Tani kredyt i drogie domy nie pomogły graczom
Wtorkowy handel zapowiadał się bardzo ciekawie. Udane zakończenie sesji w Stanach połączone z utrzymującą się od czterech sesji wzrostową tendencją warszawskiego parkietu sprawiało, że byki były faworytem dnia. WIG20 rozpoczął jednak z umiarkowaną energią i tylko naruszył poziom 2500 . pkt., ale większą cześć sesji spędził przyklejony do poziomu wczorajszego zamknięcia. Ponieważ dziś nasz rynek odstawał in minus od europejskiej czołówki w końcówce najbardziej niecierpliwi gracze postanowili realizować zyski przez co indeks zamknął się niewielkim spadkiem.