12-06-2008, 22:08
Inwestorzy handlujący na amerykańskich
giełdach mieli nadzieję na odreagowanie. Pierwsza część sesji wskazywała na taki
właśnie scenariusz, ale w drugiej połowie notowań siła popytu wyraźnie osłabła.
To wynik braku zdecydowania graczy odnośnie zaprezentowanych danych makro i
ponownego wzrostu cen ropy. Na szczęście na samym finiszu znów kupujący mocno
przycisnęli.