InPost stworzył spożywczą platformę

opublikowano: 05-07-2021, 20:00

Operator paczkomatów chce być liderem internetowych zakupów spożywczych wartych w Polsce niemal 2 mld zł. Eksperci podkreślają, że może namieszać na perspektywicznym rynku.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • z jakimi aspiracjami InPost wchodzi na rynek internetowych zakupów spożywczych
  • co nawiązanie tego partnerstwa oznacza dla Makro
  • jak eksperci oceniają nawiązanie tej współpracy

Notowany na giełdzie w Amsterdamie InPost — spodziewający się w tym roku około. 3,8 mld zł przychodów — odebrał w lipcu nową fabrykę paczkomatów z większym niż obecne centrum badawczo-rozwojowym. Będzie miał nad czym w nim pracować — w poniedziałek ogłosił stworzenie aplikacji InPost Fresh do robienia zakupów spożywczych i rozpoczęcie wspólnie z hurtownią Makro testów w Warszawie.

„Będą trwały kilka miesięcy, później będziemy rozszerzać zasięg, by stać się największym ogólnopolskim żywnościowym marketplace’em. […] To także w przyszłości możliwość zaistnienia online dla wielu firm działających dotychczas tylko w trybie offline” — zapowiedział Rafał Brzoska, prezes InPostu, cytowany w komunikacie prasowym.

Firma oferuje ponad 10 tys. produktów, w tym świeże mięso i warzywa, z ekspresowym dowozem w godzinę lub w dostawie tego samego albo innego dnia z precyzyjnym określeniem godziny. Kurierzy dostarczą towar w warunkach chłodniczych pod drzwi klienta.

Nowa twarz kuriera:
Nowa twarz kuriera:
InPost, którego prezesem jest Rafał Brzoska, rozwija się na wielu frontach. Zwiększa moce produkcyjne, przejmuje francuskiego operatora logistycznego i wchodzi na szeroką skalę w nową działalność.

Ciekawe partnerstwo kuriera z hurtownikiem

— Polski rynek e-grocery jest znacznie mniejszy w porównaniu z zachodnim, więc perspektywy do wzrostu są duże, a pojawianie się na nim kolejnych podmiotów naturalne. Dla InPostu to drugi krok na nim — ekspansję rozpoczął od stawiania lodówkomatów [ponad 70 w Warszawie, Krakowie i we Wrocławiu — red.], odpowiadających m.in. na duży koszt tzw. ostatniej mili w obsłudze peryferii miast. Współpraca z Makro pozwoli lepiej wykorzystać posiadane zasoby, w tym samochody chłodnie, w które zainwestował przy okazji lodówkomatów — mówi Krzysztof Kawa, analityk Ipopemy.

Partnerstwo Makro—InPost jest zdaniem Agnieszki Skoniecznej, głównego analityka handlu detalicznego w PMR, ciekawą inicjatywą, zwłaszcza że dotyczy dostaw kurierskich (a nie paczkomatowych — jak w przypadku umowy z Lidlem) i obejmuje świeże produkty.

— To właśnie ten segment, wymagający szczególnych warunków przechowywania i transportu towarów, stanowi największe wyzwanie dla internetowych sklepów spożywczych. W Polsce działa ich kilkaset, a tylko mała część — np. Barbora i Frisco — oferuje świeże towary w dowozie. Dla konsumentów główną barierą jest brak zaufania co do świeżości takich produktów — uważa Agnieszka Skonieczna.

W jej ocenie InPost ma finansowy i logistyczny potencjał, by namieszać na rynku e-grocery (internetowych zakupów spożywczych). Trudno jej jednak określić tempo ekspansji spółki, zważaywszy na rynkowe ograniczenia oraz to, że pozostali gracze dopiero w tym roku zwiększyli tempo wchodzenia do kolejnych miast.

Jest o co grać

Na polskim rynku e-grocery w ostatnich miesiącach wiele się dzieje, m.in. weszła na niego Barbora, a Frisco i Auchan Direct zwiększają skalę działalności. Do tego dochodzi rozwój rynku q-commerce, czyli ekspresowych dostaw w wykonaniu takich firm jak Bolt czy Jokr.

Zdaniem ekspertów PMR segment e-grocery ma duży potencjał — między styczniem a marcem internetowe zakupy spożywcze zrobiło 30 proc. Polaków. Firma badawcza prognozuje kilkunastoprocentowy średnioroczny wzrost rynku w latach 2021-26. W 2020 r. jego dynamika przekroczyła 40 proc., a wartość zbliżyła się do 1,9 mld zł.

