Bez "party" na parkietach
Do początku wczorajszej sesji wiadomo było, że głównym wydarzeniem dnia będzie zaprzysiężenie nowego prezydenta USA. Na drugi plan zeszły informacje giełdowe, ale rynki wcale biernie nie czekały na słowa otuchy od Baracka Obamy. Zamiast tego giełdy „przywitały” prezydenta głębokimi spadkami.