14-11-2025, 13:47
Rolls-Royce Phantom to nie samochód. To materializacja luksusu, który przez 100 lat urzeczywistniał prostą filozofię: milczenie jest złotem. Historia Phantoma to opowieść o obsesyjnej perfekcji, która pozwoliła marce przetrwać kryzysy i sprawiła, że nawet tykanie zegara w środku było głośniejsze niż praca silnika. Dziś, gdy nowy egzemplarz kosztuje od 600 tys. euro wzwyż, a 75 proc. wszystkich wyprodukowanych Phantomów wciąż istnieje, ten pojazd wymyka się logice pieniądza, stając się inwestycją. Co ciekawe, najnowsza generacja, wożąca miliarderów i dyktatorów, coraz częściej pełni w Polsce rolę... tła do selfie, budząc kontrowersje wśród "kuratorów smaku".