Teoretycznie będzie to rok normalniejszy

opublikowano: 30-12-2019, 22:00

Czasami zdarza się coś, co nie ma prawa się zdarzyć. Oto nasze czarne łabędzie

Życzenia zarówno świąteczne, jak też sylwestrowe są z definicji przepełnione optymizmem, często przesadnym. W przerwie między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem proponujemy dla równowagi chwilę nie tyle pesymizmu, ile realizmu. Różnice najlepiej ilustruje przykład kolejowy – pesymista widzi tylko ciemny tunel, optymista dostrzega w nim niosące nadzieję światełko, realista zaś wie, że po prostu nadjeżdża pociąg. Nadchodzący rok 2020 jest nie tylko przestępny, lecz zawiera w zapisie aż dwa „łabądki”.

Wywołuje to naturalne refleksje nad tempem życia – trudno uwierzyć, ale wkrótce upłynie już jedna piąta XXI stulecia… W Polsce 2020 będzie ostatnim rokiem czwórboju wyborczego, rozpoczętego wyłonieniem władz samorządowych, następnie reprezentacji do Parlamentu Europejskiego, a później składów Sejmu i Senatu. Finiszową konkurencją będą wybory prezydenta RP, zapewne 10 maja 2020 r. z drugą turą 24 maja. Innym wchodzącym w grę, ale mniej prawdopodobnym wariantem jest para niedziel 17 i 31 maja. Uwzględniając realne uprawnienia głowy państwa, trzeba jednak podkreślić, że najważniejsze, zwłaszcza dla gospodarczego rozwoju kraju, wybory parlamentarne już się odbyły 13 października 2019 r.

Dlatego nadchodzący rok powinien okazać się normalniejszy od upływającego, w którym nastąpiła rekordowa erupcja obietnic wyborczych. Proponujemy piętnaście redakcyjnych przemyśleń na temat teoretycznie normalniejszego roku. Dziennikarze „PB” postawili śmiałe, a niekiedy wręcz szokujące prognozy wydarzeń w bliskich im dziedzinach czy branżach. Absolutnie nie znaczy to, że życzą sobie spełnienia wszystkich przewidywań, ba, niektórych wyraźnie sobie nie życzą – jednak zakładają, że czarne łabędzie mogą skrzydłami załopotać…

CZARNY ŁABĘDŹ

(Cygnus stratus) to wywodzący się z Australii, Tasmanii i Nowej Zelandii ptak wydający charakterystyczny głos ostrzegający. Oryginalność gatunku spowodowała rozszerzenie kategorii czarnych łabędzi poza ornitologię. W języku biznesu i polityki określa się tak wydarzenia lub zjawiska zaskakujące, wywierające istotny wpływ na rzeczywistość gospodarczą i społeczną. W obliczu nadlatującego niespodziewanie czarnego łabędzia funkcjonujące systemy czy procedury nagle stają się bezradne. Odczuwają to zwłaszcza firmy, instytucje i organizacje mało elastyczne, w których proces decyzyjny jest zhierarchizowany i rozciągnięty w czasie. Krzyki czarnych łabędzi 2020 dosłyszeli:

Anna Bełcik, Marcin Bołtryk, Magdalena Graniszewska, Małgorzata Grzegorczyk, Katarzyna Kapczyńska, Marcel Lesik, Bartłomiej Mayer, Eugeniusz Twaróg, Karolina Wysota, Jacek Zalewski

Cofane liczniki cofną import

Szansa na rodzimego jednorożca

mBank stanie się OrlenBankiem

30-krotność dobija branżę

Kierowcy zapłacą za drogi

Itaka i Rainbow huzia na TUI

Budżet z gumy

Zdrowotna apokalipsa

Czarny sen bankowców

Władcy państwa przewracają kolejne kostki społecznego domina

Ukraińcy wyjadą na Zachód

Dwie strony... kryptowalut

Blondyni wstrząsną światem

Wyższe świadczenia dla wybranych

Prąd za darmo dla każdego Polaka

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy