07-12-2022, 09:17
Wtorkowa sesja na Wall Street, podobnie jak ta z poniedziałku przyniosła kontynuacje spadków i dalszy wzrost awersji do ryzyka. Obawy przed recesją podsyciły wypowiedzi czołowych osób ze świata finansów, jak chociażby CEO JP Morgan, Jamie Dimona, który ostrzega, że w przyszłym roku w USA może nastąpić mocna recesja. W podobnym tonie wypowiedział się CEO Goldman Sachsa, David Solomon, który w wywiadzie stwierdził, że rynki czekają trudne czasy i cięcia wynagrodzeń oraz redukcja zatrudnienia nie będą niczym zaskakującym. W efekcie Dow Jones stracił 1.4%, technologiczny Nasdaq spadł o niemal 2.5%, a S&P500 osunął się o 1.9%. Notowania ropy naftowej dalej osuwają się na południe w obawie przed recesją i spadkiem popytu, a baryłka WTI znajduje się na rocznych minimach w okolicy 74 USD.