Igor Chalupec dzieli się Ruchem

opublikowano: 07-10-2018, 22:00

Dystrybutor prasy ma nową radę nadzorczą. By uciec przed upadłością, potrzebuje jeszcze… nowego prezesa, pieniędzy i inwestora

Balansujący na krawędzi bankructwa Ruch właśnie zrobił pierwszy krok w kierunku skutecznej restrukturyzacji. Igor Chalupec, były prezes PKN Orlen, a obecnie właściciel i prezes dystrybutora prasy, podpisał porozumienie z największym wierzycielem, Alior Bankiem. Z lakonicznego komunikatu Ruchu wynika, że na jego mocy „bank przedłuży udzielone finansowanie, co pozwoli na przygotowanie wspólnie z KPMG planu restrukturyzacji”.

Ruch obsługuje 15 tys. różnych punktów sprzedaży, jednak najbardziej znany jest z sieci około 1700 własnych kiosków. Z naszych informacji wynika, że ten składnik majątku Ruchu, podobnie jak wiele innych, jest zastawiony. Tyle że nie na rzecz Alior Banku, a największego na polskim rynku niemieckiego wydawnictwa Bauer.
Zobacz więcej

„KIOSKI RUCHU” NIE DO KOŃCA RUCHU:

Ruch obsługuje 15 tys. różnych punktów sprzedaży, jednak najbardziej znany jest z sieci około 1700 własnych kiosków. Z naszych informacji wynika, że ten składnik majątku Ruchu, podobnie jak wiele innych, jest zastawiony. Tyle że nie na rzecz Alior Banku, a największego na polskim rynku niemieckiego wydawnictwa Bauer. Fot. ARC

Wierzyciele do rady

Do podpisania umowy doszło w ostatnim momencie. W piątek 5 października Ruchowi mijał termin linii kredytowych i gwarancyjnych w Aliorze opiewających łącznie na około 170 mln zł (połowa z tego to kredyt w rachunku bieżącym, druga — gwarancje, udzielone głównie na zabezpieczenie płatności z tytułu zakupionych towarów).

Z naszych informacji wynika, że częścią porozumienia właściciela Ruchu z bankiem ma być też zastaw na akcjach dystrybutora, będących w posiadaniu kontrolowanej przez Igora Chalupca spółki Lurena Investments. Ani bank, ani Ruch nie chcą tego potwierdzić, także dlatego, że — jak słyszymy nieoficjalnie — wcześniej chcą rozwiać wątpliwości, dotyczące tego, czy realizacja wybranego ostatecznie scenariusza w dalszej konsekwencji nie naraziłaby państwowego Aliora na zarzuty dotyczące udzielania pomocy publicznej prywatnej firmie.

Bank i Ruch uzgodniły już natomiast skład nowej rady nadzorczej dystrybutora. Pozostały w niej tylko dwie osoby związane z Igorem Chalupcem (Janusz Koczyk i Wojciech Wróblewski), a weszły trzy nowe, związane z wierzycielami: dwie, wskazane przez Alior Bank (Kamil Prokop i Seweryn Kowalczyk) i jeden przedstawiciel wydawców prasy (Artur Sierant — w przeszłości wiceprezes spółki Presspublica, wydającej „Rzeczpospolitą”, a dziś prezes i największy akcjonariusz notowanej na New Connect Notorii Serwis).

Prezes do zmiany

Tym samym wydarzyło się to, co „PB” przewidział tydzień temu. Przejęcie przez wierzycieli kontroli nad radą nadzorczą Ruchu to jednak nie koniec zmian. Kolejne mają nastąpić w zarządzie spółki. Przy czym najważniejsza z nich to odwołanie z funkcji prezesa Igora Chalupca. Ten plan popierany jest nie tylko przez bank, ale też dużą część wydawców prasy, którym Ruch jest winny łącznie ponad 170 mln zł. W rozmowach z „PB” przyznają oni, że nie mają zaufania do obecnego szefa dystrybutora.

