19-05-2008, 10:50
Piątkowa sesja w USA zakończyła się dość
neutralnie w kontekście wysokich cen ropy naftowej oraz nienajlepszych danych
makro. Na dodatek, kurs eurodolara, który przed południem zniżkował, zmienił
kierunek na wzrostowy. Obecnie eurodolar ulega kolekcie w średnioterminowym
trendzie spadkowym po tym, jak w piątek wybił się ze strefy oporu na poziomie
1,5552 – 15560. Zapowiada to najprawdopodobniej ruch do 1,57, ale taka sytuacja
nie oznaczałaby jeszcze powrotu do wzrostów na tej parze. Dopiero przełamanie
1,57 kazałoby zastanawiać się nad zmianą trendu w średnim terminie. Dziś z
danych makro zostanie opublikowany indeks wskaźników wyprzedzających koniunkturę
LEI w USA. Ale nie są to na tyle znaczące dane, aby wywołać większy ruch
na rynku walutowym.