26-06-2008, 10:59
Zniżkujące kontrakty na amerykańskie
indeksy i spadkowe otwarcia na głównych rynkach Europy stworzyły negatywną
otoczkę na początku warszawskich notowań. Wig20 otworzył się 0,1 proc. pod
kreską, co odbiegało od schematu z dwóch ostatnich sesji. Przez chwilę zanosiło
się na możliwość testu poziomu 2600 pkt., ale bardzo szybko pojawiły się tzw.
pomocne ręce, które na śmiesznie małym obrocie zdołały podtrzymać chwiejny
indeks i wyciągnąć go nad kreskę.