nie wiedzą, jak czytać takie informacje, więc w tym obszarze jest sporo do zrobienia – mówi Piotr Biernacki.

Wyścig z czasem

Dużo do zrobienia jest też w kwestii raportowania społecznego oddziaływania firm i danych dotyczących ładu korporacyjnego.

- Spółki już mają sporo tych danych, np. dotyczących gender pay gap i ogółem wynagrodzeń, wypadkowości, chorób zawodowych, inkluzywności i zapobiegania dyskryminacji... Na to są dość proste wskaźniki, natomiast standardy ESG będą wymagały, by każda spółka przeprowadziła szczegółowe badanie istotności, czyli tego, w których obszarach realnie wywiera wpływ na otoczenie oraz jakie ryzyka i szanse generują dla niej różne zagadnienia zrównoważonego rozwoju. Takie badanie istotności do tej pory było rzadkością, stąd w raportach ESG pojawiały się różne nieistotne rzeczy, a brakowało fundamentalnych danych - mówi Piotr Biernacki.

O ile spółki, które już publikowały raporty niefinansowe powinny szybko przyzwyczaić się do nowych wymogów, o tyle ponad 3 tys. pozostałych mogą mieć duży problem.

- Najbardziej obawiam się tego, że spółki, które dziś nie wiedzą o nadchodzących obowiązkach i dowiedzą się o nich późno, zwyczajnie nie zdążą. Tego procesu nie da się zrobić w parę tygodni czy miesięcy - przedstawiciele każdej ze spółek, które już raportują dane niefinansowe, mówili mi, że trzeba przygotowywać się co najmniej przez rok – mówi szef Fundacji Standardów Raportowania.

Luka kompetencyjna

Dodatkowa komplikacja to brak na rynku pracy ludzi z odpowiednimi kompetencjami.

- Nie wiem, czy będzie wystarczająco dużo ekspertów od ESG, którzy będą w stanie przygotować do raportowania ponad 3 tys. spółek. Pytanie też, kto te raporty zbada, bo do tej pory rynek audytowania raportów niefinansowych praktycznie nie istniał, więc brakuje biegłych rewidentów z niezbędną wiedzą - zwłaszcza, że raport na temat zrównoważonego rozwoju to nie jest dokument, który można otworzyć, przejrzeć i klepnąć. Od początku rewidenci będą musieli mieć „umiarkowaną pewność", że dane odzwierciedlają rzeczywistość, a po trzech latach - już tzw. wystarczającą pewność. By ją posiadać, biegli będą musieli przejść setki godzin szkoleń i szczegółowo badać procesy w kontrolowanych spółkach - mówi Piotr Biernacki.

Na razie okazją do poszerzenia wiedzy są publiczne konsultacje prowadzone przez EFRAG.

- W ich ramach organizowane są serie spotkań z biznesem w krajach członkowskim. My w Polsce namówiliśmy do współpracy Ministerstwo Finansów i Giełdę Papierów Wartościowych. 29 czerwca wraz ze Stowarzyszeniem Emitentów Giełdowych organizujemy otwartą dla wszystkich chętnych konferencję, podczas której dojdzie do prezentacji standardów i dyskusji panelowych z udziałem przedstawicieli inwestorów, banków i instytucji pozarządowych - mówi Piotr Biernacki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.
Zieloną gospodarkę wspierają

Organizator

Puls Biznesu

Patroni honorowi

Ministerstwo infrastruktury Ministerstwo Klimatu i Środowiska Ministerstwo Rozwoju i Technologii

Polecane