Ruch chce się pozbyć kiosków

opublikowano: 09-07-2018, 22:00

Dystrybutor prasy balansuje na krawędzi bankructwa. Ucieczką do przodu ma być sprzedaż sieci detalicznej, o co jednak nie będzie łatwo

Ruch to jedna z najbardziej znanych polskich firm, z wielkimi tradycjami. Jej pierwsze kioski powstały już w 1918 r. Dokładnie 100 lat później dystrybutor prasy, kontrolowany i zarządzany przez Igora Chalupca, byłego prezesa PKN Orlen, chce sprzedać ich sieć. W ten sposób zamierza wyjść z bardzo ostrego zakrętu, na jakim w swojej długiej historii spółka jeszcze nie była.

Sprawozdanie finansowe Ruchu za 2017 r., złożone w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS), nie pozostawia wątpliwości — „Zarząd Ruch S.A. podjął decyzję o sprzedaży części lub całości segmentu detalicznego”. Segment detaliczny to sieć około 1700 własnych i 500 wynajmowanych kiosków, generujących 60 proc. przychodów. By zrealizować plan, 1 stycznia 2018 r. Ruch wydzielił zorganizowaną część przedsiębiorstwa, a w drugiej połowie roku chce wnieść ją do nowo powołanej spółki Ruch Detal, którą w kwietniu zarejestrował w KRS.

Kolos na glinianych nogach

„Zamiarem zarządu Ruch S.A. jest sprzedaż całości lub części nowo utworzonej spółki Ruch Detal S.A., co pozwoli jej na sfinansowanie planów rozwojowych, a Ruch S.A. na pozyskanie finansowania bieżącej działalności. Podjęte przez zarząd działania mają doprowadzić do zdecydowanej poprawy sytuacji płynnościowej Ruch S.A”.

Z płynnością, bardzo łagodnie mówiąc, nie jest najlepiej. W ostatnich tygodniach media donosiły, że Ruch ma coraz większe problemy z regulowaniem płatności, a zaległości w stosunku do wydawców prasy stale rosną i sięgają kilku miesięcy. Ze sprawozdania finansowego spółki wynika, że jej zobowiązania krótkoterminowe wzrosły w ubiegłym roku z 453,6 mln zł do 551,1 mln zł, a tylko z tytułu dostaw i usług o około 50 mln zł (czyli 16,2 proc.), i to przy znaczącym spadku przychodów — z 1,46 do 1,34 mld zł.

Wskaźnik bieżącej płynności spadł z już niepokojących 0,99 do 0,64 (gdy optymalna jego wartość zawiera się w przedziale od 1,2 do 2), a wskaźnik zadłużenia wzrósł z 78 do 85,4 proc. Na koniec 2017 r. kapitały własne Ruchu zmalały do 117 mln zł, a na poziomie grupy kapitałowej — do zaledwie 18,9 mln zł. Dystrybutor prasy jest ponadto trwale nierentowny. Od czasu jego prywatyzacji w 2010 r. ani razu nie osiągnął zysku na działalności podstawowej, a przez sześć ostatnich lat stracił na czysto aż 425 mln zł. Tylko w 2017 r. strata netto wyniosła 56,8 mln zł, a ujemna EBITDA sięgnęła prawie 21 mln zł.

Ból głowy Aliora…

Jak w tej sytuacji Igor Chalupec, prezes Ruchu, który od połowy 2017 r. kontroluje go za pośrednictwem cypryjskiej spółki Loverose, wyobraża sobie sprzedaż Ruchu Detal? Szczególnie przy uwzględnieniu faktu, że poprzedni właściciel dystrybutora prasy, amerykański fundusz hedgingowy Eton Park, przez kilka lat bez sukcesu szukał inwestora dla całego Ruchu?

— Częścią naszego biznesu, którą najbardziej zainteresowani byli potencjalni inwestorzy, był właśnie segment detaliczny. Dlatego jesteśmy przekonani, że przy pomocy konsorcjum doradczego Central Europe Trust i mBanku w perspektywie 2019 r. uda się nam z sukcesem zrealizować ten projekt — mówi Igor Chalupec.

Obecną trudną sytuację firmy tłumaczy stanem, w jakim Ruch był przed prywatyzacją (czyli osiem lat temu), tym, że przez kilka ostatnich lat Eton Park, w związku z poszukiwaniem dla spółki nowego właściciela, w nią nie inwestował, a także faktem, że Ruch obecny jest głównie w kategoriach produktów (prasa, papierosy, bilety, karty telefoniczne i doładowania pre-paid), których sprzedaż systematycznie spada.

W sprawozdaniu finansowym zarząd Ruchu deklaruje, że sprzedaż „detalu” pozwoli na „finansowanie dalszej działalności i rozwoju” oraz „obniżenie zobowiązań kredytowych i handlowych”. O jaką kwotę? Mówiąc inaczej — na jaką cenę sprzedaży Ruchu Detal liczą władze dystrybutora? —

Doradzające nam przy sprzedaży konsorcjum oczywiście opracowało wycenę, jednak w związku z faktem, że proces poszukiwania inwestora będzie miał charakter niepubliczny, nie mogę o niej mówić — ucina Igor Chalupec.

Warto jednak pamiętać, że w 2016 r., gdy zakup całego Ruchu rozważała Poczta Polska, potencjalna cena oscylowała wokół zaledwie 30 mln zł, a od tego czasu kondycja spółki znacznie się pogorszyła. Z drugiej strony Ruch zapewnia, że segment detaliczny „jest rentowny, a jego EBITDA za 2017 r. wyniosła 19,2 mln zł”.

Tak czy inaczej, na wielkie „obniżenie zobowiązań kredytowych i handlowych” trudno liczyć, a jest co obniżać. Jeśli chodzi o zobowiązania finansowe, to od kilku lat Ruch obsługiwany jest przez Alior Bank. W ubiegłym roku, m.in. dzięki sprzedaży 11 nieruchomości, kredyt udało się zredukować z 88,9 do 82,2 mln zł. Ta kwota nie wyczerpuje jednak zaangażowania Aliora. 83,5 mln zł stanowią gwarancje udzielone przez bank, głównie na zabezpieczenie płatności z tytułu zakupionych towarów. Kredyt i gwarancje w 2017 r. przedłużono na kolejny rok — do października 2018 r. Są zabezpieczone hipoteką na nieruchomościach, zastawem na zapasach, cesją na należnościach, a dodatkowo zastawem na marce Ruch, posiadanej przez spółkę zależną Ruch Marketing (RM).

Znak towarowy ma być sprzedany razem z kioskami, do czego potrzeba wniesienia udziałów w RM do Ruchu Detal. To wszystko będzie wymagało zgody Aliora. Bank ze względu na tajemnicę handlową nie komentuje relacji z klientami. O tym jednak, że jest zaniepokojony sytuacją Ruchu, może świadczyć fakt, że w marcu 2018 r. do rady nadzorczej spółki wprowadził przedstawiciela — Miłosza Horodyskiego, a walne zgromadzenie akcjonariuszy zwiększyło uprawnienia organu nadzoru.

…i wydawców

Zobowiązania wobec banku to niejedyny problem Ruchu. Jeszcze większym są trudne relacje z wydawcami. W sprawozdaniu finansowym zarząd przyznaje, że ze względu na rosnące koszty logistyki i pracy oraz stały spadek na rynku prasy jej kolportaż „przynosi znaczące straty”, których „dalsze ograniczanie nie będzie możliwe”. Dlatego Ruch, „przy współpracy z Izbą Wydawców Prasy, podjął rozmowy w celu wypracowania porozumienia, które ma na celu zmianę warunków współpracy z wydawcami (…) W tym celu został z ramienia Izby powołany zespół składający się z przedstawicieli wydawców, który podjął współpracę z zespołem powołanym przez Ruch w zakresie ustalenia modelu alokacji kosztów”. Rezultatem ma być „poprawa sytuacji płynnościowej” Ruchu i „zatrzymanie wzrostu zadłużenia”.

— Kilka miesięcy temu Ruch rzeczywiście przedstawił kilkudziesięciu wydawcom plan spłaty zadłużenia i zmiany warunków współpracy, jednak zdecydowana większość z nich go nie zaakceptowała, uznając, że nie daje realnych perspektyw spłaty zadłużenia i skutecznej restrukturyzacji firmy. Rozmowy trwają, a w ich zakończeniu może pomóc audyt kosztów logistyki w Ruchu, którego przeprowadzenie zaproponowała sama spółka — mówi Marek Frąckowiak, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy (IWP).

