Ptaszysko udomowiło się i nie odfruwa

[JAZ]
opublikowano: 28-12-2020, 20:00

Życzenia zarówno świąteczne, jak też sylwestrowe z definicji przepełnione są optymizmem. Ciekawe, że ich realizacja zwykle nie jest podsumowywana, lepiej składać… kolejne życzenia.

Dwanaście miesięcy temu odnoszący się do 2020 r. tytuł wstępniaka w tym samym miejscu brzmiał „Teoretycznie będzie to rok normalniejszy”, co dotyczyło gospodarczych perspektyw Polski. Przecież w 2019 r. już się odbyły podwójne wybory parlamentarne, które – jak się wydawało – wyczerpały pulę obietnic władzy, skutkujących rozdawnictwem publicznych pieniędzy. Wybory prezydenckie w 2020 r. miały rozegrać się głównie w sferze nadbudowy, zatem przytoczony tytuł miał pełne uzasadnienie, z akcentem na słowo „teoretycznie”. Globalna inwazja broni biologicznej SARS-CoV-2 sprawiła jednak, że 2020 r. okazał się najbardziej anormalny od zakończenia drugiej wojny światowej.

Notabene odbywające się 21-24 stycznia – czyli prawie miesiąc po naszych prognozach – 50. Światowe Forum Ekonomiczne w Davos zlekceważyło koronawirusa i skoncentrowało się na... ulepszaniu kapitalizmu. Bardzo konkretne już wieści o epidemii w Chinach światowa elita potraktowała per „oj tam, oj tam”, uznając za jedyne zagrożenie zerwanie łańcuchów dostaw. Miesiąc później cały dorobek forum się posypał, co jest najlepszym dowodem, jak nieprzewidywalna stała się rzeczywistość.

Koronawirus okazał się gigantycznym czarnym ptaszyskiem, które nie czuje ukłuć strzykawek ze szczepionką i wcale nie zamierza odfrunąć. W jego złowrogim cieniu proponujemy jednak (na str. 6-8) dwanaście redakcyjnych przemyśleń na temat nieprzewidywalnego 2021 r. Dziennikarze „PB” sformułowali bardzo śmiałe, ale nie całkiem nierealne prognozy wydarzeń w bliskich im dziedzinach i branżach. Absolutnie nie znaczy to, że liczą na spełnienie się wszystkich przewidywań. Niektórych wręcz bardzo sobie nie życzą.

Oto nasze szokujące prognozy na nadchodzący rok:

CZARNY ŁABĘDŹ (Cygnus stratus) to wywodzący się z Australii, Tasmanii i Nowej Zelandii ptak wydający charakterystyczny głos ostrzegawczy. Oryginalność tego gatunku spowodowała rozszerzenie kategorii czarnych łabędzi poza ornitologię. W języku biznesu i polityki określa się tak wydarzenia lub zjawiska zaskakujące, wywierające istotny wpływ na rzeczywistość gospodarczą i społeczną. W obliczu nadlatującego niespodziewanie czarnego łabędzia funkcjonujące systemy czy procedury nagle stają się bezradne. Najmocniej odczuwają to firmy, instytucje i organizacje mało elastyczne, w których proces decyzyjny jest zhierarchizowany i rozciągnięty w czasie.

Krzyki czarnych łabędzi 2021 dosłyszeli: Magdalena Graniszewska, Małgorzata Grzegorczyk, Katarzyna Kapczyńska, Mirosław Konkel, Jarosław Królak, Bartłomiej Mayer, Ignacy Morawski, Eugeniusz Twaróg, Karolina Wysota, Marcel Zatoński
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane