Sprawdzamy, jaki zasięg będzie miała nowa fala hossy

opublikowano: 23-01-2018, 15:14
aktualizacja: 23-01-2018, 15:39

Po poniedziałkowym wyjściu na rekord indeks notowanych na warszawskim parkiecie wielkich spółek WIG20 TR ma szanse umocnić się o kolejne 15 proc.

Główny indeks giełdy w Warszawie WIG wciąż walczy o historyczny rekord, ale analogicznemu wskaźnikowi blue chipów już udało się go pobić. Wersja WIG20 uwzględniająca dywidendy (czyli skonstruowana podobnie do WIGu) umacnia się we wtorek o 0,2 proc., po tym jak w poniedziałek znalazła się ponad szczytem wszech czasów z października 2007 r. Przełamanie historycznego oporu najprawdopodobniej zapoczątkuje nową – zapewne już ostatnią w obecnej hossie – falę zwyżek w segmencie blue chipów. Indeks ma jeszcze około 15-procentowy potencjał wzrostowy, podpowiada analiza techniczna.

Analizy wykresu WIG20 utrudnia fakt, że nie uwzględnia on wypłacanych przez spółki dywidend. W segmencie blue chipów to premia z zysku historycznie przynosiła inwestorom większe korzyści od zysków kapitałowych. Stopa dywidendy była zmienna w czasie, przez co wykresy WIG20 i jego dywidendowej (czyli pokazującej rzeczywiste zyski inwestorów) wersji wyraźnie się różnią. Przy tym dywidendowa wersja WIG20 obliczana jest dopiero od 2005 r., co uniemożliwia uwzględnienie notowań z okresu przed tą datą. Dlatego w poszukiwaniu dominującej tendencji na wykresie WIG20 TR odnieśliśmy się do ostatniej analizy indeksu WIG. Ten wskaźnik przez większą część swojej historii poruszał się w ramach zwyżkującego i nieznacznie zawężającego się klina. Przez przeniesienie linii trendu na wykres WIG20 TR uzyskujemy analogiczną formację klina (co oznacza, że w segmencie blue chipów podobnie jak na szerokim rynku panuje długoterminowa tendencja wzrostowa, a amplituda wahań rynkowych stopniowo się zmniejsza).

Tak wyznaczony klin wskazuje na około 15-procentowy potencjał fali wzrostowej, zapowiedzianej przez poniedziałkowe przełamanie oporu, wyznaczonego przez szczyt z 2007 r. Właśnie 15 proc. wynosi dystans dzielący WIG20 TR od górnego ograniczenia kanału, jednak przy założeniu, że kształtowanie szczytu zajmie kilkanaście tygodni, trzeba przyjąć, że wyznaczający prawdopodobne maksimum opór będzie wówczas znajdował się jeszcze niego wyżej. Kierując się wyprowadzoną w analizie indeksu WIG zasadą, że na warszawskiej giełdzie bessy głębokie występują naprzemiennie z bessami płytkimi, należałoby oczekiwać, że po ustanowieniu szczytu WIG20 TR wejdzie właśnie w płytką (lub nawet płaską) bessę. Jej dno powinno wypaść w 2019 r., a takie schłodzenie koniunktury powinno poprzedzić trwałe wyjście WIG20 TR na historycznie nie notowane jeszcze poziomy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sprawdzamy, jaki zasięg będzie miała nowa fala hossy