O charakterze relacji między wydawcami a Ruchem dobrze świadczy pismo, które ponad miesiąc temu IWP wysłała do swoich członków. Można w nim przeczytaćm.in., że „brak jest jakichkolwiek ustaleń pomiędzy Ruch S.A. i Izbą”, a „powoływanie się przez Ruch S.A. w treści porozumień przedkładanych do podpisu Wydawcom na uzgodnienia pomiędzy Ruch S.A. i Izbą jest bezpodstawne i nieuprawnione”. Mimo tych zgrzytów Marek Frąckowiak zapewnia, że IWP, podobnie jak Alior Bankowi, zależy na wypracowaniu pilnego rozwiązania, bo szczególnie w przypadku mniejszych wydawców rosnące zaległości Ruchu stanowią realne zagrożenie dla utraty przez nie płynności.

Noga rośnie wolno

Z naszych informacji wynika, że sceptycyzm wydawców dotyczy m.in. tego, co zostanie w Ruchu po ewentualnej sprzedażydziału detalicznego. Głównie będzie to bowiem mocno deficytowy, jak przyznaje sama spółka, dział kolportażu prasy, czyli głównie hurtowa sprzedaż wydawnictw (w 2017 r. dała Ruchowi 403 mln zł przychodów) i prenumerat (55 mln zł) dostarczanych do sieci handlowych i indywidualnych punktów. Obecnie udziały Ruchu na tym rynku, zdominowanym przez konkurencyjnego Kolportera, wynoszą 28,6 proc., podczas gdy w 2010 r. przekraczały 40 proc. Podobnie jest z liczbą obsługiwanych punktów sprzedaży — skurczyła się w tym czasie z 28,6, do około 15 tys.

Spadek na tradycyjnym dla niej rynku prasy spółka od kilku lat stara się zrekompensować, rozwijając usługi kurierskie i logistyczne, m.in. swój sztandarowy projekt Paczka w Ruchu. Z jakim skutkiem? Zdaniem władz Ruchu — z sukcesem, bo ten segment jest rentowny. Jak bardzo? Tego spółka nie ujawnia. Ze sprawozdania finansowego wynika jedynie, że w 2017 r. przychody Ruchu ze sprzedaży wszystkich usług (także m.in. reklamowych) zwiększyły się o… 3,1 proc., do 75 mln zł, stanowiąc zaledwie 5,6 proc. jej przychodów.

— Zarówno w obszarze detalu, jak też usług logistyczno-kurierskich moglibyśmy się rozwijać szybciej, ale nie było to możliwe, ze względu na ograniczenia kapitałowe — tłumaczy Igor Chalupec.

Według niego, od 2015 do 2017 roku wolumen obsłużonych paczek wzrósł z 1,3 do 5 mln, a w tym roku ma przekroczyć 10 mln. Realizacją tego planu zajmie się już zarząd w nowym składzie. Dariusz Stolarczyk, wiceprezes i dyrektor operacyjny Ruchu, który w 2015 r. na łamach „PB” przedstawiał strategię logistyczno-kurierskiej nogi spółki, 31 marca 2018 r. złożył rezygnację.

„Nie” dla upadłości

Mimo wszystko w sprawozdaniu finansowym zarząd Ruchu zapewnia, że „dodatnie przepływy z rosnących zysków z usług kurierskich i logistycznych, po sprzedaży Ruch Detal — będą wystarczające, by rozpocząć spłatę przeterminowanych zobowiązań handlowych”. Tyle że ich spłatę, w tym samym sprawozdaniu, uzależnia też od podpisania porozumień z wydawcami, których wciąż brak. Czy w tej sytuacji Igor Chalupec rozważa dokapitalizowanie spółki? A może zamierza złożyć wniosek o jej upadłość lub restrukturyzację?

— Spółka nie spełnia przesłanek wynikających z prawa upadłościowego i restrukturyzacyjnego. A dokapitalizowanie? Nie jest możliwe do momentu dojścia do porozumienia z wydawcami w zakresie kolportażu prasy, jedynego obszaru w spółce przynoszącego straty — odpowiada Igor Chalupec.

I koło się zamyka. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Ruch chce się pozbyć kiosków