Chodzi nie tylko o wielomiesięczne nierealizowanie płatności, ale też ujawnione przez nas informacje o tym, że choć od prywatyzacji w 2010 r. Ruch systematycznie tracił na działalności podstawowej (łącznie ponad 0,5 mld zł), to jego władze z tytułu zarządzania spółką zainkasowały około 55 mln zł. Niechęć pokrzywdzonych wierzycieli wzbudza i to, że dystrybutor już w 2011 r. wydał aż 204 mln zł na obligacje… swojego właściciela, czyli Lureny Investments. A ta do dziś ich nie wykupiła (już na koniec ubiegłego roku była z tego tytułu winna Ruchowi aż 237,9 mln zł).

Daleko do celu

Zmiana władz i wstępne porozumienie z Aliorem co do „kontynuacji procesu wypracowywania programu restrukturyzacji” to dopiero początek na drodze do uzdrowienia kondycji Ruchu. Nie ma co do tego wątpliwości nadzorca sądowy spółki, firma Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja (ZFR).

— Decyzja banku o przedłużeniu finansowania to pierwszy znaczący środek restrukturyzacyjny. Niezbędne są jednak kolejne: uzgodnienie z głównymi wierzycielami, czyli Alior Bankiem i wydawcami, kroków, pozwalających Ruchowi na złapanie oddechu w zakresie płynności, a docelowo: znalezienie inwestora, który pomógłby w jego finansowaniu. Tylko połączenie tych wszystkich elementów może dać solidny fundament do restrukturyzacji spółki — ocenia Bartosz Sierakowski z ZFR.

Wydawcy prasy i Alior łącznie kontrolują zdecydowaną większość wszystkich długów Ruchu. Co by mieli zrobić, by dać Ruchowi płynnościowy oddech? W przypadku tych pierwszych odpowiedź znajdziemy w aktach przyspieszonego postępowania układowego, które sąd otworzył na wniosek dystrybutora. Dla 27 największych wydawców, którym spółka winna jest łącznie 144,1 mln zł, Ruch ma dwie propozycje. „Zasadnicza” przewiduje spłatę 50 proc. długów (po umorzeniu odsetek, kosztów itp.) w ciągu 5 lat. A „korzystniejsza” polega na spłacie 100 proc. wierzytelności (też bez odsetek, kosztów itp.) w tym samym czasie, ale pod pewnym warunkiem.

Jest nim udzielenie Ruchowi „finansowania niezbędnego do wykonania układu”. Na czym ma to polegać? Na „zwiększeniu stopy procentowej rabatu udzielonego dłużnikowi od ceny sprzedaży prasy” oraz na „rozszerzeniu kredytu kupieckiego”. To pierwsze oznacza w praktyce, że Ruch chce pobierać za sprzedaż prasy wyższą niż dotychczas prowizję, a to drugie — zapewne, że chce jeszcze rozciągnąć w czasie terminy płatności, które już dziś w tej branży sięgają 2-3 miesięcy. W przypadku Aliora w grę nie wchodzi zwiększenie finansowania: Ruch jest w bardzo kiepskiej kondycji, a poza tym nie ma majątku, na którym bank mógłby się dodatkowo zabezpieczyć. Możliwe są natomiast ruchy takie jak np. zawieszenie obowiązku spłaty rat kapitałowych. Szczególnie, że już raz, w lipcu 2018 r., Alior się na to zgodził i zawiesił Ruchowi obowiązek spłaty trzech rat o wartości 3 mln zł.

A co z inwestorem? To bardzo niepewna melodia przyszłości. I to raczej odległej przyszłości. Warto pamiętać, że poprzedni właściciel Ruchu, amerykański fundusz hedgingowy Eton Park, przez kilka lat szukał dla niego inwestora, ale bez sukcesu. A gdy zakup dystrybutora rozważała Poczta Polska, potencjalna cena oscylowała wokół zaledwie 30 mln zł. Przy czym było to w 2016 r., a od tego czasu kondycja spółki znacznie się pogorszyła.

 

Kto może najwięcej stracić lub (od)zyskać:

340 mln zł Tyle Ruch jest winny Alior Bankowi i wydawcom prasy...

404 mln zł ...a taką wartość mają wszystkie długi dystrybutora.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Igor Chalupec dzieli się Ruchem