13-06-2014, 17:37
Rozpoczęte trzy dni wcześniej pogorszenie się nastrojów na giełdach, w piątek przybrało na sile. Spadkowa tendencja objęła niemal wszystkie parkiety, a na niektórych jej skala była w ciągu dnia znacząca. W gronie tych, które ucierpiały najmocniej, znalazły się Paryż i Frankfurt, które jeszcze kilka dni temu świętowały kolejne rekordy wszech czasów. Pod koniec sesji nastroje nieznacznie się poprawiły, dzięki niewielkim wzrostom na Wall Street.