Makro z szansą na zdobycie konsumentów

Krzysztof Kawa twierdzi, że partnerstwo InPost—Makro nie zmieni zasad gry na hurtowym rynku dostawców żywności zdominowanym przez Eurocash, ale to szansa dla mniejszej z tych sieci na poprawę konkurencyjności. W roku obrotowym 2019/2020 (październik-wrzesień) Makro miało 6,4 mld zł przychodów (-2 proc. r/r): za 94,7 proc. odpowiadały artykuły spożywcze, za resztę przemysłowe, 19,2 mln zł zysku operacyjnego (- 11,5 proc.) i 13,4 mln zł netto (-55,6 proc.). Według danych PMR Eurocash ma kilkanaście procent udziału w rynku, a jego najwięksi konkurenci — Makro, Selgros i Specjał — po kilka procent.

— Znacząco zwiększyliśmy udział w segmencie HoReCa i zakładamy kontynuację trendu. Potencjał klientów biznesowych oceniamy wysoko, natomiast dzięki współpracy z InPostem — wiarygodnym i doświadczonym graczem — docieramy do klienta końcowego, do którego w tradycyjnym kanale mamy ograniczony dostęp. Zbudowaliśmy czołową pozycję w sektorze HoReCa, mającym duże wymogi wobec jakości i szerokości asortymentu, co zapewni nam tak samo dobry odbiór u konsumentów korzystających z e-grocery — twierdzi Magdalena Figurna, rzecznik Makro.

Razem raźniej:
Razem raźniej:
Dominik Branny, prezes Makro Polska, twierdzi, że oferta jakościowych produktów spożywczych w połączeniu z dostawczymi kompetencjami InPostu do klienta końcowego daje podstawę do planowania szybkiej i szerokiej ekspansji.
materiały prasowe

Agnieszka Skonieczna podkreśla, że Makro, podobnie jak inne hurtownie cash & carry, nie były dotychczas kojarzone z miejscem zakupów dla klientów indywidualnych. Z kwietniowego badania PMR wynika, że z punktów tego typu korzysta mniej niż 10 proc. konsumentów.

— Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by Makro zbudowało pozycję w sprzedaży B2C w kanale e-commerce. Przed nim jednak trudne zadanie — nie tylko dotarcie do klienta indywidualnego, ale też zdobycie jego zaufania — twierdzi Agnieszka Skonieczna.

Okiem eksperta
InPost tworzy e-commerce’ową grupę
Sebastian Błaszkiewicz
dyrektor sprzedaży Unity Group
InPost tworzy e-commerce’ową grupę

InPost ogłosił wyjście poza logistykę i stanie się operatorem e-commerce. Dał kolejny sygnał rynkowi, że zamierza poszerzać działalność o nowe powiązane obszary i oferować w aplikacji produkty także innych dostawców. Musi się liczyć z konkurencją, ponieważ pójście w jego ślady Allegro jest przypuszczalnie kwestią czasu. Niemniej patrzę na rozwój InPostu raczej pod kątem szukania partnerów, a nie wygryzania kogoś z rynku. Jest ciekawym przykładem odwrotnej ścieżki w budowie biznesu e-commerce — najpierw postawił solidną bazę logistyczną, a teraz rozwija platformę, zachęcając m.in. ograniczeniem kosztów w transporcie. To początek budowy grupy wokół rozwiązań e-commerce.

Rynek e-grocery bardzo przyspieszył rozwój w okresie pandemii, gdy ludzie ograniczyli wychodzenie do sklepów, a na dostawę artykułów spożywczych trzeba było czekać nawet kilka tygodni. To był sygnał dla branży, że właśnie pojawił się segment z ogromnym potencjałem. Popłynęły więc inwestycje znaczących graczy, nie tylko sieci spożywczych, w tym Carrefoura, ale też funduszy inwestycyjnych — dobrym przykładem jest 100 mln USD dla działającego m.in. w Polsce Everli. Na wznoszącej fali naturalnie chciał się znaleźć także InPost. Perspektywy są tak duże, że nieskorzystanie z podobnej okazji byłoby grzechem. W tej branży jest sporo wyzwań, potrzebne są m.in. skomplikowane systemy logistyczne i specjalne środki transportu. Część procesów można jednak przekazać w ręce doświadczonego partnera, jak to zrobiło Makro.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane