12-03-2010, 17:12
Wczorajsze dojście indeksu S&P500 do
poprzedniego rekordu nie spowodowało euforii na pozostałych giełdach na świecie,
ale zdecydowanie pomogło im w kontynuacji wzrostów. Wciąż nie widać żadnej chęci
do korygowania trwającej już przecież od ponad miesiąca zwyżki i pozbywania się
akcji. Odwaga inwestorów, zarówno tych, którzy akcje trzymają, jak i tych,
którzy je kupują, jest godna podziwu. Na razie nie ma śladu ani strachu, ani
euforii. Może więc na zakończenie trendu lub jego poważniejszą korektę przyjdzie
jeszcze zaczekać.